Aspartam to powszechnie stosowany składnik w produkcji żywności light, a także dodatek stosowany w jogurtach, płatkach i słodyczach. Przez wiele lat był uznawany za zdrowszą alternatywę dla cukru - jest lepiej przyswajalny w diecie cukrzyków, wspomaga odchudzanie i zmniejsza ryzyko próchnicy zębów.
Niestety, wieści o aspratamie, jako rzekomo rakotwórczej substancji wracają niczym bumerang w przestrzeni medialnej. I choć dotąd nie zostało to jednoznacznie potwierdzone, trudno nie odnieść wrażenia, że coś jest jednak na rzeczy.
Czytaj więcej: Czy ogórki kiszone są szkodliwe? Nowe doniesienia budzą uzasadniony niepokój
WHO potwierdzi doniesienia o aspartamie?
Powodem takiego stanu rzeczy mają być składniki wykorzystane do produkcji aspartamu, a właściwie produkty "uboczne" ich trawienia - fenyloalanina i metanol.
Podejrzewa się, że to właśnie one mogą być odpowiedzialne za podwyższone ryzyko niektórych chorób, wśród których wymienia się m.in. choroby neurodegeneracyjne i nowotwory.
Zobacz również:
Nie istnieje też jednoznaczne potwierdzenie co do wysokości dawki uznawanej za niebezpieczną. Wobec tych niewyjaśnionych jak dotąd wątpliwości w przestrzeni medialnej pojawia się mnóstwo zapytań o szkodliwość i właściwości rakotwórcze aspartamu.
Wygląda jednak na to, że WHO jest coraz bliżej rozwiązania zagadki z tym związanej.
Katarzyna Bosacka poddaje szkodliwość aspartamu pod rozwagę. Oto co zamieściła we wpisie na Instagramie
Do całego zamieszania postanowiła odnieść się również Katarzyna Bosacka. W jednym z jej ostatnich wpisów na Instagramie możemy zobaczyć grafikę, na której dziennikarka publikuje krótki fragment agencji prasowej Reuters. "Międzynarodowa Agencja Badań Nad Rakiem uznała aspartam za 'prawdopodobnie rakotwórczy dla ludzi'" - czytamy.
Pod zdjęciem Katarzyna Bosacka krótko przypomina, jakich najczęściej produktów tyczy się podwyższone ryzyko spożywania.
Aspartam znajduje się m.in. w napojach gazowanych, produktach light, jogurtach, słodyczach, płatkach śniadaniowych, bezcukrowych gumach do żucia, oraz nawet w niektórych lekach.
Dodaje również, że nie istnieją jednoznaczne dane, dotyczące szkodliwej dawki produktu. Dziennikarka zapytała również fanów, co oni sami myślą na temat ostatnich doniesień. Opinie w komentarzach są dość mocno podzielone.
Część obserwatorów uważa, że sprawa ciągnie się tak długo, że można podejrzewać pewien rodzaj spisku koncernów. Inni dziękują za wskazanie problemu i możliwe, że wezmą sobie do serca przestrogi w planowaniu swojej codziennej diety.
Tak czy inaczej, wkrótce sprawa szkodliwości słodzika prawdopodobnie zostanie rozwiązana.
Oficjalne stanowisko ma zostać ogłoszone w połowie lipca
- taką informacją zakończyła wpis Katarzyna Bosacka. Też jesteście ciekawi finału całego zamieszania? Cały post można zobaczyć poniżej.
***Więcej w serwisie:
W lipcu nie zapomnij o tym zabiegu. Za rok piwonie będą uginać się od kwiatów
Polacy nie chcą już nazywać tak swoich dzieci. Oto imiona, które odeszły do lamusa









