Reklama

Reklama

Jak rozpoznać, że jesteś uczulona na jad owadów

Użądlenie pszczoły, osy, szerszenia lub trzmiela dla nikogo nie jest przyjemnością. Ale dla osób uczulonych na jad tych owadów może być także zagrożeniem dla życia. Jak sprawdzić, czy zaliczamy się do tej grupy?

Reakcja alergiczna na jad owadów charakteryzuje się wystąpieniem dużego natężenia normalnych objawów po takim ukąszeniu. Tak więc obrzęk i zaczerwienienie jest większe, pokrywa większy obszar ciała, może także utrzymywać się o wiele dłużej niż u osoby nieuczulonej. Mogą wystąpić również bóle głowy, gorączka, dreszcze. W przypadku bardzo silnych alergii mogą pojawić się nawet objawy zagrażające życiu - trudności w oddychaniu, a także wstrząs anafilaktyczny. 

Zespół objawów i ich natężenie jest zależne od indywidualnych cech każdego z nas, choć wpływ na to mogą mieć także czynniki takie jak ciśnienie krwi, wiek, choroby oddechowe i sercowe, a także to jak często jesteśmy kąsani przez owady.

Reklama

Zobacz również: Bąk bydlęcy, mucha końska, czy może jusznica deszczowa? Co to jest i co zrobić, gdy ugryzie?

Kogo lepiej nie zaczepiać?

Najczęstsze alergie na jad występują po użądleniu przez pszczoły, osy, szerszenie i trzmiele. Dobrze jest po prostu starać się unikać kontaktu z tymi owadami. W przypadku pszczół i trzmieli jest to dość proste zadanie - owady te są w zasadzie przyjazne, zainteresowane własną pracą i jeśli nie staramy się ich zaatakować lub zagrozić im w inny sposób pozostawią nas w spokoju.

Agresywne i skore do zwady osy i szerszenie powinniśmy omijać szerszym łukiem. Najbardziej niebezpieczny jest atak wielu owadów naraz, do którego może dojść w okolicy gniazda bądź ula. Użądlenie pszczoły niesie ze sobą największą porcję jadu, gdyż pozostawia ona w naszym ciele żądło z doczepionym woreczkiem jadowym. 

Zobacz również: Po tym poznasz groźne ukąszenie. Nie zwlekaj z wizytą u lekarza!

Jak unikać użądlenia?

Zdrowy rozsądek i uważność pozwoli nam niejednokrotnie uniknąć użądlenia przez owady. Warto stosować się do kilku prostych zasad: gdy w pobliżu widzimy niebezpiecznego owada, nie wpadajmy w panikę, nie wymachujmy rękami, gdyż właśnie to może spowodować atak, pijąc słodkie napoje na świeżym powietrzu, sprawdzajmy, czy w naczyniu nie topi się właśnie osa bądź pszczoła, zrezygnujmy z chodzenia na bosaka po trawniku. Również pozostawione przez nas resztki jedzenia będą przyciągać nieproszonych, żądlących gości. 

Stało się. Co teraz?

Jeśli zostaniemy jednak pożądleni, przede wszystkim nie wpadajmy w panikę. Na początek warto oddalić się z "miejsca zbrodni" na znaczną odległość. Istnieje bowiem ryzyko, że inne owady z roju przybędą tam z odsieczą. Miejsce użądlenia warto odłożyć kompresem z lodem. Jeśli było to bliskie spotkanie z pszczołą, należy jak najszybciej usunąć żądło, na przykład z pomocą pęsety.

Osoby, które miały wcześniej doświadczenia z objawami silnej alergii w takiej sytuacji powinny sięgnąć po ampułko-strzykawkę z epinefryną. Jeśli nie wiedzieliśmy o tym, że jesteśmy uczuleni, a zaczynamy odczuwać silne, niepokojące objawy, powinniśmy jak najszybciej wezwać karetkę lub samemu udać się do szpitala.

 Zobacz również: Jesz truskawki prosto z łubianki? Uważaj na groźną bakterię

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy