Reklama

Reklama

Zrób to natychmiast po wejściu do przymierzalni. Później sobie podziękujesz

Ukryte kamerki to jeden z najpopularniejszych sposobów stosowanych przez podglądaczy. Uciekają się oni jednak do wielu innych działań, z których niejednokrotnie nie zdajemy sobie sprawy. Tuż po wejściu do sklepowej przymierzalni przyłóżmy paznokieć do lustra. Później sobie za to podziękujemy.

Zrób to natychmiast po wejściu do przymierzalni. Później sobie podziękujesz

Myśl o podglądaczach nie raz towarzyszy nam podczas spędzania nocy w hotelu lub przymierzania ubrań w sklepach galerii handlowej. Najczęściej rozglądamy się wówczas za ukrytymi kamerami. Kiedy ich nie widzimy, oddychamy z ulgą.

Problem w tym, iż podglądacze uciekają się do różnych, niekiedy mocno nieoczywistych sposobów. Jak się okazuje, mogą oglądać nas zza lustra. Jak sprawdzić, czy jesteśmy bezpieczni?

"Test paznokcia" w przymierzalni. Jak go wykonać?

Tuż po wejściu do przymierzalni warto wykonać prosty "test paznokcia". Podglądacze, obok stosowania przeróżnych gadżetów szpiegowskich, coraz częściej wykorzystują również lustra w hotelach i przymierzalniach. Używają w tym celu luster weneckich.

Reklama

Znajdują się one najczęściej pomiędzy dwoma pomieszczaniami. Część pokrytej cienką warstwą metalu szyby odbija światło, zaś druga część je przepuszcza. Dzięki odbitemu światłu szkło wygląda więc jak zwyczajne lustro.

Wchodząc do przymierzalni warto więc przyłożyć czubek paznokcia do lustra. Jeśli zauważysz przerwę, nie masz się czego obawiać. Co innego jednak, jeśli czubek paznokcia styka się bezpośrednio z jego odbiciem. Wówczas lustro może być tym weneckim. Zachowaj ostrożność.

***

Zobacz również: 

Umieść roślinę na kaloryferze i poczuj piękny aromat

Popularny nawyk przy gotowaniu. Nic dziwnego, że rachunki są horrendalne

Spryskaj tym wnętrze piekarnika. Domowa mikstura działa cuda

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Przymierzalnia | Podglądacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy