Mandat za sprzątanie liści? To może kosztować nawet 500 złotych!
Wiele osób już niedługo zacznie jesienne sprzątanie ogrodu - w szczególności będą sprzątać swoje posesje z opadłych liści. Nie każdy jednak wie, że za palenie liści można otrzymać wysoki mandat na kwotę nawet 500 złotych. Dlaczego?
Jesień oznacza, że przychodzi czas sprzątania swoich podwórek i posesji. Dla wielu osób zmorą będą spadające liście, których trzeba będzie pozbyć się z trawnika. Okazuje się jednak, że przy tej okazji można zapłacić wysoki mandat.
Palenie liści na podwórkach. Może być za to mandat
Liście najczęściej grabimy, a potem palimy. To jednak poważny błąd, za który możemy zostać ukarani mandatem! Mówią o tym konkretne przepisy:
Art. 31 Ustawy o odpadach: "Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, lecz jedynie wówczas, gdy nie są objęte obowiązkiem selektywnego zbierania".
Według art. 191 Ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach:
"ten, kto wbrew zakazowi określonemu w art. 155 termicznie przekształca odpady poza spalarnią odpadów lub współspalarnią odpadów, podlega karze aresztu lub grzywny. Osoba, która spala odpady zielone, liście, gałęzie w ogródku lub na działce, może zostać ukarana mandatem w wysokości do 500 zł".
Co więcej, dym ze spalanych liści może przeszkadzać naszym sąsiadom, a to może podlegać pod art. 144 Kodeksu cywilnego, który nakazuje powstrzymać się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę.
Co zrobić z liśćmi na podwórku?
Jeśli chcesz usunąć liście ze swojego podwórka, najlepiej dowiedz się w miejscowym Urzędzie Gminy, czy planowana jest zbiórka liści z prywatnych posesji. Jeśli taka akcja nie jest planowana - wtedy możesz spokojnie spalić liście, nie dostaniesz mandatu.
Przeczytaj też:
* * *
Zobacz więcej: