Reklama

Reklama

Jak nie wybierać psa? Tak wyrządzisz krzywdę sobie i psu

Decydując się na psa, podejmujemy niezwykle ważną decyzję na wiele lat naszego życia. Często towarzyszy nam wtedy radość i ekscytacja, ale są pewne czynniki, którymi absolutnie nie powinniśmy kierować się przy wyborze psa. Nierozważna decyzja może zniszczyć nie tylko nam, ale i niczemu niewinnemu psu życie.

Nowy pies, nowy członek rodziny. Jeżeli właśnie tak traktujemy decyzję o przyjęciu do naszego domu psa, to podchodzimy do sprawy bardzo poważnie.

Adopcja, czy kupno psa wiążą się z ogromem pracy, całkiem sporą liczbą obowiązków, wydatkami, a niekiedy z poświęceniem, chociażby własnych planów.

Jeżeli jednak już jesteśmy na to gotowi, to pozostaje wybór psa, ale nie zawsze do końca wiemy, jaki pies będzie pasował do nas i do naszej rodziny. Jest wiele czynników, które powinniśmy wziąć pod uwagę, decydując się na danego psa.

Czym jednak nie powinniśmy się kierować, kiedy zapadła już decyzja o powiększeniu rodziny o czworonoga?

Reklama

Zobacz również: Psy miłosierdzia - ginęły ratując ludzkie życie. Nie tylko one zapisały się w historii

Husky, Bordery i Owczarki Niemieckie, czyli jak nie ulec modzie

Co jakiś czas wśród właścicieli psów można zauważyć przybywających opiekunów danej rasy. Raz popularne stają się border colie, raz owczarki niemieckie, a raz beagle.

Od czego zależy natężenie popularności danej rasy? Czasem zobaczymy daną rasę u popularnej celebrytki, a później u kolejnej, która poszła w ślady koleżanki. Niekiedy dana rasa psa pojawi się w filmowym hicie, a czasem widzimy częściej jej zdjęcia w mediach społecznościowych.

Dlaczego jednak nie warto podążać za modą? Jak każda moda i ta na daną rasę psa przeminie, a my zostaniemy z psem niekoniecznie dopasowanym charakterem do nas i naszego stylu życia.

Każda z ras ma swój rys psychologiczny, pewne predyspozycje i potrzeby. Należy zastanowić się, czy jesteśmy w stanie zapewnić psu rasy border colie tyle aktywności fizycznej i pracy umysłowej, ile faktycznie ta rasa potrzebuje? Czy jesteśmy wystarczająco zaangażowani w proces wychowania owczarka niemieckiego, który potrzebuje skupienia na przewodniku, albo czy mamy wystarczająco dużo cierpliwości do nieco upartych beagli z instynktem łowieckim?

Wygląd – czyli nie oceniaj książki po okładce

Piękne psy na wystawach, zdobywające medale. Sierść, postawa, sposób poruszania się, robią wrażenie. Podobnie kundelki w schroniskach. Niektóre z nich są piękne, albo urzekają nas jakimś szczegółem - popatrzą na nas wyjątkowy sposób.

Jednak kierowanie się wyglądem, chwilowym impulsem, też bywa zwodnicze.

Tak jak i w ludzkim życiu, ważniejszy jest charakter, niż wygląd. Potem pies, wyglądający w schroniskowej klatce niczym anioł, może zaskoczyć nas swoim temperamentem, któremu nie będziemy w stanie sprostać.

Dlatego tak ważna jest rozmowa z hodowcą lub z pracownikiem schroniska, by dowiedzieć się czegoś więcej o danym psie.

Zobacz również: Rasy psów, które wyróżniają się już na pierwszy rzut oka

„Mamusiu, kup mi pieska”, czyli dlaczego pies nie jest dla dziecka?

Prośby, a wręcz błagania dzieci o zwierzęta domowe to częste sceny w polskich domach. Pociechy zarzekają się, że będą opiekować się psem i sumiennie wyprowadzać go na spacer, a potem pies trafia do schroniska jako... nietrafiony prezent, bo jednak dziecko przestało opiekować się wymarzonym psiakiem.

Uleganie gorącym namowom dzieci, kiedy my, dorośli nie jesteśmy przekonani co do słuszności tej decyzji, jest wysoce nieodpowiedzialnym zachowaniem.

To osoba dorosła jest w pełni odpowiedzialna za psa, którego kupuje bądź adoptuje i nie może polegać na zapewnieniach 6-cio, czy 10-latka, że będzie się nim opiekował.

To na dorosłym właścicielu spoczywa obowiązek dbania o psa, dziecko może nam wyłącznie pomagać w tym procesie. Chęć posiadania psa i przede wszystkim - gotowość na to - powinna wyjść od osoby dorosłej. 

Weźmiemy aktywnego psa. To on nas zmotywuje do ruchu!

Jeżeli biorąc psa, żywimy nadzieję, że to on nas zmotywuje do czegokolwiek, to jesteśmy w błędzie.

Pies o dużej potrzebie ruchu, aktywności fizycznej, nie zmotywuje nas samą swoją potrzebą do naszej aktywności.

Niestety często bywa tak, że osoby preferujące siedzący tryb życia, żałują decyzji o wzięciu psa o rysie sportowym. Cierpi wówczas także pies, który nie może spożytkować swojej energii i zaspokoić potrzeb wynikających z uwarunkowań psychicznych i fizycznych, gdyż przesiaduje on w domu z właścicielem.

Wybierając psa wybierzmy takiego, który będzie aktywnością pasował do naszego trybu życia.

Zobacz również: Psy, które nie lubią samotności. Nie zostawiaj tych ras samych w domu

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PSY (Park Jae-Sang) | psi behawioryzm | wybór psa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy