Reklama

Reklama

Czy można wynajmować mieszkania parom bez ślubu? Franciszkanie ostrzegają

Mieszkanie ze sobą przed ślubem w Kościele katolickim jest uznawane za grzech. Pojawia się zatem pytanie, czy wynajmowanie lokum parom żyjącym na tzw. kocią łapę nie jest również przekroczeniem norm religijnych. Wszelkie wątpliwości postanowili rozwiać franciszkanie prowadzący na platformie YouTube kanał „Bez sloganu”.

Wspólne mieszkanie przed ślubem

Osoby żyjące w wierze katolickiej dobrze wiedzą, że konkubinat i wspólne mieszkanie ze sobą bez ślubu jest uznawane za grzech. Rozważania w tej kwestii głównie wiążą się z zachowaniem czystości przedmałżeńskiej i możliwością przekroczenia kolejnych norm religijnych. Kościół katolicki zdecydowanie się temu sprzeciwia, a wyspowiadanie się ze wspólnego mieszkania nie zawsze oznacza otrzymanie rozgrzeszenia. 

Obecny czas na rynku najmu jest jednym z najgorętszych. To właśnie przełom września i października jest okresem, w którym wiele osób szuka mieszkań do wynajęcia. Wśród nich nie brakuje par żyjących na tzw. kocią łapę. W takiej sytuacji wielu praktykujących katolików zastanawia się, czy może wynająć mieszkanie osobom żyjącym bez ślubu. 

Reklama

Czym jest grzech społeczny?

Duchowni prowadzący na platformie YouTube kanał "Bez sloganu" postanowili odnieść się do kwestii wynajmowania mieszkań osobom żyjącym bez sakramentu małżeństwa. Franciszkanie przedstawili dylemat pewnej kobiety, która zastanawia się, czy może wynająć mieszkanie parze studentów żyjącej bez ślubu. Jak podano, potencjalni najemcy szukają nowego lokum, by mieć więcej intymności. Na pytanie wiernej postanowili odpowiedzieć za pośrednictwem filmu. 

Franciszkanie podkreślili, że większość nie czuje się odpowiedzialna za to, co robią inni, ale w Kościele występuje nieco zapomniana kategoria grzechów cudzych. Na nagraniu można również usłyszeć o tzw. grzechu społecznym, o którym mówi Katechizm Kościoła Katolickiego. 

Czy można wynająć mieszkanie parze bez ślubu?

Duchowni skupili się, na potrzebie intymności, o której wspomnieli studenci. To skłoniło ich więc do podejrzeń, że para nie chce zachować czystości przedmałżeńskiej. Jeden z franciszkanów dodał, że wynajęcie mieszkania osobom, które zamierzają żyć w grzechu i jest to nam wiadome, oznacza aprobatę tego stylu życia.    

"Sprawa jest oczywista w mojej ocenie. Grzech jest złem i wykroczeniem przeciwko prawu. Jeżelibyśmy przenieśli to na grunt prawa karnego, to jest współudział. [...] To zawsze jest kwestia świadomości. Tutaj ta świadomość jest i teraz pytanie, czy ja się na to godzę" - mówi jeden z duchownych. 

Wspomniano również o przyzwoleniu rodziców na styl życia dzieci oraz bezradności, bo jak zaznaczono, ta granica odpowiedzialności w pewnym momencie się kończy. Franciszkanie jednak jasno stwierdzili, że decyzja dotycząca wynajęcia mieszkania jest kwestią indywidualną. Jeden z nich zwrócił się do kobiety, którą poprosiła ich o pomoc. 

"Świetnie, że masz takie dylematy. To jest twój dom, to jest twój dach i ty masz prawo decydować o tym, jak chcesz. To jest naprawdę twoje pole i czy ty wynajmiesz to mieszkanie na składowisko nielegalnych treści, czy to będzie mieszkanie wynajęte na dom modlitwy, to jest twoja sprawa i ty też bierzesz odpowiedzialność, jeśli znasz cel i przeznaczenie". 

***

Zobacz także: 

Ksiądz błogosławił dziecko. Niesamowite, co zrobił maluch!

Krew, kości i inne "pamiątki" po świętych. W ten sposób Kościół dzieli relikwie

Jak przygotować się do bycia chrzestnym? Te pytania zada ci ksiądz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: życie bez ślubu | związki bez ślubu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy