Reklama

Reklama

​Vanessa Hudgens zdradza swój sposób na nienaganną sylwetkę

32-letnia gwiazda wyznała, że w swojej diecie przestrzega dwóch zasad: zrezygnowała z mięsa i je jedynie dwa posiłki dziennie. W treningach stawia zaś przede wszystkim na różnorodność.

Vanessa Hudgens od lat jest wierna zasadzie - jesteś tym, co jesz. Dlatego w swojej codziennej diecie polega przede wszystkim na naturalnych produktach. Choć nie należy do osób, które obsesyjnie liczą kalorie czy bazują na detoksach, jej jadłospis nie jest pozbawiony pewnych ograniczeń. Po pierwsze, jak przyznała w niedawnym wywiadzie dla magazynu “Shape", przestrzega zasad pesketarianizmu. Jest to dieta semiwegetariańska, która wyklucza mięso, poza rybami.

Drugą zasadą, którą się kieruje, są dwa posiłki dziennie. “Jem dwa większe posiłki dziennie zamiast trzech. Śniadanie zazwyczaj składa się z awokado, może wegańskiej kiełbaski i kawałka zdrowego chleba. Kolacja zależy od mojego nastroju. Może to być duża miska makaronu z małżami i kieliszek wina. Czasem mam ochotę na sałatkę z orzechami, kozim serem i łososiem. Innym razem wybiorę tacos i margaritę. Nauczyłam się, że kiedy kontroluję wszystko, co jem, ciągle myślę o jedzeniu. Gdy odpuszczam, jem to, co chcę i wtedy jestem najszczęśliwsza" - wyjaśniła w wywiadzie aktorka.

Reklama

Oczywiście nie bez znaczenia jest również trening, w którym Hudgens może uwolnić swojego ducha rywalizacji. Bo, jak sama przyznaje, uwielbia konkurować w sporcie. Między innymi dlatego porzuciła nudne ćwiczenia kardio na rzecz bardziej energicznych i radosnych treningów tanecznych. Jej samej najbardziej do gustu przypadły treningi stworzone przez trenera gwiazd i choreografa, Isaaca Calipto. I nie trzeba być gwiazdą pokroju Hudgens, aby móc skorzystać z jego pomocy. Wiele z proponowanych przez Calipto treningów znajdziemy na YouTube. W taki właśnie sposób aktorka wylewała z siebie siódme poty w trakcie lockdownu. Aby zachować równowagę, powróciła również do pilatesu. A gdy tylko mogła skorzystać z siłowni, wybrała trening siłowy, tłumacząc, że to właśnie ta forma aktywności napędza ją najbardziej.

“Kiedy jestem silna, czuję, że nic mnie nie powstrzyma. W trakcie treningu myślisz sobie: "nie ma mowy, żebym wykonała 30 powtórzeń", a potem to robisz. Wtedy przypominasz sobie, że możesz zrobić wszystko. To są małe zwycięstwa, ale właśnie te małe zwycięstwa dodają nam siły, energii i radości" - zachęca do podjęcia wyzwania aktorka.

***
Zobacz również:

Maja Hyży kusi w koronkowej bieliźnie! 

Dominika Gwit odmieniona! Pokazała nowe zdjęcie

Karolina Szostak chudnie w oczach! 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje