Reklama

Reklama

Wizje dziewcząt z Kibeho przerażają. Oto co przekazała im Matka Boska

Alphonsine Mumureke, Anathalie Mukamazimpaka, Marie-Claire Mukangango, Stéphanie, Vestina, Marie-Agnès w 1981 roku ujrzały Matkę Boską. Działo się to w Rwandzie, w niewielkim mieście Kibeho. Czy orędzie świętej było zapowiedzią straszliwego ludobójstwa? Co dokładnie wydarzyło się w czasie tych dziwnych, mistycznych spotkań? 


Wizjonerki z Kibeho

W dniu 28 listopada 1981 uczennica szkoły średniej Alphonsine Mumureke wyznała swoim bliskim, że spotkała na swej drodze "Nyina wa Jambo", czyli "Matkę Słowa". Dla dziewczynki było jasne, że była to Matka Boska we własnej osobie. Było to pierwsze z wielu objawień, jakich dostąpiła Alphonsine. 

Mistyczne wizje niedługo później dotknęły kolejnych dziewcząt z Kibeho — Anathalie i Marie-Claire. Po upływie pewnego czasu Maryja Panna zaczęła objawiać się również wśród afrykańskich stepów. Ujrzały ją trzy kolejne dziewczęta. Stéphanie, Vestina, Marie-Agnès. 

Reklama

Często objawienia następują w równych odstępach czasu, na przykład w danym dniu miesiąca, bądź są zapowiadane wcześniej przez świętych. W przypadku wydarzeń w Rwandzie było jednak inaczej. Matka Boska ukazywała się nieregularnie, każdej dziewczynce osobno. Ich wizje również różniły się w swojej treści. 

Także wizjonerki nie były podobne do siebie z charakteru. Alphonsine Mumureke pochodziła z rozbitej rodziny, z natury skryta i milcząca, ale równocześnie była osobą wielkiej wiary. Zawierzała swoje modlitwy zwłaszcza Matce Jezusa. Anathalie również była pobożna i zaangażowana w życie kościoła. Tymczasem  Marie-Claire Mukangango nie wierzyła w ogóle w prawdziwość objawień, a Alphonsine uznawała za chorą psychicznie. Przynajmniej do 2 marca 1982 roku, gdy sama stała się świadkiem maryjnej wizyty. 

Na orbicie tych niewytłumaczalnych wydarzeń znajdował się również młody chłopak Emmanuel Sagastasha, który twierdził, że doznaje wizji Jezusa Chrystusa. Gdy dorósł, zaczął głosić słowo boże, jako świecki kaznodzieja.


"Grzechy są liczniejsze niż krople wody w morzu..."

Wieść o objawianiach w małym afrykańskim miasteczku zaczęła szybko zataczać coraz szersze kręgi. W pewnym momencie relacje i ekstazy dziewcząt śledził tłum 20 tys. widzów. Ze specjalnego podium przemawiały kolejno młode wizjonerki, opisując swoje podróże do nieba, piekła i czyśćca. 

Gdy następował sam mistyczny akt, upadały na ziemię w długotrwałej ekstazie, jednak na ich ciałach nigdy nie pojawił się z tego powodu ani siniak, ani najmniejsze otarcie.  

Matkę Boską opisywały jako piękną kobietę w białej sukni z niebieskim welonem. Jej głos miał brzmieć jak muzyka, a z twarzy bił blask. Święta nawoływała do nawrócenia i postu nie tylko Afrykę, ale cały świat.    

Koniec objawień nastąpił w 1983 roku. Jedynie Alphonsine miała jeszcze kilka późniejszych wizji świętej. Prośba Matki Boskiej o nawrócenie i modlitwę przyniosły w pierwszych latach wymierne skutki — w Rwandzie wyraźnie wzrosła liczba powołań.


To zdarzyło się naprawdę

Już w 1988 roku biskup Gehanany wydał zgodę na publiczny lokalny kult Matki Boskiej Kibeho, a 29 czerwca 2001 roku Watykan uznał oficjalnie, że objawienia, których świadkami były Alphonsine, Anathalie i Marie-Claire  były autentyczne. Już dwa lata później w Kibeho powstało sanktuarium poświęcone Maryi Matce Słowa - "Nyina wa Jambo".


Zapowiedź bezlitosnej masakry? 

W 1983 oku Matka Boska ostrzegła: "Świat jest krwiożerczy (...) grzechy są liczniejsze niż krople wody w morzu (...) Świat biegnie ku zgubie". 11 lat po tych słowach rozpoczął się bezlitosny konflikt pomiędzy plemionami Hutu i Tutsi. Masakry pochłonęły wtedy życie ponad miliona osób.


Zobacz też: 

Co powiedziała Matka Boska z La Salette? Słowa przerażają 

Maryja ostrzegała przed wojną. "Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się"

Objawienia w Akita. Zapach grzechów i światło z tabernakulum 

Podziel się swoimi lękami i obawami. Wygadaj się anonimowo 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Matka Boska | Objawienie | Rwanda

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy