Reklama

Reklama

Polka pokazała tureckie wesele. Oto co podali do jedzenia

TikTokerka Maria postanowiła podzielić się krótkim nagraniem z tureckiego wesela. Polka pokazała na nim, co dokładnie ją zaskoczyło, a szczególną uwagę zwróciła na jedzenie oraz salę weselną. Oto jak zareagowali internauci.

Podróż autostopem do Turcji

Użytkowniczka TikToka, która na platformie posługuje się nickiem "mariagenowefa" na swoim profilu podzieliła się z internautami m.in. nagraniami z podróży do Turcji. Polka wybrała się do Stambułu na wesele koleżanki i jak podkreśliła na jednym z filmów, jej wyprawa autostopem zaczęła się dwa tygodnie wcześniej. Kobieta przy okazji zatrzymała się na kilka dni w Macedonii. 

TikTokerka Maria regularnie publikowała filmy dotyczące wyjazdu. Zrelacjonowała niemal każdy dzień podróży i przy okazji podzieliła się kilkoma ciekawostkami dotyczącymi Turcji. 

Reklama

Na jej profilu nie zabrakło również filmu z tureckiego wesela. Spotkało się z zainteresowaniem internautów, a na ich reakcje nie trzeba było długo czekać.

Polka na tureckim weselu

TikTokerka Maria pokazała, jak wygląda tradycyjne przyjęcie ślubne w Turcji i przy okazji zdradziła, co ją najbardziej zaskoczyło. Pierwszą kwestią było miejsce, w którym odbywała się uroczystość. Okazuje się, że para młoda wynajęła bazar i to właśnie on posłużył jako sala weselna. 

Polka zwróciła również uwagę na jedzenie i jak podkreśliła "było sprawą drugorzędną". Na nagraniu widać duże, plastikowe miski wypełnione m.in. ryżem oraz sałatką.  

Ponadto zaznaczyła, że orkiestra "dała czadu" i znalazło się tam aż dwóch klarnecistów. "To moje drugie tureckie wesele, tym razem bardziej tradycyjne. Przysięgam, ta orkiestra to była najlepsza część wesela" - napisała TikTokerka. 

Pod nagraniem pojawiło się sporo komentarzy. Niektórym internautom takie wesele przypadło do gustu, ale nie zabrakło również głosów od osób, którym się nie spodobało. "Aż bym poszła na takie wesele", "Moje marzenie do spełnienia to pójść na takie wesele", "Jedzenie w miskach? Nigdy w życiu", Dla mnie nic dziwnego. Miałam wesele w Turcji 22 lata temu i było w podobnej lokalizacji" - można przeczytać pod postem. 

Poza tym jedna z internautek dodała, że jej tureckie wesele trwało aż trzy dni. Pierwszego dnia również odbywało się na bazarze i wówczas jedzenie również nie było istotne, drugiego dnia świętowali w restauracji, a trzeciego u teściowej. 

***

Zobacz także:

Wielu Polaków wciąż nie wie, co to IKE i IKZE. Rozszyfrowujemy

Polacy oszczędzają. Te produkty spożywcze kupują znacznie rzadziej

Klipsy zabezpieczające na mleku. To efekt plagi kradzieży

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Turcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy