Reklama

Reklama

Na chwilę zamoczył stopy i słono za to zapłacił

Upały nad Europą nie odpuszczają, dlatego każdy szuka skutecznego sposobu na choćby chwilowe schłodzenie organizmu. Niestety czasami zdarza się i tak, że za tę przyjemność może nam przyjść słono zapłacić. Przekonał się o tym turysta z Wielkiej Brytanii, który został ukarany wysokim mandatem za moczenie stóp w fontannie.

Dla pewnego Brytyjczyka to miały być beztroskie i niezapomniane wakacje. Mężczyzna wybrał się do Włoch, gdzie zamierzał delektować się tamtejszą kuchnią i podziwiać niezliczoną ilość zabytków. W trakcie intensywnego zwiedzania Rzymu, gdzie bez wątpienia żar lał się z nieba, turysta postanowił nieco odpocząć na jednym z najsłynniejszych, tamtejszych placów Piazza di Spagna. To właśnie tam znajdują się m.in. popularne 137-stopniowe schody, które powstały w XVIII w.

Brytyjczykowi tak bardzo doskwierał upał, że bez chwili namysłu postanowił schłodzić swoje stopy w zabytkowej fontannie. Za tę chwilę przyjemności przyszło mu jednak zapłacić mandat w wysokości 500 euro. We Włoszech wchodzenie do fontann jest surowo karane, o czym w ostatnich tygodniach przekonało się wielu turystów. Policja w tym temacie jest bezwzględna i na nic zdadzą się tłumaczenia o wysokiej temperaturze, która od wielu dni panuje we Italii.

Reklama

Zobacz także: Włoscy fryzjerzy zapłacą karę za mycie włosów. Wszystko przez suszę

Ale zakaz kąpieli w fontannach to niejedyne zakazy, które obowiązują turystów w kraju pizzy. W niektórych regionach zakazano chodzenia z gołym torsem lub w bikini poza plażą. Wysoki mandat zapłacimy również przy próbie kupienia podrabianych pamiątek na licznych straganach. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: fontanna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy