Reklama

Reklama

Schronisko w Korabiewicach apeluje o pomoc. "Błagamy na kolanach"

Z wyjątkowo przejmującym apelem zwrócili się pracownicy schroniska dla zwierząt w Korabiewicach. Piszą o potężnym kryzysie finansowym, z którym zmaga się placówka i proszą o pieniądze na kolanach.

"Przyszły do nas bardzo ciężkie czasy. Od czasu pierwszego lockdownu ustawicznie zmagamy się z kryzysem finansowym, który z miesiąca na miesiąc potęguje się!" - piszą pracownicy schroniska w Korabiewicach. Okazuje się, że miejsce może przestać istnieć. Zagrożonych jest 300 zwierząt.

Oto dramatyczny post, który schronisko opublikowało na Facebooku:

Jak podkreślają osoby związane ze schroniskiem, kwoty z darowizn nie przekraczają miesięcznych kosztów. Proszą zatem o wsparcie finansowe za pośrednictwem internetowej zbiórki zorganizowanej przez Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva.

Reklama

"Mamy 0 złotych na leczenie i karmienie" - czytamy na kartce, którą trzyma pracownica schroniska, klęcząc.

Fatalna sytuacja schroniska w Korabiewicach

"Obchodziliśmy niedawno 9-lecie istnienia. Zawsze było trudno, były lepsze i gorsze momenty, ale jakoś szliśmy do przodu dzięki swojemu zaangażowaniu, uczciwości, wiedzy, a przede wszystkim oddaniu braciom mniejszym. To wszystko powodowało, że Przyjaciele Zwierząt-Darczyńcy chcieli je wspierać. Widzieli bowiem, że zwierzęta są zaopiekowane, że placówka jest przejrzysta, że się rozwija. Ale nic nie trwa wiecznie najwyraźniej" - opisują założyciele zbiórki.

Jak wskazują pracownicy, powodem tragicznej sytuacji finansowej jest pandemia i lockdown.

"Przyszły do nas bardzo ciężkie czasy. Od czasu pierwszego lockdownu ustawicznie zmagamy się z kryzysem finansowym, który z miesiąca na miesiąc potęguje się!" - piszą.

Jaka jest skala problemu? "Już połowa 2021 roku, a sytuacja nie poprawiła się.... wręcz zaległości w płatnościach piętrzą się. Już skończyły się pieniądze zebrane z 1% podatku za rok 2019 (pieniądze są przekazywane przez US w okolicach jesieni). Co miesiąc w kasie schroniska obecnie brakuje 80 000zł!!! Czyli co miesiąc musimy dzięki tej zrzutce, żebraninie (nie boimy użyć się tych słów) właśnie tyle..." - piszą organizatorzy zrzutki. Jak zaznaczają, miesięczna opieka nad 300 zwierzętami wynosi 180 000 złotych.

Brak wolontariuszy, wycieczek szkolnych i dni otwartych

Ale nie tylko finanse są problemem. Organizatorzy podkreślają, że aż 95% wolontariatów grupowych przestało ich odwiedzać, a dotychczas było to ok. 20-30 grup rocznie. Nie było także wycieczek szkolnych ani dni otwartych. 

Ale nie tylko to było problemem. W opisie wskazują też, że przez półtora miesiąca schroniska nie mogli odwiedzać wolontariusze, co odbiło się negatywnie na zwierzętach. "Podczas pierwszego lockdownu przez 1.5 miesiąca do schroniska nie mogli przyjeżdżać Wolontariusze. Tęskniły za nimi zwierzaki, brakowało tej energii wolontariackich weekendów, wspólnej pracy, emocji, była pustka" - czytamy.

Jak można pomóc?

Przelewem na konto:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva! Oddział Korabiewice

96-330 Puszcza Mariańska

Korabiewice 11

73 1240 1040 1111 0010 6697 7358

Darowizna - ratunek 2021

Przelewy zza granicy:

Bank Pekao S.A.

ul. Czackiego 21/23

00-043, Warszawa, Polska

IBAN: PL73124010401111001066977358

SWIFT: PKOPPLPW

PayPal: korabiewice@viva.org.pl

Przeczytaj też:

Kaszuby. Tu jest trochę inaczej

Spacery w chmurach. Ścieżki w koronach drzew to hit tego lata!

Epidemia grzyba w Europie. Jesiony umierają w dramatycznym tempie

* * *

Zobacz więcej:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje