Reklama

Reklama

Beyonce znów usłyszała zarzuty. Tym razem nie zapłaciła z strój!

Choć najnowszy album Beyonce –„Renaissance” okazał się wielkim sukcesem, wciąż przysparza artystce problemów. Autorka hitu „Crazy in love” słowami jednej z piosenek podpadła osobom niepełnosprawnym, naraziła się również kilku artystom, m.in. Kelis, za bezprawne wykorzystanie ich utworów w swojej twórczości. Ostatnio przedstawiciele Beyonce musieli odpowiadać także na zarzuty Nusi Quero. Projektant i artysta współpracował ze stylistką piosenkarki przy modowej oprawie jej krążka, za co, jak twierdzi, nie dostał zapłaty.

Beyonce zarówno w swojej muzyce, oprawie scenicznej, ale i modowej stawia na oryginalność. Za ten ostatni aspekt najczęściej odpowiada jej zaufana stylistka, Marni Senofonte. Niestety, i dla stylistki współpraca przy ostatnim krążku artystki okazała się pechowa. Bowiem to w jej kierunku padły oskarżenia o zaniechanie płatności należnych projektantowi i artyście, który stworzył kilka strojów, stanowiących modową oprawę dla płyty "Renaissance".

Czytaj więcej: Beyonce nie zapłaciła projektantowi? Odpiera zarzuty

Reklama

Z relacji Nusi Quero zamieszczonej w mediach społecznościowych wynika, że został on zaangażowany do stworzenia czterech strojów. Jednym z najbardziej charakterystycznych i szeroko komentowanych, jest skąpy, biżuteryjny kostium, który artystka prezentuje na okładce płyty.

- Spodziewałem się wszystkiego co najlepsze po tobie i twoim zespole - zaczął swój gorzki wpis Quero, kierując dalej zarzuty do Senofonte. 

Uznał, że skoro stylistka nie odbiera od niego telefonów i nie odpowiada na maile, ostatnim miejscem, gdzie może się poskarżyć i domagać swoich roszczeń jest Instagram. Dalej przypomniał stylistce, że ta od trzech miesięcy zalega z opłatami należnymi jemu i jego zespołowi.

W obliczu tych zarzutów skierowanych bezpośrednio wobec stylistki Beyonce, ale uderzających również w samą artystkę, "New York Post" skontaktował się z każdą ze stron sporu. Na odpowiedź przedstawicieli Beyonce nie trzeba było długo czekać. Yvette Noel-Schure, w przekazanym serwisowi oświadczeniu wyjaśniła, że zarzuty wobec stylistki są niepokojące i szkodliwe.

Zobacz też: Kolejni artyści oskarżają Beyoncé o bezprawne wykorzystanie ich przeboju

Według relacji Yvette Noel-Schure wina nie leżała ani po stronie stylistki a tym bardziej piosenkarki.- Trzecia i ostatnia wpłata została zwrócona, gdy zmienił numer konta. Dokonany przelew został cofnięty z adnotacją o nieaktywnym numerze konta. Po długiej i wyczerpującej komunikacji i dwóch nieudanych próbach przelewu bankowego, 29 września 2022 roku wysłano do niego czek z ostateczną płatnością - dodała.Najwyraźniej komentarz był wyczerpujący także dla projektanta, który swoje wpisy usunął.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Beyonce Knowles | Beyoncé Knowles

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy