Reklama

Reklama

Nauczycielka zdradza, jak okiełznać niespokojne dzieci. Niezła sztuczka!

Uspokojenie uczniów bywa trudnym zadaniem. Ciężej jest zazwyczaj w przypadku tych najmłodszych dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę ze szkołą. Pewna nauczycielka postanowiła zdradzić swój patent, który wykorzystuje podczas lekcji. Okazuje się, że działa w zaledwie kilka sekund.

Nauczycielka zdradza patent na uspokojenie uczniów

Pewna nauczycielka, na którą uczniowie mówią Miss P., za pomocą mediów społecznościowych pokazuje, w jaki sposób uczy pierwszoklasistów. Obecnie obserwuje ją ponad 90 tys. osób, a jej filmy cieszą się sporym zainteresowaniem. Jak podkreśliła, na swoim instagramowym profilu relacjonuje codzienność nauczyciela i przy okazji dzieli się radami i wskazówkami.

Miss P. dobrze wie, że uczniowie w pierwszej klasie muszą poznać pewne zasady i przyzwyczaić się do tego, że wszystko będzie zupełnie inne niż w przedszkolu. Zdarza się więc, że mają trudności ze skupieniem, zaczynają rozmawiać między sobą, a w sali pojawia się gwar. To właśnie wtedy nauczyciel musi okiełznać niespokojne dzieci. Miss P. postanowiła zdradzić swój patent, który działa niemal natychmiast.

Reklama

Jak okiełznać niespokojnych uczniów?

Miss P. podzieliła się dwoma sposobami, dzięki którym jest w stanie uciszyć dzieci i skupić ich uwagę na prowadzonej lekcji. Pierwszy z nich polega na podniesieniu do góry dłoni i odliczaniu od pięciu lub dziesięciu do zera. "Kiedy dzieci zauważą, dołączają do mnie w tym cichym odliczaniu, więc wszyscy czekamy w ciszy na zero. Niektórzy zdecydowanie orientują się szybciej niż inni, ale w momencie, gdy ręce podnoszą się do góry, aby dołączyć, każdy zaczyna zdawać sobie sprawę i wkrótce wszyscy milkną przy zerze" - napisała pod instagramowym postem Miss P.

Drugi sposób opiera się na coraz cichszym mówieniu. Nauczycielka zwraca się do uczniów, a oni odpowiadają jej w taki sam sposób. Miss P. zaczyna więc mówić ciszej, aż w końcu zaczyna szeptać. W ten sposób uczniowie się uspakajają, znika gwar oraz hałas.

Pod postem nauczycielki pojawiło się mnóstwo komentarzy, a swoimi doświadczeniami podzieliły się także inne nauczycielki. Niektóre z nich przyznały, że te metody nie działają w przypadku ich uczniów, ale pojawiły się także głosy osób, które były wręcz pod wrażeniem. "Takie proste, a jednocześnie super skuteczne techniki zarządzania klasą. Wspaniale", "Niesamowita kontrola nad klasą!" - pisali internauci. 

***

Zobacz także:

Nigdy nie zostawiaj tych rzeczy w aucie, gdy jest zimno

Kontrolerzy zapukają do drzwi Polaków. Czy trzeba ich wpuścić do domu?

Oto wyraźny znak, że idzie zmiana w pogodzie. Przylatują do Polski na potęgę!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nauczyciele | szkoła | dzieci w szkole

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy