Reklama

Reklama

Co się dzieje ze zdrowiem królowej Elżbiety II? Chodzą pogłoski o abdykacji

Coraz głośniejsze stają się pogłoski o złym stanie zdrowia królowej Elżbiety II, którą podczas ostatniego posiedzenia parlamentu, zastąpił jej syn, książę Karol. W przeszłości takie sytuacje zdarzały się niezwykle rzadko i nieobecność królowej jest szeroko komentowana w kontekście właśnie jej pogarszającego się zdrowia. Wielu poddanych zaczyna pytać, czy to początek abdykacji królowej.

Niespotykana do tej pory nieobecność królowej w parlamencie. W mediach zawrzało

Królowa Elżbieta II niezmiennie zasiada na brytyjskim tronie od 70 lat. To najdłużej panująca tam monarchini, która dożyła niezwykle sędziwego wieku. Wszyscy już zdają sobie sprawę z tego, że królowa nie jest w pełni sił i należy przygotować się w najbliższym czasie, może latach, na jej odejście. 

 Sytuacja ta, mimo swojej naturalności, jednak wywołuje sporo zainteresowania w mediach. Każda choroba królowej, czy właśnie jej brak obecności na rozmaitych wydarzeniach, wywołuje lawinę domysłów i insynuacji. 

Tym razem było podobnie, gdy królowa Elżbieta II nie pojawiła się na posiedzeniu brytyjskiego parlamentu i w tej roli zastąpił ją jej syn, książę Karol, czyli... następca tronu. 

To nie uszło uwadze specjalistów, którzy twierdzą, że takie zajście jest bardzo wyjątkowe. 

Reklama

"Taka delegacja obowiązków jest niemal niesłychana dla królowej" - komentuje "New York Times".

Królowa opuściła tę ceremonię tylko trzy razy. Wydarzyło się to w w 1959 i 1963 roku. W obu przypadkach Elżbieta była wtedy ciąży i nigdy później nic innego nie sprawiło, że monarchini opuściła otwarcie posiedzenia parlamentu, aż do teraz. 

Pałac Buckingham zajął stanowisko w tej sprawie, tłumacząc nieobecność królowej jej problemami z poruszaniem się. Ta i inne podobne sytuacje sprawiają, że nie cichną głosy o przejęciu tronu przez księcia Karola jeszcze za życia matki. 

"Następca tronu musi coraz częściej zachowywać się jak monarcha, ale jeszcze nie nosi korony. Zmiana nastąpiła wraz z wiekiem królowej, bez żadnych fanfar" - komentuje Peter Hunt, były korespondent królewski BBC.

Abdykacja królowej Elżbiety II. To skomplikowany proces

Wcześniej podczas nieobecności królowej podczas takich wystąpień, jej rolę przejmował kanclerz. Nic więc dziwnego, że pojawienie się księcia Karola w imieniu matki wzbudziło takie emocje. 

Przemiana na królewskim dworze jest nieunikniona, ale czy dokona się ona jeszcze za życia monarchini? Jest to mało prawdopodobne, bo proces ten jest skomplikowany i wymaga zgód wielu osób. 

Między innymi to syn królowej musiałby na wespół z lordem kanclerzem, spikerem Izby Gmin, najwyższym sędzią Anglii i Walii i innymi osobami, wydać werdykt, że królowa Elżbieta II  jest trwale niezdolna do wykonywania swoich obowiązków.

Z kolei taka sytuacja jest trudna do jednoznacznego stwierdzenia, a co za tym idzie - niemal niemożliwa. To tylko jeden z dwóch aspektów, które utrudniają abdykację. Drugim jest... przysięga złożona przez królową w 1947 roku, zanim na jej głowie pojawiła się królewska korona: 

"Całe swoje życie, bez względu na to, czy będzie ono krótkie, czy długie, poświęcę służbie dla was" - powiedziała królowa Elżbieta II podczas składania przysięgi wobec narodu. 

*** 

Zobacz również:  

Kate Middleton przed ślubem postawiła Williamowi warunek. Królewska biografka ujawnia 

Meghan Markle otrzymała ostateczny cios. Księżne Kate i Camilla dopięły swojego!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy