Reklama

Reklama

Morele: Dlaczego warto po nie sięgać?

Morele są słodkie i już z tego powodu mają szerokie grono fanów. Jednak smak to tylko początek ich atutów. Sezon grillowy w pełni, a ty boisz się, że znów odezwie się twoja nadkwasota? Morele nie sprawią, że będziesz mógł jeść mięso bez ograniczeń, ale pomogą uporać się z dyskomfortem trawiennym. Spożywane regularnie sprzyjają normalizacji ciśnienia tętniczego krwi. Dlaczego jeszcze warto zrobić dla nich miejsce w menu? Podpowiadamy.

Morele - czyste złoto dla skóry

Z każdym kęsem ich złotawego miąższu dostarczymy do organizmu solidną porcję składników aktywnych biologicznie.

Adekwatnie do barwy, morele zawierają znaczne dawki beta-karotenu, czyli barwnika żółtych, pomarańczowych i czerwonych roślin, który korzystnie wpływa na kondycję skóry. O zewnętrzną powłokę ciała warto dbać zawsze, jednak szczególnie latem, gdy jest wystawiona nie tylko na promieniowanie słoneczne, ale też duże amplitudy temperatur. Gdy w upalnym dniu wchodzimy do mocno schłodzonego, klimatyzowanego pomieszczenia, skóra jako pierwsza ponosi tego konsekwencje. Warto ją wzmacniać, na przykład sięgając po morele.

Reklama

Co ciekawe, nazwane kuzynkami brzoskwiń i nektarynek, morele są od nich mniejsze, ale zawierają aż trzykrotnie więcej beta-karotenu. Ten związek ma wyjątkowo silny potencjał przeciwutleniający. Chroni nie tylko skórę. Jest też ważnym wsparciem dla narządu wzroku.

Morele - czyste złoto dla skóry

Obok beta-karotenu, w tych słodkich owocach lata znajdziemy witaminę C, liczne garbniki i flawonoidy. Wszystkie wymienione związki mają silny potencjał przeciwutleniający. Neutralizując toksyczne działanie wolnych rodników, chronią nie tylko skórę i inne komórki przed przedwczesnym starzeniem, ale też przed rozwojem chorób cywilizacyjnych, w tym nowotworowych.

Morele - korzystne dla metabolizmu

Morele obfitują w pektyny (rozpuszczalna frakcja błonnika) i liczne kwasy organiczne, w tym winowy, cytrynowy i jabłkowy. Dzięki nim morele mają korzystny wpływ na przebieg procesów metabolicznych. Skutecznie je usprawniają. Morele powinny znaleźć stałe miejsce w diecie miłośników mięs i letniego grillowania. Mięsożercy nierzadko skarżą się na nadkwasotę, zgagę i refluks. Trawienie tych przysmaków jest dla organizmu dużym wyzwaniem.

Włączenie moreli do jadłospisu nie pozwoli nikomu objadać się mięsnymi przysmakami bez umiaru, ale - przy zachowaniu rozsądnych proporcji - obecne w morelach składniki poprawią działanie układu pokarmowego i przebieg funkcji metabolicznych.

Zobacz także: Mirabelki, morele, a może porzeczki?

Morele, szczególnie suszone, mogą być skutecznym remedium na zaparcia. Obfitują też w żelazo. Zjadane regularnie, pomogą zapobiec wystąpieniu anemii. Są też zalecane pomocniczo w jej leczeniu.

Morele dla mocnych nerwów

Słodkie morele są skarbnicą witamin z grupy B, w tym kwasu foliowego, dlatego są polecane dla kobiet ciężarnych. Zarówno z uwagi na chroniący przed wadami rozwojowymi płodu kwas foliowy, jak i częstą u przyszłych mam tendencję do zaparć, z którymi morele potrafią sobie dobrze radzić. Najkorzystniejsze są w tym aspekcie morele suszone.

Witaminy z grupy B sprzyjają lepszej pracy systemu nerwowego, wpływają na poprawę zdolności poznawczych, takich jak myślenie, zapamiętywanie i koncentracja. Pomagają tonować emocje i radzić sobie ze skutkami stresu. Również przewlekłego.

Nie bez znaczenia dla lepszej pracy systemu nerwowego jest zawarty w owocach potas. Ten pierwiastek odgrywa kluczową rolę dla optymalnej pracy serca i całego układu krążenia. Regulując pracę nerek, pomaga normalizować ciśnienie tętnicze krwi.

Przeczytaj również: Co jeść w czasie upałów? Owoce i warzywa, które zawierają dużo wody

Lecznicze działanie pestek moreli

Miłośnicy medycyny naturalnej, szczególnie chińskiej medycyny ludowej, rekomendują wykorzystywanie dla celów leczniczych całych owoców, łącznie z pestkami. Ich miąższ jest polecany w leczeniu infekcji górnych dróg oddechowych i chorób przewlekłych układu oddechowego, takich jak astma.

Morele od kuchni

Najcenniejsze odżywczo są świeże, surowe owoce. Można zjadać je w całości, dodawać do deserów, sałatek warzywno-owocowych, soków czy koktajli. Mogą być, podobnie jak śliwki, wykorzystane jako nadzienie do pierogów czy knedli. Nadają się do obróbki termicznej. Morelowe dżemy i konfitury smakują wybornie, bo owoce zawierają znaczne dawki fruktozy. Zarówno świeże, jak i zapiekane morele warto dodawać do dań mięsnych, nie tylko z grilla. Wzbogacą posiłek orzeźwiającą nutą smaków i usprawnią trawienie.

Morele nadają się do mrożenia - zachowują przydatność do spożycia przez pełne 12 miesięcy. I, co oczywiste, do suszenia. Trzeba wiedzieć, że dobrej jakości suszone morele nie są jaskrawo pomarańczowe, a brązowawe. To oznacza, że były suszone bez dodatku konserwantów. W procesie suszenia miłych dla oka, pomarańczowych moreli wykorzystano najpewniej szkodliwe dla zdrowia związki siarki. 

Zobacz też: Chłoną "chemię" jak gąbka. W jakich owocach i warzywach jest najwięcej pestycydów?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: morele | owoce | zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy