Reklama

Reklama

Zdradliwe dodatki do herbaty. Zmieniają napar w kaloryczną bombę

„Herbata zimowa” - to brzmi kusząco. Wszak o tej porze roku bardziej niż gaszenie pragnienia, doceniamy jej działanie rozgrzewające. Gdy za oknem pojawia się śnieg, lubimy wzbogacić napar cukrem, miodem, syropem owocowym, sokiem z cytrusów, a czasem również alkoholem. Jakie dodatki do herbaty wyraźnie podnoszą jej kaloryczności? Których unikać, gdy nie chcemy zgromadzić dodatkowych kilogramów? Wyjaśniamy.

Zima lubi dodatki smakowe

Latem rzadziej sięgamy po herbatę. Zimą lubimy się nią rozgrzać, nie stroniąc od podnoszących atrakcyjność napoju dodatków. Rzadko kto wpadnie na pomysł, by do spożywanej w upale herbaty dodać konfitur, miodu czy syropu owocowego. Zimą aż korci, żeby sobie ten napój uatrakcyjnić. Nie brak i tych, którzy lubią raczyć się powszechnie znaną "herbatą z prądem", czyli herbacianym naparem z dodatkiem (najczęściej wysokoprocentowych) napojów alkoholowych. O smakach trudno dyskutować, jednak o kaloryczności warto. 

Zobacz również: Uważaj, co popijasz mlekiem. Poważne konsekwencje dla zdrowia

Reklama

Wysokokaloryczny smak słodki

"Przecież pół łyżeczki miodu czy łyżka syropu z malin jeszcze nikomu nie zaszkodziły" - kto choć raz tego nie usłyszał? Trudno podważyć prawdziwość tej tezy. Jeśli jednak wypijamy w ciągu dnia kilka herbat i każdą z nich chcemy sobie dosłodzić - choćby przy użyciu najzdrowszych dodatków - nasz dobowy bilans kaloryczny niepostrzeżenie wzrośnie.

Zobacz również: Smalec, co trzeba o nim wiedzieć?

Kaloryczność każdej łyżeczki cukru

Wiele osób nie wyobraża sobie picia gorzkiej herbaty. Wśród substancji do słodzenia herbaty wciąż bryluje cukier. Trzeba wiedzieć, że jedna łyżeczka cukru to 25kcal. Jeśli wypijemy w ciągu dnia 3-4 kubki herbaty i do każdej dodamy po dwie łyżeczki cukry, łączna kaloryczność wypitych napojów wyniesie między 150-200kcal (kaloryczność gorzkiej herbaty jest znikoma). 200kcal z samej herbaty to nie jest mało!

Zobacz również: Ustalono, kto nie powinien jeść mandarynek

Miód jest zdrowy, ale nie niskokaloryczny!

Miód jest, z wielu względów, zdrowszym wyborem niż cukier (sacharoza), ale jego kaloryczność jest również wysoka, a nawet wyższa niż sacharozy. Powinny o tym pamiętać szczególnie osoby z insulinoopornością, cukrzycą i będące w trakcie diety odchudzającej. Łyżeczka miodu ma około 35kcal. Jeśli chcemy każdą ze swoich 3-4 porcji herbaty wzbogacić przynajmniej łyżeczką miodu - dzienny bilans kaloryczny wzrasta o 105-140kcal. Na pewno warto dodać go do herbaty w trakcie przeziębienia, bo miód ma działanie przeciwzapalne i antybakteryjne. Wspiera leczenie przeziębień i innych infekcji górnych dróg oddechowych. Nie można jednak bezkarnie, i bez umiaru, stosować miodu do każdej wypijanej zimą herbaty, bo szybko dojdzie do rozbudowania tkanki tłuszczowej.

Kaloryczność syropów owocowych

Syrop z malin czy czarnej porzeczki i wielu innych cennych odżywczo owoców, zwłaszcza jeśli jest przygotowany w warunkach domowych, to - podobnie jak miód - doskonały dodatek do herbaty na przeziębienie. Warto jednak pamiętać, że wartość energetyczna tych dodatków się sumuje. Ile kalorii ma gęsty syrop owocowy? Wszystko zależy od receptury, w szczególności od ilości dodanego cukru, a także poziomu dojrzałości owoców. Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Można przyjąć, że jedna łyżeczka syropu z wymienionych owoców ma od 15-20kcal. I znów to sobie zsumować, i przemnożyć. Gdyby weszło nam w nawyk dodawanie choćby jednej łyżeczki syropu do każdej z 3-4 wypijanych w ciągu dnia (przez całą zimę) herbaty, podniesiemy dzienny bilans kaloryczny o 45-80kcal.

"Herbata z prądem"

Alkohol jest produktem wysokokalorycznym. Popularna pięćdziesiątka 40proc. wódki to aż 110kcal. Nawet połowa tej porcji dodana do wieczornej herbaty jest prawdziwą bombą kaloryczną, która - również ze względu na bilans energetyczny - nie powinna stać się codziennym nawykiem. Alkohol nie leczy. Alkohol uzależnia, również wtedy, gdy jest spożywany w małych ilościach.

Cytrusy i miód - tylko po przestudzeniu naparu

Lubimy dodawać do herbaty sok czy plaster cytryny. Zimą nierzadko wrzucamy do naparu gruby plaster pomarańczy. Żeby nie stracić cennej witaminy C, warto dodać te składniki do już przestudzonego naparu.

Podobnie jest z miodem. Dodany do gorącego płynu straci swoje lecznicze właściwości.

Sprawdź: Co piły nasze prababcie, żeby zdrowo żyć? Oto przepisy z ich notesów

Zimowa herbatka w wersji de luxe

Czujesz, że rozkłada cię przeziębienie? Zaparz herbatę, do wrzącej dodaj gruby plaster korzenia imbiru, gdy trochę przestygnie - łyżeczkę miodu, kilka goździków, szczyptę cynamonu i plaster pomarańczy. Wzmocnisz organizm sumą leczniczych właściwości wszystkich składników. Napar rozgrzeje, zadziałasz przeciwzapalnie i zaopatrzy organizm w konieczne do walki z wolnymi rodnikami i drobnoustrojami chorobotwórczymi przeciwutleniacze.  Nie rób jednak z tej wersji herbaty codziennego rytuału, bo nieproszone dodatkowe kilogramy pojawią się szybciej, niż się spodziewasz.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy