Reklama

Reklama

Zrób z nich zupę. Efekt rozgrzewający gwarantowany i dobry nastrój też

Rosół, krupnik, barszcz czerwony, żurek, pomidorowa to klasyki polskiej kuchni. Zupa jest dobrym wyborem o każdej porze roku, jednak najlepiej smakuje w jesienno-zimowym menu. Pozwala najskuteczniej, bo od środka, rozgrzać organizm. Zupa krem daje jeszcze więcej korzyści. Sprawdzi się nie tylko w porze obiadowej, ale też jako lekkostrawna, a zarazem sycąca kolacja. Po jakie warzywa i przyprawy sięgnąć, by przygotować najbardziej wartościową jesienną zupę? Oto trzy propozycje.

Sycąca i rozgrzewająca zupa

Zupy nie są wyjątkiem - również w ich przypadku najlepiej korzystać z warzyw sezonowych. Jesienią mamy prawdziwy wysyp korzeniowych, a to doskonała baza do zup typu krem. O tej porze roku są najbardziej wartościowe - pełne soku, jędrne, bogate w witaminy i składniki mineralne. Odżywiają i sycą, bo obfitują również w błonnik. Mamy też polski czosnek i cebulę, czyli warzywa, które nie bez powodu zyskały miano antybiotyków z natury. Wszak mają najwyższą zawartości składników aktywnych biologicznie i działanie bakteriobójcze.

Wśród przypraw, które pomogą utrwalić efekt rozgrzewający zup, na uwagę zasługuje imbir (zarówno świeży, jak i sproszkowany), kurkuma, czarny pieprz, tymianek i rozmaryn. Jednak nie wszyscy mogą z nich korzystać. Dzieci, seniorzy i osoby z delikatnym przewodem pokarmowym - szczególnie ze skłonnością do biegunek - nie powinny używać tych przypraw, ewentualnie stosować je w niewielkich ilościach. Z myślą o ich potrzebach powstała trzecia propozycja - zupa krem z białych warzyw. 

Sprawdź także: Dodaj to do herbaty. Efekt rozgrzewający gwarantowany!

Reklama

Zupa krem z ziemniaka

Ta wyjątkowo pożywna, gęsta i sycąca zupa krem powstaje na bazie warzyw korzeniowych z dodatkiem składników o najsilniejszych właściwościach rozgrzewających.

Składniki:

  • kilogram ziemniaków,
  • dwie marchewki,
  • dwie pietruszki,
  • średniej wielkości seler korzeniowy,
  • dwie małe cebule,
  • kawałek pora (białej części),
  • dwa ząbki czosnku,
  • 3-4 cm korzenia imbiru,
  • połowa opakowania sera typu feta,
  • sok z cytryny,
  • przeprawy: tymianek, rozmaryn, kurkuma, czarny pieprz, bazylia,
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego.

Sposób przygotowania:

  1. Warzywa korzeniowe porządnie myjemy. Jeśli to konieczne, delikatnie skrobiemy ze skórki, jeśli nie - szorujemy ostrą gąbką lub szczoteczką i kroimy w dużą kostkę, lub plastry. 
  2. Cebulę obieramy i również kroimy.
  3. Ziemniaki, marchew, pietruszkę, seler, cebulę i por wrzucamy do dużego, płaskiego garnka na rozgrzany olej rzepakowy. 
  4. Dodajemy łyżkę suszonego rozmarynu, łyżeczkę kurkumy, bazylii, tymianku i ½ łyżeczki czarnego pieprzu. 
  5. Mieszamy i dusimy pod przykryciem około 10 minut. Jeśli warzywa zaczną przywierać do dna garnka, warto podlać je odrobiną wody.
  6. Następnie wlewamy do garnka wrzątek. Wody musi być tyle, żeby przykryła wszystkie warzywa. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojony w plastry korzeń imbiru, przykrywamy i gotujemy tak długo, aż warzywa będą miękkie. Wyłączamy, dodajemy sok z połówki cytryny i połowę opakowania sera feta.
  7. Blendujemy do uzyskania gładkiej, kremowej konsystencji. 

Zupę można podawać solo, z grzankami lub osobno ugotowaną komosą ryżowa. Wystarczy 1-2 łyżki do każdej porcji, by zupa była bardziej pożywna i bogata w pełnowartościowe białko roślinne.

Czytaj też: Zapomnij o plackach. Oto niebanalne pomysły na dania z ziemniaków

Zupa krem z pieczonych czerwonych warzyw

Ta zupa rozgrzewa od pierwszego wejrzenia - to moc pieczonych warzyw w czerwonym kolorze. Za walory odżywcze odpowiedzialne są nie tylko warzywa korzeniowe, ale też cenne dla wzmacniania odporności pomidory, które poddane obróbce termicznej, są skarbnicą likopenu - związku o właściwościach przeciwutleniających, oraz sycąca papryka.

Składniki:

  • dwie marchewki,
  • dwie duże czerwone papryki,
  • pięć pomidorów lima,
  • dwie małe czerwone cebule,
  • dwa ząbki czosnku,
  • 2-3 łyżki oleju rzepakowego,
  • przyprawy: sproszkowany imbir, tymianek, bazylia, oregano, czarny pieprz.

Sposób przygotowania:

  1. Myjemy warzywa. Marchew, jeśli to konieczne, skrobiemy delikatnie ze skórki. Cebulę obieramy. 
  2. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. W tym czasie kroimy warzywa. Rozkładamy je na blaszce, skrapiamy olejem rzepakowym i posypujemy przyprawami (po łyżeczce imbiru, tymianku, bazylii, oregano i pół łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu). 
  3. Pieczemy (najlepiej z funkcją termoobiegu) około 25 minut, aż warzywa będą miękkie. 
  4. Ciepłe przekładamy do garnka i zalewamy wrzątkiem tak, żeby woda przykryła wszystkie. Po doprowadzeniu zupy do wrzenia gotujemy ją jeszcze kwadrans. Blendujemy na kremową konsystencję i podajemy z ulubionymi dodatkami. 

Sprawdzą się grzanki z chleba, chipsy z jarmużu albo prażone pestki słonecznika.

Zupa krem z białych warzyw

Choć biel wygląda łagodnie, zupa krem z białych warzyw też potrafi porządnie rozgrzać. Jest wyjątkowo smaczna, o ile przyrządzimy ją na bazie dobrej jakości warzyw. Ugotowana z zebranych we własnym ogródku smakuje niepowtarzalnie i nie wymaga żadnych przypraw. Seler jest tak aromatyczny i pyszny, że dodatki stają się zbędne.

Składniki:

  • dwa średniej wielkości selery korzeniowe,
  • 10 małych pietruszek (wykorzystujemy tylko korzeń),
  • pół opakowania sera typu feta,
  • kilka łyżek ugotowanej osobno komosy ryżowej.

Sposób przygotowania:

  1. Porządnie myjemy warzywa, najlepiej przy użyciu szczoteczki. Jeśli to konieczne, miejscami zdejmujemy skórkę. 
  2. Selery i pietruszki kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka, zalewamy wodą z kranu (tak, aby wszystkie warzywa były zanurzone) i gotujemy pod przykryciem, aż będą miękkie. 
  3. Dodajemy ser feta i blendujemy na kremową konsystencję. Do każdej porcji dodajemy po łyżce komosy ryżowej i delektujemy się białą wersją zdrowia.

Dzięki zawartej w korzeniach pietruszki mirystycynie zupa krem z białych warzyw nie tylko nas odżywi i rozgrzeje, ale wpłynie też na poprawę nastroju. Pomoże się odprężyć. To bardzo korzystne, zwłaszcza jesienią, kiedy z uwagi na krótszy dzień organizm jeszcze bardziej potrzebuje mądrych decyzji żywieniowych.

Jeśli zupy nie będą jadły małe dzieci, seniorzy ani osoby, którym dokuczają biegunki, warto pod koniec gotowania dodać kawałek świeżego korzenia imbiru. To wzmocni działanie rozgrzewające.

 

 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: pikantne zupy | jesień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy