Reklama

Reklama

Julia Rosnowska posprzeczała się z sąsiadką. Poszło o... klaskanie!

Julia Rosnowska to aktorka, znana fanom głównie z serialu "Julia" oraz takich produkcji jak "Czas honoru" czy "Misja Afganistan". Dwa lata temu aktorka została mamą i choć stara się chronić swoją prywatność i rzadko dzieli się na Instagramie kulisami życia prywatnego, tym razem musiała zrobić wyjątek!

Julia Rosnowska spodziewa się obecnie drugiego dziecka i kilka tygodni temu podzieliła się z obserwatorami zdjęciem zaokrąglonego brzuszka. Aktorka przyznała również, że "myślała, że już wie co i jak, a jest zupełnie inaczej niż za pierwszym razem". 

Przyszła mama dwójki dzieciaków doskonale wie, że macierzyństwo to wyzwanie i stara się jak najlepiej wywiązywać z najważniejszej póki co, życiowej roli. Teraz podzieliła się z fanami przykrą sytuacją, której się nie spodziewała!

Julia Rosnowska podzieliła się z fanami przykrą historią

Aktorka opowiedziała fanom przykrą historię, która dotknęła ją i jej pociechę, gdy wybierały się wspólnie na spacer. Na swoim InstaStories Julia Rosnowska opowiedziała jak szykowała się na spacer z dzieckiem. Już kilka chwil po wyjściu z domu maluch zaczął płakać i aktorka nie była w stanie go uspokoić. 32-letnia mama starała się zachować spokój, bo przecież każdy ma prawo do złych dni, również dzieci. 

Spokojna rozmowa i próby utulenia dziecka nie przynosiły rezultatu - maluch wciąż płakał, a jego krzyk niósł się echem po całej klatce. Wtedy do akcji postanowiła wkroczyć sąsiadka aktorki. 

Reklama

Julia Rosnowska zmierzyła się z aktorką, która klaskała na jej dziecko!

Sąsiadka aktorki wyszła z domu i zaczęła klaskać, by uspokoić dziecko. Zwróciła się również do malucha, prosząc by się uspokoiło i skupiło swoją uwagę na niej. Zdziwiona Rosnowska poprosiła kobietę, by przestała klaskać, bo to nie pomaga - zwróciła również uwagę, że w ten mało elagancki sposób ingeruje w jej metody wychowawcze. W odpowiedzi na tę prośbę, sąsiadka bardzo się zdenerwowała i nazwała aktorkę "niemądrą". 

Gdy Julia Rosnowska ochłonęła i wróciła z feralnego spaceru, napisała do kobiety smsa, w którym poprosiła, by powstrzymała się od oceniania jej inteligencji, szczególnie w obecności dziecka. 

Aktorka wyznaczyła granice i wykazała się asertywnością, ale część internautów uważa, że to jej sąsiadka miała rację. Klatka to część wspólna mieszkańców i wszyscy oni mają prawo do ciszy i spokoju. Niektórzy internauci uważają również, że nowoczesne metody wychowawcze nie spełniają swojej roli i kobieta postąpiła słusznie, próbując uciszyć dziecko. Jakie jest wasze zdanie?


***
Zobacz również:


Kate i William nie mówią Georgowi co czeka go w przyszłości. To wbrew tradycji!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy