Reklama

Reklama

Pięć rzeczy, których warto uczyć się od Skandynawów, by żyć szczęśliwiej

Skandynawowie słyną z zadowolenia z życia i pracy, regularnie zajmując czołowe miejsca w World Happiness Report, czyli tzw. rankingu szczęścia. W czym warto naśladować Duńczyków, Norwegów, Szwedów, Islandczyków i Finów?

World Happiness Report jest tworzony rokrocznie od 2002 roku. Ostatnia edycja raportu uwzględnia już zmiany i trudności spowodowane pandemią koronawirusa i pokazuje, jak konkretne kraje sobie z nią poradziły. Finlandia zajęła pierwsze miejsce (to już czwarty rok z rzędu), a na następnych miejscach uplasowała się Islandia, Dania, Szwajcaria, Holandia i Szwecja. Dla porównania: w zestawieniu World Happiness Report 2021 Polska zajęła 44. pozycję.

Przy obliczaniu poziomu szczęścia Biuro ONZ ds. Rozwiązań Zrównoważonego Rozwoju wzięło pod uwagę sześć czynników: PKB, średnią długość życia w zdrowiu, pomoc społeczną, wolność dokonywania życiowych wyborów, zamożność, postrzeganie korupcji i subiektywne poczucie szczęścia lub nieszczęścia.

Reklama

Skąd tak wysokie wyniki krajów skandynawskich? Odpowiedź możemy znaleźć przyglądając się skandynawskiej kulturze, nawykom i warunkom życia.

Aktywność fizyczna

Sport w Skandynawii to nie tylko hobby, ale integralna część życia. Nie chodzi o katorżnicze podejście, w którym ćwiczymy do upadłego, by osiągnąć wymarzoną sylwetkę. Sport ma być przyjemny, wzmacniać ciało i ducha. Nie musi to być szczegółowo zaplanowany trening na siłowni. Może to być wyjazd na narty, jogging, zwykły spacer lub z wykorzystaniem kijków. To z krajów skandynawskich pochodzi nordic walking. Popularność aktywności fizycznej w tych krajach sprawia, że Skandynawowie - pomimo relatywnie niewielkich populacji - są dziś potentatami nie tylko w sportach zimowych, ale mają swoich rekordzistów świata choćby w lekkiej atletyce. 

Spędzanie czasu na świeżym powietrzu

Ze sportem łączy się słabość Skandynawów do przebywania na świeżym powietrzu, które dobrze wpływa na samopoczucie, a także poprawia wydolność i odporność organizmu. Mieszkańcy Skandynawii uwielbiają spacery, co szczególnie widoczne jest przy wychowaniu dzieci. Widok śpiącego w wózku niemowlaka przy 10 stopniowym mrozie nikogo nie dziwi. Podobnie jak dzieci w przedszkolach, które nawet podczas niepogody bawią na dworze, taplając się w kałużach czy rzucając śnieżkami. To sposób na hartowanie organizmu, bo niska temperatura świetnie stymuluje układ odpornościowy, a także korzyść dla ciała i dla ducha. Badania naukowe dowodzą, że świeże powietrze i światło słoneczne mają wpływ na samopoczucie i mogą być pomocne w leczeniu zaburzeń depresyjnych.

Hygge, lagom i sisu

Duńska koncepcja hygge stała się modna na całym świecie, a regały polskich księgarni uginały się pod ciężarem książek, opisujących jej zasady. Hygge to nie tylko moda i styl zdjęć na Instagramie z gorącymi kubkami i wełnianymi skarpetami, ale cała koncepcja kultury, na którą składa się kilka elementów. Po pierwsze, zamiłowanie do rytuałów, zarówno tych codziennych, które zagubiliśmy w pędzie współczesności, jak parzenie kawy czy herbaty, celebracja świąt, tradycji powstałych w gronie rodziny i przyjaciół czy nawet pór roku. Po drugie, miłość do małych rzeczy, takich jak ulubiony długopis, własnoręcznie zrobiona zakładka do książki, czy estetyczna filiżanka, w której co rano pije się kawę. Po trzecie, kontakt z bliskimi, w tym spokojne spotkania przy kolacji i długie rozmowy, bez poruszania problematycznych tematów, np. politycznych.

Pokrewną koncepcją do duńskiego hygge jest szwedzkie lagom. Jej zwolennicy opisują tę filozofię jako ucieleśnienie troskliwości, umiaru, rozwagi i właściwych decyzji w konkretnej sytuacji. To także etyka szwedzkiego życia codziennego, które opiera się o właściwe zachowanie wobec bliźnich, dbałość o środowisko i społeczeństwo obywatelskie. Finowie mają z kolei swoje sisu, co oznacza odporność i wytrwałość. Mówi się, że Finowie najlepiej ze wszystkich narodów zrozumieli, jak żyć w sposób prosty, przyjemny i rozsądny, a przy tym skutecznie realizować zadania.

Kultura pracy

Skandynawowie dbają o work-life balance, czyli równowagę między pracą a życiem osobistym. Wychodząc z pracy fizycznie, pracownik wychodzi z niej również mentalnie, a praca nie przenika do życia osobistego tak łatwo, jak w innych krajach. Dzięki takiemu podejściu ludzie chcą jak najlepiej wykorzystać czas pracy, a po powrocie w pełni poświęcają się rodzinie, hobby lub po prostu odpoczynkowi.

- Taki podział i szacunek dla czasu wolnego pracowników pozwala im wrócić do pracy w pełni sił. Korzystają na tym obie strony - mówi Katarzyna Wolska, Country HR Menedżer ze skandynawskiej firmy IT TietoEVRY z oddziałami w Polsce.

Równość

Ważna w skandynawskiej kulturze jest także równość, w tym równość płci. Nikogo nie dziwią tam kobiety na eksponowanych stanowiskach politycznych, a symbolem tego podejścia jest 36-letnia premier Finlandii, Sanna Marin.

W Skandynawii dużą wagę przykłada się do tego, by wynagrodzenia kobiet i mężczyzn na tych samych stanowiskach były równe. Kobiety chętnie i bez obaw aplikują na stanowiska techniczne.

"W skandynawskich firmach IT, takich jak nasza, kobiety na stanowiskach programistek czy testerek oprogramowania to żadna nowość. Równy dostęp do stanowisk dla kobiet i mężczyzn w trakcie rekrutacji jest czymś całkowicie normalnym - podkreśla Patrycja Bańczak, która odpowiada za procesy rekrutacyjne w krakowskim oddziale firmy. 

***
Zobacz również:

Jak sobie radzić z toksycznymi ludźmi?

Zabójcy relacji. Te błędy rujnują nasze związki!

INTERIA.PL/materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: Skandynawia | ranking szczęścia | szczęśliwe kraje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy