Reklama

Reklama

Dokładnie sprawdź zawartość swojego portfela. Możesz zarobić!

Nie tylko zabytkowe monety i banknoty posiadają wartość kolekcjonerską. Dlatego też warto dokładnie przyjrzeć się zawartości naszego portfela, zanim bezmyślnie wrzucimy kolejne pieniądze do parkomatu lub wydamy w sklepie. Niektóre monety mogą być bowiem warte o wiele więcej, niż wskazuje na to ich nominał.

Numizmatycy doskonale zdają sobie sprawę, że podczas poszukiwań uwagę powinny zwrócić nie tylko zabytkowe starocie czy okolicznościowe monety, ale również pieniądze, które w obiegu znajdują się na co dzień. One również mogą okazać się unikatami. Dlatego też warto dokładnie przejrzeć swój portfel. Być może mamy w nim monetę lub banknot, na którym zarobimy krocie.

Kiedy moneta jest najbardziej wartościowa?

Które monety są najbardziej wartościowe? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Wartość numizmatyczna zależy bowiem od wielu czynników, na przykład stanu zachowania, rocznika czy liczby zachowanych egzemplarzy w stanie idealnym.

Reklama

Ważnymi czynnikami są również znaczenie historyczne, cena kruszcu czy jakość i piękno wyrobu. Wartościowe są również błędy mechaniczne. Im wada jest bardziej unikalna, tym większą wartość kolekcjonerską posiada.

Zobacz również: Wielkie zmiany w aptekach. „To jawna niesprawiedliwość”

Dwuzłotówka z 1994 roku poszukiwana

Jedną z monet, która w serwisach aukcyjnych osiąga najwyższe ceny, jest dwuzłotówka, pochodząca z 1994 roku. Wyjątkowości nadaje jej fakt, iż wybito ją wtedy po raz pierwszy.

Ile jest warta? Jak informują znani numizmatyczni youtuberzy, w 1994 roku do obiegu weszło niemal 80 mln sztuk dwuzłotówek. Do dziś bardzo niewiele z nich zachowało się w stanie idealnym, tzw. menniczym. To właśnie one na serwisach aukcyjnych osiągają ceny od 100 do nawet 1 tysiąca złotych.

Zarobić można nawet na 1-groszówce. Na serwisach aukcyjnych znaleźć można tę monetę z 2014 roku z certyfikatem międzynarodowej firmy NGC (Numismatic Guaranty Company) za 289 złotych.

Zobacz również: Katarzyna Zdanowicz: "Każdy z nas ma coś, co z różnych powodów skrywa pomiędzy wersami"

Dlaczego "błąd menniczy" podnosi cenę?

Jak wynika z definicji Narodowego Banku Polskiego "stan menniczy" dotyczy tych monet, które nigdy nie były używane jako środek płatniczy i nie noszą żadnych śladów użytkowania, nie posiadając jednocześnie żadnych defektów, zarysowań czy śladów czyszczenia.

Co jednak ważne, wartość monet podnoszą tzw. błędy mennicze. Prawdziwą perełką dla numizmatyka może okazać się tzw. destrukt, czyli moneta, która posiada widoczne błędy, jak na przykład niewłaściwy napis, szpary czy smugi.

Destrukty także można znaleźć na serwisach aukcyjnych. Za 5-złotówkę, posiadającą przesunięty środek i wyraźną szczelinę na wylot otrzymać można nawet 350 złotych. Krzywo wybita 20-groszówka w serwisach widnieje z ceną nawet 120 złotych.

Zobacz również: Najgorszy termin na wakacje w 2022 roku. Wtedy nie planuj urlopu

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: numizmatyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy