Reklama

Reklama

Mur na granicy to tragedia dla przyrody. Ucierpi wiele gatunków

Trwający od sierpnia tego roku kryzys migracyjny uderza nie tylko w ludzi. W czwartek posłowie przyjęli w trybie pilnym ustawę o projekcie budowy betonowego muru, który stanąć ma na naszej wschodniej granicy z Białorusią. Walcząca o prawa zwierząt i środowisko naturalne organizacja WWF apeluje, że będzie miał on fatalny wpływ na populację wielu gatunków. Aktywiści mówią już wręcz o katastrofie.

Betonowy mur, który stanie na naszej wschodniej granicy uderzy nie tylko w ludzi, ale także w zwierzęta, a ekolodzy przekonują, że będzie miał fatalny wpływ na ekosystem i zagrozi wielu gatunkom. 

Organizacja WWF wyjaśnia, że na granicy z Białorusią odbywa się migracja zwierząt, którą betonowy mur zatrzyma. Populacja gatunków po obu stronach drastycznie się zmniejszy, a proces ten będzie miał finalnie katastrofalny wpływ na stan środowiska naturalnego. 

Brak wymiany genów i zmniejszenie terenu, który dziś zajmują takie zwierzęta jak żubry, wilki, rysie i sarny (czyli te, które pozostają pod ochroną i o przyszłość których walczą organizacje prozwierzęce) będą mieć katastrofalny wpływ na ich populację. W dłuższej perspektywie czasu mogą doprowadzić wręcz do jej zaniku. 

Mur na granicy polsko - białoruskiej zagraża naszym rysiom

Reklama

Eksperci z fundacji WWF są przekonani, że jeśli mur powstanie, w szczególny sposób zagrozi on naszym rysiom. Organizacja już wcześniej apelowała o zaprzestanie stosowania płotów z zasiekami i ogrodzeń z drutu kolczastego: 

- Płot z zasiekami z drutu ostrzowego na granicy polsko-białoruskiej zagraża nizinnej populacji rysia. Może spowodować efekt izolacyjny, a w dłuższej perspektywie doprowadzić do jej utraty. Nie tylko ryś ucierpi z powodu płotu, ale właśnie dla tej populacji największego europejskiego kota, może on stanowić czynnik przesądzający - czytamy na stronie WWF. 

Tereny położone wzdłuż granicy to cenne obszary, pozwalające na swobodną migrację tego gatunku. Rysie coraz częściej natrafiają tu jednak na bariery utrudniające im rozprzestrzenianie się i powrót na dawne siedliska. Aktywiści są przekonani, że ta, utrzymująca się przez kolejne lata sytuacja, będzie miała decydujący wpływ na stan populacji tych zwierząt. W efekcie, może doprowadzić nawet do ich wyginięcia. 

Ryś zamieszkuje dzikie zakątki Polski i, choć już raz udało się go ocalić od wyginięcia, to wciąż pozostaje kotem krytycznie zagrożonym. Polskie rysie spotkać można na terenie Puszczy Białowieskiej, Knyszyńskiej, Augustowskiej oraz na Mazurach. To samotnicy, wymagający rozległych obszarów leśnych i spokoju, którym w naszym kraju żyje się coraz ciężej. Według naukowców na terenie Polski żyje zaledwie ok. 150 osobników tego gatunku - to bardzo niewiele i bez ochrony oraz pomocy ze strony człowieka nie uda się im przetrwać. 

Do największych zagrożeń czyhających na nasze rysie należą kłusownictwo, fragmentacja środowiska i wypadki na drogach, zmniejszenie się liczebności sarny w regionach występowania rysi, intensywna penetracja lasów przez ludzi oraz zakłócanie spokoju. 

***

Zobacz również

Przepis na ośmiornicę? To przepis na katastrofę!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje