Reklama

Reklama

Schudła 55 kg dla swoich dzieci. Ale metamorfoza!

Victoria Bowen ważyła 120 kilogramów, nie radziła sobie z najprostszymi zadaniami, była przygnębiona i bezsilna. Gdy zrozumiała, że traci najlepsze lata, a jej dzieci nie mogą robić z nią tego, o czym marzą, postanowiła schudnąć. Zrzuciła 55 kilogramów i teraz motywuje inne kobiety. Zobaczcie tę niezwykłą metamorfozę.

Victoria Bowen to mama dwójki chłopców, trenerka personalna oraz miłośniczka zdrowia i fitnessu. Kobieta dzieli się na Instagramie zdjęciami zdrowych posiłków, które sama przygotowuje, swoimi planami treningowymi oraz niesamowitą metamorfozą, którą przeszła, by być w tym miejscu, w którym jest dziś. Jeszcze niedawno Bowen ważyła bowiem 120 kg i wyzwaniem była dla niej najprostsza aktywność fizyczna! 

Dla dzieci schudła aż 55 kilogramów. Niesamowite, jak dziś wygląda!

Victoria Bowen to zgrabna, wysportowana i atrakcyjna 30-latka, która postanowiła spełnić marzenia i całkowicie odmienić swoje życie. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno ważyła 120 kilogramów, nie była w stanie spędzać czasu z własnymi dziećmi, a wyzwaniem była dla niej każda, nawet najprostsza aktywność fizyczna. To właśnie dzieci zmotywowały ją do pracy nad sobą i nad własnym zdrowiem. 

- Na początku mojej przygody z fitnessem, zdrowiem i odchudzaniem moją główną motywacją były dzieci. Pamiętam moment, w którym zdałam sobie sprawę, że muszę przejąć kontrolę nad swoim życiem; to było popołudnie w parku z mężem i dziećmi. Mój mąż biegał i bawił się z dziećmi na placu zabaw, a ja utknęłam siedząc na kocu piknikowym, nie mogąc wstać, nie mówiąc już o wspinaniu się na sprzęt do zabawy. Moja podróż zaczęła się następnego ranka. Wstałam, założyłam buty, włożyłam dwójkę dzieci do wózka i poszłam na spacer. Zaczynałam od 20 minut każdego dnia i powoli, w miarę możliwości, zwiększałam ten czas. Byłam tak zmotywowana, że nic nie mogło stanąć mi na drodze. Tak było, dopóki waga nie przestała spadać; wtedy zrozumiałam, że nadszedł czas, aby przyspieszyć i zapisać się na siłownię.

Victoria zmieniła całe swoje życie i udowodniła, że zawsze można zacząć na nowo. Jej historia inspiruje dziś i motywuje inne kobiety, którym wydaje się, że nie są w stanie wyjść z błędnego koła otyłości. Ona pokazała przecież, że ciężka praca i wytrwałość się opłaca!

Co ciekawe, kobieta nie odmawia sobie wszystkiego - wciąż uwielbia jeść hamburgery, naleśniki i czekoladę, ale regularna aktywność fizyczna i liczenie kalorii pomagają jej wciąż utrzymać sylwetkę. 

Je to co lubi i nie tyle! Trenerka zdradziła swój sekret!

Victoria przekonuje, że wystarczy trochę miejsca w domu, hantle lub gumy oporowe, by w zaciszu czterech ścian rozpocząć swoją walkę o szczupłą figurę i zdrowie. Kobieta radzi również, by do wspólnych treningów zaprosić dzieci - dzięki temu każda mama będzie mogła sobie pozwolić na regularne ćwiczenia, a pociechy szybko zakochają się w aktywności fizycznej. 

- Przed moją przemianą prowadziłam bardzo siedzący tryb życia. Byłam dla siebie bardzo surowa. Żyłam, ale nie żyłam życiem. Stałam się więźniem we własnym domu, bałam się wyjść, by nie zobaczył mnie ktoś, kogo znałam. Piłam mnóstwo napojów bezalkoholowych, objadałam się czekoladą i jedzeniem na wynos. Teraz prowadzę całkiem aktywne życie. Moje zdrowie psychiczne nigdy nie było lepsze. Mimo to nadal jem swoją porcję czekolady - przekonuje dziś szczęśliwa mama. 

Reklama

***
Zobacz również:

Z dumą prezentuje niedoskonałości. Hejterzy nie dają jej żyć!

Blogerka plus size zaskoczyła wyznaniem. "Nienawidzę tego!"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje