Reklama

Reklama

Nie powinna była się urodzić? Kobieta pozwała położnika swojej matki

Brytyjka Evie Toombes przyszła na świat obarczona bardzo poważną wadą wrodzoną - rozszczepem kręgosłupa. Gdy skończyła 20 lat, postanowiła walczyć w sądzie o odszkodowanie od lekarza zajmującego się jej mamą, który doprowadził do powstania tej wady rozwojowej.

Gdy patrzymy na media społecznościowe Evie Toombes, to mniej więcej na połowie publikowanych przez nią zdjęć widzimy ładną, młodą kobietę cieszącą się życiem, spacerami po plaży, jazdą konną. Druga połowa fotografii dokumentuje jednak jej częste pobyty w szpitalu i zabiegi, którym musi się regularnie poddawać, by jak najdłużej zachować sprawność.  

Przyczyny powstania wady rozwojowej kręgosłupa nie są do końca zbadane. Specjaliści często mówią o uwarunkowaniach genetycznych i dziedziczeniu predyspozycji do powstania rozszczepu kręgosłupa. Równocześnie w innych badaniach przyczyny upatruje się w zjawiskach zewnętrznych, takich jak infekcje w życiu płodowym, niedobór kwasu foliowego i witamin z grupy B, naświetlanie kobiet w ciąży promieniami rentgenowskimi, przyjmowanie leków przeciwdrgawkowych.

Reklama

W przypadku Evie to właśnie niedobór kwasu foliowego w organizmie jej mamy podczas ciąży miał spowodować powstanie ten poważnej wady. Winę za ten stan rzeczy, według dziewczyny, miał ponosić lekarz opiekujący się mamą Evie. Chociaż kobieta zasięgała jego rady jeszcze w okresie, gdy dopiero starała się o dziecko, lekarz nie zalecił jej suplementacji tego ważnego składnika. 20 lat po swoich narodzinach Toombes zdecydowała się wystąpić na drogę sądową.

W pozwie sądowym zawarto informację o tym, że już teraz sprawność Evie jest bardzo ograniczona, a z czasem będzie jeszcze się pogarszał, aż dziewczyna trafi na wózek inwalidzki. Evie cierpi też na problemy związane z działaniem układu trawiennego i moczowego.

Pozwany lekarz Dr Philip Mitchell, który w 2001 roku pracował w Hawthorn Medical Practice w Skegness, gdzie jego pacjentką była matka Evie, zaprzeczył swojej odpowiedzialności za aktualny stan zdrowia dziewczyny, twierdząc, że jego porady były "rozsądne".

Zaprzeczyła temu matka 20-latki. "Poinformowano mnie, że jeśli stosuję dobrą dietę, nie ma potrzeby, bym brała dodatkowo kwas foliowy" - zeznała w czasie procesu.

Sąd jednak był innego zdania i przyznał rację Toombes, tym samym potwierdzając jej prawo do odszkodowania. Według sędzi Rosalind Coe z londyńskiego sądu, gdyby matka Evie była poinformowana o konieczności podniesienia poziomu kwasu foliowego w organizmie, wstrzymałby się z zajściem w ciążę, aż do czasu, gdy urodzenie zdrowego dziecka byłoby o wiele bardziej prawdopodobne.

"W tych okolicznościach doszłoby do późniejszego poczęcia, które skutkowałoby normalnym, zdrowym dzieckiem" - dowodziła sędzina Coe w czasie ogłoszenia wyroku. 

Suma odszkodowania nie jest znana, ale prawnicy Evie Toombes mówią o dużej kwocie, która pozwoli pokryć wydatki związane z leczeniem, opieką i życiem z wrodzoną wadą.

Media w Wielkiej Brytanii piszą o tym wyroku jako o "przełomowym" w brytyjskim sądownictwie, jako że pozwala innym poszkodowanym dzieciom dochodzić zadośćuczynienia od lekarza, który w nie prowadził odpowiednio swoich pacjentek w okresie ciąży.

Zobacz również:

Kwas foliowy: dlaczego jest taki ważny? 

Aborcja w Polsce. W 2020 r. przeprowadzono ponad 1000 zabiegów

Zostali ojcami jeszcze w podstawówce. Tak potoczyło się ich życie



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje