Reklama

Reklama

Kamerdyner "Playboya" po latach ujawnił, co działo się w domu Hefnera

Były kamerdyner Hugh Hefnera właśnie wyjawił mroczne sekrety rezydencji Playboya, gdzie seks imprezy i rozpusta były na porządku dziennym. Pracownik wydał wspomnienia, w których ujawnił, co działo się za zamkniętymi drzwiami willi.

Po śmierci Hugh Hefnera tajemnice jego willi wciąż wychodzą na jaw

Tajemnica i intryga zawsze otaczały słynną na całym świecie rezydencję Playboya - zwłaszcza jeśli chodzi o osławioną grotę posiadłości, w której miały odbywać się przyjęcia nie z tej ziemi.

 Willa, w której mieszkał Hugh Hefner jest jedną z najbardziej kultowych nieruchomości w Los Angeles. Gościło tam wielu celebrytów i ludzi z show-biznesu.

Holmby Hills było domem Hugh Hefnera, który mieszkał tam przez ponad cztery dekady z grupą "dziewczynek", nazywanych przez niego i media "króliczkami".

Ale dopiero niedawno wielu jego byłych znajomych zechciało podzielić się swoimi doświadczeniami z imprez, które organizował Hefner.

W tym roku jego były kamerdyner wydał wspomnienia, aby podzielić się swoimi doświadczeniami z osławionej posiadłości.

Reklama

Stefan Tetenbaum, pracownik firmy Hef na przełomie lat 70. i 80., ujawnia "ciemne podbrzusze traktowania swojej dziewczyny i innych kobiet, które chciały być częścią świata Playboya zawodowo i za drzwiami sypialni". 

Były kamerdyner Hefnera wyjawił, jak wyglądały rozpustne imprezy w posiadłości Hefnera. Trudno w to uwierzyć

W książce Stefan szczerze opisał, jak wyglądały przygotowania do imprez w rezydencji Playboya i sama grota na seks-imprezy.

Wspominając pierwsze ustawienie sceny powiedział: 

"Wewnątrz groty zapaliłem dziesiątki małych świeczek. Układam ręczniki i szlafroki w kilku miejscach, oraz poustawiałem butelki z oliwką dla niemowląt po jaskini. Sama grota została zbudowana z kamienia Palos Verdes. W posadzkę wbudowano sześć oddzielnych kąpielisk... Uruchomiłem silniki do jacuzzi. Wkrótce grota zamieniła się w morze wzburzonej wody, para unosząca się do sufitu. Wyszedłem. Do łaźni wszedł lokaj, kilka kroków za nim znajdowała się jedna z modelek w krótkim szlafroku frotte" - możemy przeczytać w książce kamerdynera Hefnera. 

Były pracownik Hugh Hefnera opisał także, jak grota do rozpustnych imprez wyglądała po użytkowaniu jej przez gości. 

"W grocie dwie dziewczyny unosiły się w ciepłej, bulgoczącej wodzie, jak żółwie, z piersiami unoszącymi się nad powierzchnią wody, a następnie opadającymi ponownie... Musiałem wymienić wszystkie butelki z olejkiem dla dzieci" - podsumowuje Stefan Tetenbaum.

***

Zobacz również: 

Demi Rose w czerwonej sukni zachwyca w Palm Springs  

Khloé Kardashian w skąpej sukience. Fani w szoku!

Marcin Hakiel już nie tęskni za Cichopek. Zwierza się fanom, jak rasowy instagramer 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy