Reklama

Reklama

Patowynajem przechodzi na wyższy poziom. Ofiarami młode, biedne kobiety

Wśród wielu ofert patowynajmu w ostatnim czasie można znaleźć również te, w których właściciele oferują kobietom użyczenie mieszkania w zamian za seks. To obrzydliwe i naganne zachowanie, które ukazuje także większy problem społeczny dotykający najczęściej młode, biedne kobiety.

Na polskim rynku wynajmu trwa kryzys związany z dużym popytem na mieszkania i związanym z tym wzrostem cen. Właściciele pozwalają sobie na coraz więcej, a fatalne warunki za wysoką kwotę już mało kogo potrafią zaskoczyć. Do czego jeszcze są w stanie posunąć się wynajmujący?

Obrzydliwe oferty wynajmu

Co jakiś czas w internecie robi się głośno wokół różnych ofert najmu. Ostatnio zaczęły pojawiać się jednak ogłoszenia budzące powszechny sprzeciw z innego powodu niż zbyt wysoka cena w stosunku do panujących warunków. 

Chodzi o ogłoszenia, w których mężczyźni oferują wynajem mieszkania kobiecie w zamian za spełnienie określonych warunków - spędzenie z nim jednego lub kilku wieczorów bądź nocy. Takie obrzydliwe propozycje pojawiają się na facebookowych grupach dotyczących najmu.

Reklama

Jedna z ofert dotyczyła mieszkania w Warszawie, a jej treść była następująca:

Inne z kolei pochodzą z Krakowa, Wrocławia czy Trójmiasta i brzmią bardzo podobnie. Często jest w nich podkreślone, że wynajem mieszkania nastąpi na podstawie umowy użyczenia. Trzeba jednak zaznaczyć, że nikt nie może mieć pewności, że do takiego użyczenia w ogóle ostatecznie dojdzie.

Patowynajem czy sutenerstwo?

Powyższe oferty to nie tylko przykłady na patowynajem, ale również można zastanowić się nad tym, czy nie podchodzi to pod sutenerstwo. Niezależnie jednak od faktu, że jest to balansowanie na granicy prawa, moralna ocena takich zachowań powinna być naganna.

Należy podkreślić, że tego typu ogłoszenia są także przykładem tzw. podwójnego wykluczenia. Po pierwsze dochodzi tu do wykorzystywania kobiet, a po drugie najbardziej narażona jest na to najuboższa część społeczeństwa. Często młode dziewczyny czują, że nie mają innej opcji.

Inne przykłady patowynajmu

Nieraz już pisaliśmy o typowych przykładach patowynajmu lub patodeweloperki. Właścicielka pewnego mieszkania w Warszawie życzyła sobie czynszu za cały okres 5-letniego najmu z góry, czyli 270 tysięcy złotych. Po tym czasie była gotowa sprzedać lokal wynajmującym.

Była również oferta mikrokawalerki z Gdańska o powierzchni 10 m kw. Właścicielka opisywała go jako "świetną, funkcjonalną kawalerkę typu studio" i życzyła sobie 1900 złotych. Znajdowały się w nim m.in. schody prowadzące w stronę blatu, a następnie obok kuchennej płyty do łóżka na antresoli.

***

Zobacz również:

Kuriozalna oferta najmu w Warszawie. Co jeszcze wymyślą właściciele mieszkań?

Patodeweloperka zawitała także do Gdańska. Łóżko nad kuchnią i biurko obok zlewu

Namiot na balkonie za 2200 złotych miesięcznie. Patowynajem kwitnie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: patowynajem | patodeweloperka | prostytucja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy