Podróże na własną rękę: Rajskie plaże, egzotyka i świecące neonową poświatą zatoki. Loty nawet za 1500 zł w dwie strony

Zatoka, która nocą mieni się błękitnym blaskiem, rajska plaża odwiedzana zimą przez flamingi, a także bujny las tropikalny, który skrywa majestatyczne wodospady. Mowa tutaj nie o krainie z filmu fantasy, a niedużej wyspie należącej do Karaibów. Portoryko to miejsce wciąż nieodkryte przez polskich turystów. Jak samodzielnie zorganizować tam podróż i co zobaczyć?

Portoryko to ukryty skarb Karaibów, który zachwyci nas swoją egzotyką i cudami natury
Portoryko to ukryty skarb Karaibów, który zachwyci nas swoją egzotyką i cudami natury Amanda Edwards/Getty Images/ archiwum prywatne Agata Zaremba123RF/PICSEL

Czujesz, że czas ruszać w drogę? Na swojej liście marzeń masz zachód słońca w Kenii, karaoke w Tokio, salsę na Kubie, spacer z alpakami w Peru i plażowanie na Malediwach? Chcesz przekonać się, czy Taj Mahal, Machu Picchu, Chiński Mur, Statua Wolności i Petra, na żywo wyglądają tak samo spektakularnie jak na pocztówkach? Masz piękne plany, ale... nie wiesz, jak zabrać się za ich realizację? Spokojnie, w "Podróżach na własną rękę" autorka - Agata Zaremba i zaproszeni przez nią eksperci podpowiadają, jak samodzielnie, bezpiecznie i niskobudżetowo zorganizować wycieczkę do najbardziej odległych zakątków świata (oraz do tych całkiem bliskich, bo przecież w Europie też jest tyle do odkrycia). Doradzają jak kupić tanie bilety, zarezerwować bezpieczny nocleg, korzystać z komunikacji publicznej i odczytać kulturowe kody. Tobie pozostaje tylko... cieszyć się podróżą.

Mała wyspa na Karaibach skrywa prawdziwe cuda natury. Co warto wiedzieć o Portoryko?

Portoryko (ang. i hiszp. Puerto Rico) leży na Morzu Karaibskim, na wschód od Republiki Dominikańskiej i jest najbardziej wysuniętą na wschód wyspą łańcucha Wielkich Antyli. Nie stanowi samodzielnego państwa, a jego terytorium jest zależne od Stanów Zjednoczonych. W praktyce oznacza to, że głową wyspy jest obecnie prezydent Joe Biden, a w Portoryko urzęduje gubernator, wybierany przez mieszkańców wyspy. Walutą jest tam dolar amerykański, a językami urzędowymi są hiszpański i angielski.

W Portoryko panuje podrównikowy wilgotny klimat, przez co średnia roczna temperatura wynosi 26 st. C. Deszcz pada tam w każdym miesiącu roku, jednak najbardziej intensywne opady występują między majem a grudniem - warto wziąć to pod uwagę podczas planowania podróży.

Miejsce to łączy w sobie elementy kultury latynoskiej, amerykańskiej i afrokaraibskiej. To właśnie tam narodziła się jedna z popularnych odmian salsy, tańca kojarzonego z Karaibami. Muzyka i taniec są ogromną częścią tożsamości Portorykańczyków. Obok salsy ważnym tańcem pozostaje do dziś bomba, która zrodziła się w ukryciu. Styl ten sięga 400 lat wstecz i  został stworzony przez zniewolonych Afrykanów podczas hiszpańskich rządów kolonialnych jako środek wyrazu. Podczas podróży do Portoryko możemy posłuchać autentycznych rytmów tej muzyki w licznych barach z muzyką na żywo, a nawet wziąć udział w lekcji tańca.

Portoryko jest wyjątkowe również z uwagi na swoje bogactwo przyrodnicze. To właśnie tam znajdziemy jedyny tropikalny las deszczowy w Stanach Zjednoczonych - El Yunque. Jednak jedną z najbardziej spektakularnych atrakcji jest najjaśniejsza na świecie biozatoka, w której nocą możemy podziwiać zjawisko bioluminescencji.

Perła Karaibów, czyli kolorowa i tętniąca życiem stolica San Juan

Stolicą wyspy jest malownicze miasteczko San Juan, którego historia sięga 1508 roku, wówczas w miejscu dzisiejszego San Juan założono pierwszą osadę. Jednakże dynamiczny rozwój miasta datuje się dopiero na przełom XIX i XX wieku.

Dziś turyści odwiedzający San Juan mogą podziwiać piękną i niezwykle kolorową dzielnicę z czasów kolonialnych, czyli Stare San Juan, które w 1983 zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO. Ciekawym elementem architektury są niebieskie brukowane ulice, które niesamowicie komponują się z niskimi, kolorowymi kamieniczkami. To doskonałe miejsce na spacery, odpoczynek, a także na rozsmakowanie się w lokalnych karaibskich smakach.

Stare San Juan to także gratka dla miłośników historii. Częste ataki Anglików i Holendrów doprowadziły do budowy potężnych murów obronnych, które do dziś możemy podziwiać, zwiedzając starówkę. Turyści mogą zobaczyć dwa ogromne forty - El Morro i San Cristobal.

Zwiedzając stolicę, warto wyjść poza historyczną dzielnicę miasta i zobaczyć nowoczesne Condado z licznymi hotelami oraz piękną, długą i piaszczystą plażą, a także tętniące życiem, artystyczne Santurce, gdzie możemy podziwiać niebanalną sztukę uliczną, a także oddać się gorącym rytmom salsy.

San Juan zachwyca swoją kolorową, kolonialną architekturą
San Juan zachwyca swoją kolorową, kolonialną architekturą Agata Zarembaarchiwum prywatne

Najjaśniejsza bioluminescencyjna zatoka na świecie. Tam poczujesz się jak w krainie z Avatara

Według mnie najbardziej spektakularną atrakcją, której nie możemy pominąć podczas podróży do Portoryko, jest nocna wyprawa kajakami do Mosquito Bay, w której możemy podziwiać nieprawdopodobne zjawisko bioluminescencji, czyli świecenia organizmów żyjących w wodach zatoki. Tam, nocą możemy zobaczyć, jak woda mieni się neonowym błękitem i świeci niczym rozgwieżdżone niebo.

Mimo że Portoryko nie jest jedynym miejscem na świecie, w którym doświadczymy tego fenomenu, to właśnie tam, na malowniczej wyspie Vieques, znajduje się zatoka, która zapisała się w księdze rekordów Guinnessa, jako najjaśniejsza bioluminescencyjna zatoka na całym świecie, a to z uwagi na dużą koncentrację mikroorganizmów (Pyrodinium bahamense), które wytwarzają w wodzie światło. Dostrzeżemy je jedynie w zupełnej ciemności, dlatego najlepszym momentem na obserwację tego zjawiska jest nów księżyca. Aby je zauważyć, konieczne jest również wprawienie wody w ruch, dlatego właśnie w Mosquito Bay organizowane są wycieczki kajakami.

Taką wyprawę możemy zarezerwować przez internet, bezpośrednio na stronach organizatorów lub serwisach pośredniczących, takich jak GetYourGuide czy Viator. Cena takiej 2-godzinnej wycieczki to około 60 dolarów, czyli niecałe 250 złotych. Obejmuje ona transport (zazwyczaj odbywa się on starym autobusem szkolnym, charakterystycznym dla krajobrazu miejskiego Stanów Zjednoczonych), wypożyczenie sprzętu oraz przewodnika, który podczas wycieczki opowiada o bioluminescencji, pokazuje jak najlepiej ją obserwować i tłumaczy, dlaczego to właśnie Mosquito Bay jest wyjątkowa na skalę światową.

Bioluminescencja to niesamowite zjawisko, które musimy zobaczyć na własne oczy. Żadne zdjęcia, czy nagrania nie są w stanie oddać jego piękna.

Z istotnych informacji warto wiedzieć, że aby móc wziąć udział w takiej wyprawie musimy zostać na Vieques na noc, najlepiej w miasteczku Esperanza, z którego wyrusza większość wycieczek. Powodem jest brak promów powrotnych w późnych godzinach wieczornych.

Zjawisko bioluminescencji możemy obserwować jedynie w ciemności, a uchwycenie go aparatem, zwłaszcza tym w telefonie jest bardzo trudne (zdj. ilustracyjne)
Zjawisko bioluminescencji możemy obserwować jedynie w ciemności, a uchwycenie go aparatem, zwłaszcza tym w telefonie jest bardzo trudne (zdj. ilustracyjne)Agata Zaremba/ archiwum prywatne123RF/PICSEL

Wyspa Culebra skrywa prawdziwy skarb. Plaża Flamenco jest jedną z piękniejszych na świecie

Inną wyspą, którą warto odwiedzić podczas podróży do Portoryko, jest Culebra. Tam znajduje się Flamenco Beach, która niejednokrotnie została okrzyknięta najpiękniejszą plażą na całym świecie. Swoją nazwę zawdzięcza flamingom, które niegdyś zamieszkiwały lagunę, jednak dziś dość rzadko odwiedzają to miejsce. Krystalicznie czysta i spokojna woda otoczona miękkim białym piaskiem oraz zielonymi wzgórzami i palmami kokosowymi tworzą niesamowicie rajską scenerię.

Co ciekawe plaża ta ma nietypową historię sięgającą II wojny światowej. Niegdyś Culebra została wykorzystana do rozlokowania całej marynarki wojennej po opuszczeniu Portoryko przez Hiszpanię w 1901 roku. Gdy w 1975 roku żołnierze marynarki w końcu opuścili bazę morską, pozostawili po sobie wiele sprzętu, w tym kultowy i masywny czołg, który do dziś stoi na brzegu plaży Flamenco.

Na wyspę Culebra, podobnie jak na Vieques dostaniemy się, płynąc promem z portu Ceiba. Podróż zarówno na jedną, jak i na drugą wyspę trwa około godziny, a bilety kosztują 2-2,25 dolarów (8-9 złotych) w jedną stronę.

Bujny las deszczowy El Yunque i jego majestatyczne wodospady

Na mapie Portoryko znajdziemy jeszcze jedno, niezwykłe miejsce, w którym wizyta powinna być obowiązkowym punktem naszej podróży. Mowa o Parku Narodowym El Yunque, czyli dzikim i bujnym lesie deszczowym, który skrywa majestatyczne wodospady i naturalne zjeżdżalnie wodne.

Park położony jest w północno-wschodnim Portoryko na zboczach gór Sierra de Luquillo. Górskie szczyty porośnięte bujną roślinnością, wznoszą się tam na wysokość 1065 m n.p.m. El Yunque charakteryzuje się wyjątkowo wilgotnym klimatem, z obfitymi opadami deszczu przez cały rok, co sprzyja bujnemu wzrostowi roślinności, w tym ponad 240 gatunków roślin endemicznych dla Portoryko. Podczas spacerów możemy natknąć się tam na niesamowity gatunek ptaka - papugę portorykańską.

El Yunque jest popularnym celem turystycznym, a odwiedzający mogą skorzystać tam z licznych szlaków turystycznych, które prowadzą do wodospadów takich jak La Coca, czy La Mina oraz punktów widokowych oferujących spektakularne widoki na okolicę.

El Yunque skrywa wiele niesamowitych cudów natury takich jak wielkie wodospady i naturalne zjeżdżalnie wodne
El Yunque skrywa wiele niesamowitych cudów natury takich jak wielkie wodospady i naturalne zjeżdżalnie wodne123RF/PICSEL

Jak dolecieć do Portoryko? Po drodze warto zwiedzić Stany Zjednoczone

Mała popularność Portoryka, jako kierunku turystycznego wśród Polaków wynika poniekąd z trudnej dostępności tego miejsca. Nie dolecimy tam bezpośrednio z Polski, a najlepszym sposobem podróży jest lot z przesiadką w Stanach Zjednoczonych. Jest to oczywiście doskonała okazja do zwiedzenia amerykańskich miast, takich jak Nowy Jork, Boston czy Miami! To właśnie z tych miejsc najtaniej dolecimy do portorykańskiej stolicy, czyli San Juan. Możemy zdecydować się na loty z:

  • Miami - już od 326 zł w dwie strony,
  • Bostonu - od 400 zł w dwie strony,
  • Nowego Jorku - od 420 zł w dwie strony.

Do tych amerykańskich miast dolecimy z Polski lub Berlina, niekiedy w naprawdę korzystnych cenach. Szukając połączeń z Berlina z co najmniej 3-miesięcznym wyprzedzeniem, możemy znaleźć bilety w dwie strony nawet za jedyne 1100 zł! Mowa oczywiście o lotach z przesiadkami, dlatego musimy wziąć pod uwagę, że taka podróż będzie trwać nieco dłużej.

Pamiętajmy też, że lecąc do Stanów Zjednoczonych, oprócz ważnego paszportu musimy mieć ze sobą wniosek ESTA, dzięki któremu możemy podróżować do Stanów Zjednoczonych w celach turystycznych bez wizy. ESTA upoważnia nas do pobytu na terenie Stanów Zjednoczonych przez maksymalnie 90 dni. Jej uzyskanie jest proste i bezproblemowe, ponieważ wszystkich formalności należy dopełnić drogą elektroniczną. Wniosek składa się przez oficjalną stronę systemu ESTA. W tym celu musimy podać nasze dane osobowe, w tym dane paszportu, a także uiścić opłatę o wysokości 21 dolarów, czyli 85 zł. Rozpatrzenie takiego wniosku trwa do 72 godzin.

***

Kolejny odcinek "Podróży na własną rękę" już za dwa tygodnie, w czwartek 27 czerwca. 

***

Agata Zaremba
Agata ZarembaArchiwum autora

O autorce cyklu "Podróże na własną rękę"

Agata Zaremba: Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa o specjalności fotografia prasowa, reklamowa i wydawnicza. W Interii najczęściej zajmuje się tematyką podróżniczą i społeczną. Miłośniczka Włoch i Japonii, amatorka tanich podróży. Odwiedziła ponad 25 krajów w tym Brazylię, Tajlandię, Japonię i Stany Zjednoczone, organizując wszystkie podróże na własną rękę. I to wszystko z małym plecakiem podręcznym!

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas