Reklama

Reklama

Kobieta została wyrzucona z wesela. Powodem był jej strój

Wesele to okazja, na którą kreacje dobiera się z dużą pieczołowitością. Dotyczy to nie tylko pary młodej, ale również gości. Czasem stylizacje wybierane przez tych ostatnich okazują się jednak na tyle kontrowersyjne, że zostają oni poproszeni o opuszczenie uroczystości. Taką właśnie historię na swoim kanale na Tik Toku opowiedziała Sadie Lane, amerykańska wedding planerka.

Dobierając strój na weselne przyjęcie  zwykle kierujemy się nie tylko trendami i własnymi preferencjami, ale również tradycyjnymi wytycznymi. Zgodnie z nimi na tego rodzaju uroczystości należy unikać strojów białych - barwa ta jest zarezerwowana dla panny młodej, czarnych - kolor ów miałby zwiastować nieszczęście, czy przesadnie ekstrawaganckich - by nie odwracać uwagi od bohaterów tego dnia.

Zobacz również: Złoto na paznokciach. Eleganckie i zawsze modne

Reklama

Na weselu w białej sukni do ziemi

Choć powyższe wytyczne dziś są traktowane o wiele swobodniej niż jeszcze kilka dekad temu, w przypadku niektórych panien młodych widok gościa ubranego na biało, potrafi wzbudzić irytację. Tak właśnie stało się podczas wesela, które na swoim Tik Toku zrelacjonowała Sadie Lane.

Do incydentu doszło podczas uroczystości ślubnej dwóch kobiet. Dzień przebiegał według ustalonego wcześniej planu do momentu, w którym panny młode dostrzegły, że jedna z zaproszonych przez nie kobiet, jest ubrana w białą suknię. Widok ten rozzłościł je tak bardzo, że poprosiły Sadie o wyproszenie gościni z wesela.

Zobacz również: Gwiazda zachwyca w bikini. Jej figura robi wrażenie

"Bardzo szybko dostrzegłam ją na parkiecie, bo miała na sobie białą sukienkę. Nie kremową, nie w kolorze szampana, tylko śnieżnobiałą, sięgającą ziemi sukienką z długim rękawem" - relacjonowała Sadie na jednym z filmików zamieszczonych na Tik Toku. "Szłam w jej kierunku i nie miałam pojęcia, co powiedzieć. Miałam nadzieję, że słowa jakoś same się ułożą. W końcu powiedziałam bardzo uprzejmie: poinformowano mnie, że nie będziesz mogła uczestniczyć w dalszej części wieczoru".

Ubrana w białą sukienkę kobieta opuściła uroczystość. Decyzję pary młodej skomentowała jednak słowami, "kilka tygodni temu sama brałam ślub i nigdy nie poprosiłabym nikogo o opuszczenie mojego wesela z powodu sukienki".

Sadie dodała, że ubrana na biało gościni mieszkała zaledwie kilka kilometrów od miejsca, w którym odbywało się przyjęcie weselne. Mogła więc pojechać do domu, przebrać się w inną kreację i wrócić. Nie zdecydowała się jednak na takie rozwiązanie. 

Zobacz również: Ten rodzaj alkoholu jest najgorszy. Sprzyja cukrzycy i otyłości

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ślub | wesele | kreacja na wesele | sukienka na wesele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy