Reklama

Reklama

Meghan Markle udawała płacz na pogrzebie. Ekspertka zabrała głos

Meghan Markle swoją obecnością na pogrzebie królowej Elżbiety II wywołała oczywiste emocje. Wiele osób było ciekawych, jak zachowa się najmniej lubiana członkini rodziny królewskiej na tej ważnej uroczystości i tym razem nie zawiodła. W ważnym momencie po jej policku spłynęła łza, ale może się okazać, że i to była aktorka... zaplanowała.

Meghan Markle w świetle kamer na pogrzebie. Jak się zachowała?

Pogrzeb królowej Elżbiety II był wydarzeniem, które obserwował niemal cały świat. Uwaga była skupiona na samej uroczystości, jej rozmachu, ale także na wyglądzie i zachowaniu członków królewskiego rodu. 

 Jedną z baczniej obserwowanych osób była oczywiście Meghan Markle, która na pogrzeb monarchini przybyła z USA wraz z mężem, księciem Harrym. 

Księżna Sussex świadoma tego, że uwaga będzie w dużej mierze skupiona na niej, starała zachowywać się perfekcyjnie i nie wychylała się przed szereg. 

To i tak jednak nie ustrzegło jej przed opisywaniem każdego kroku księżnej w mediach. Teraz pojawiły się analizy, czy łza, która spłynęła po policzku Meghan Markle była... szczera?

W trakcie uroczystości pogrzebowych, patrząc na trumnę królowej, Meghan bardzo dyskretnie otarła spływającą po jej policzku łzę. To oczywiście zostało sfotografowane i nagrane, a później szeroko skomentowane w brytyjskich mediach. 

Reklama

Sprzeczne sygnały ciała Meghan Markle. Specjalistka ma wątpliwości

Adrianne Carter, która jest specjalistką od mowy ciała, w rozmowie z "Daily Star" uznała, analizując postawę Meghan Markle podczas sławnej już sceny z ocieraniem łzy, że ma mieszane odczucia co do prawdziwości jej uczuć. 

"Na zdjęciu nie widzimy zbyt wielu ruchów mięśni twarzy Meghan, które pojawiają się, gdy w grę wchodzi prawdziwa ekspresja emocjonalna" - powiedziała ekspertka.

Dodatkowo zaznaczyła, że Meghan Markle miała pełną świadomość tego, że zostanie to zauważone, a nie bez znaczenia pozostaje fakt, że jest byłą aktorką i przywoływanie poszczególnych emocji ma opanowane dość dobrze.

Świadczyć może o tym stare nagranie, które zostało przypomniane w mediach przy okazji całego zamieszania, gdzie dziennikarka zadaje Meghan Markle, grającej wówczas w serialu "W garniturach", czy potrafi rozpłakać się na zawołanie. 

Wówczas rozbawiona Meghan odparła: 

"Oczywiście, kiedy słyszę 'Meghan, jedna łza, lewe oko, jedziesz', mówię: 'dajcie mi trzy sekundy'". 

To nie wygląda zbyt dobrze w kontekście wydarzeń rozgrywających się na pogrzebie. Należy pamiętać, że Meghan Markle nie ma zbyt wielu ciepłych wspomnień z rodziną królewską w roli głównej i to budzi poważne wątpliwości, czy jej płacz był faktycznie szczery.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | Królowa Elżbieta II

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy