Reklama

Reklama

​Porównano ceny w europejskich miastach. Jak wypadły polskie?

"City break" to coraz bardziej popularna forma podróżowania - krótkie, weekendowe wypady do europejskich miast to atrakcja dla wielu ludzi. Dokąd jechać, żeby nie zbankrutować? Post Office Travel Money opublikowało raport z porównaniem cen w czterdziestu miastach w Europie. Na których miejscach są polskie miasta? To może zaskoczyć!

Post Office Travel Money to brytyjski portal, który co roku przygotowuje zestawienie kosztów życia w najpopularniejszych turystycznych miastach w Europie. Sprawdzane są wydatki weekendowego wyjazdu dla dwóch osób czyli popularnego "city break": noclegi w trzygwiazdkowym hotelu, transport miejski, kolacja z butelką wina, zwiedzanie (atrakcja lokalna, muzeum i galeria sztuki), filiżanka kawy w kawiarni, mała butelka napoju typu cola i piwa oraz transport.

Wyniki, jak co roku, zostały opublikowane w rankingu Cost City Barometr. Tegoroczna edycja przyniosła wiele niespodzianek - przede wszystkim okazuje się, że według analityków aż w 40 proc. miast w Europie ceny spadły w porównaniu z ubiegłym rokiem. Największymi spadkami pochwalić się może Paryż, w którym ceny spadły o 22 proc. oraz Madryt - o 21 proc. Podrożało natomiast w Zagrzebiu (wzrost aż o 44 proc.), Belfaście (40 proc.) czy Berlinie i Porto (31 proc.).

Reklama

Najtańsze okazały się miasta z Europy Wschodniej - to aż dziewięć miejsc z pierwszej dziesiątki zestawienia. Najtańszym miastem z Europy Zachodniej jest natomiast Lizbona, która zajęła czwarte miejsce w rankingu.

Drugie, najtańsze miasto w rankingu leży w Polsce

Najtańszym miastem na "city break" w Europie okazała się Tirana. Według rankingu za dwuosobowy pobyt w stolicy Albanii musimy zapłacić ok. 710 zł. Rzeczywiście - ceny opisane przez twórców zestawienia prezentują się zachęcająco. Średnio za kawę musimy zapłacić 3,28 zł, lampka wina będzie kosztowała nas niecałe ok. 10 zł, 48-godzinny bilet zaledwie 7,95 zł, a kolacja dla dwóch osób z winem - 204 zł.

Na drugim miejscu znalazły się Katowice. Weekend w stolicy województwa śląskiego wyceniono na 882 zł. Miasto zaliczyło niewielki spadek cen w porównaniu do zeszłego roku (o 4,2 proc.). Co ciekawe za kolację z winem dla dwojga (277,68 zł) zapłacimy porównywalnie jak w Porto (278,24 zł) i zauważalnie więcej niż w Lizbonie (245,31 zł).

Zaskakująca jest odnotowana cena kawy - według autorów zestawienia w Katowicach średnio musimy za nią zapłacić aż... 16,27 zł! Wyprzedza nas tylko Salzburg (17,93 zł) i Wiedeń (17,44 zł) oraz najdroższe miasta w Europie: Kopenhaga (16,37 zł) i Oslo (21,09 zł). Tańsza okazuje się również kawa w Krakowie i Warszawie - w obydwu miastach kosztuje ona 10,84 zł.

Na trzecim miejscu w rankingu uplasowało się Wilno. Za pobyt zapłacimy ok. 894 zł. Ceny niemal nie różnią się od zeszłorocznych (spadły o 1,6 proc.). Kolacja z winem jest tylko nieco droższa niż w Katowicach (w Wilnie kosztuje ona 292,19 zł), 48-godzinny bilet na komunikację miejską jest za to już ponad dwukrotnie droższy (w Katowicach to 16,27 zł, w Wilnie - 37,80 zł).

Najdroższe polskie miasto? To nie Warszawa!

Na kolejnych miejscach uplasowały się: Lizbona (969 zł), Ryga (979 zł). Szósta w zestawieniu jest Warszawa (1023 zł), która według analityków nie jest najdroższym miastem polskim.

Następnie są Zagrzeb (1130 zł), Budapeszt (1146 zł), Bratysława (1162 zł). Pierwszą dziesiątkę najtańszych miast w Europie zamyka Kraków (1189 zł) - ostatnie miasto z Polski w rankingu. W porównaniu do wielu krajów sporo zapłacimy tu za lampkę wina (w Krakowie to 21,71 zł, w Warszawie - 11,93 zł). Z kolei za dwuosobową kolację z winem musimy zapłacić średnio aż... 451,46 zł. Dość drogi jest też wstęp do najpopularniejszej miejscowej atrakcji turystycznej - twórcy rankingu wskazali na zwiedzanie Wawelu, które kosztuje 48,84 zł. Dla porównania zwiedzanie Zamku Królewskiego w Warszawie - wybranego przez analityków jako topowa atrakcja stolicy Polski - kosztuje 32,57 zł.

Najdroższe kraje w Europie? Norwegia, Islandia, Finlandia

Podobnie jak w poprzednich rankingach, najdroższe miasta w Europie leżą na północy kontynentu - tam stawki są o wiele wyższe niż w miastach z początku zestawienia.

Najwięcej będzie nas kosztować weekendowy wypad do Sztokholmu (2067,91 zł), Kopenhagi (2118,14 zł), Helsinek (2118,85 zł) i Reykjaviku (2223,17 zł). Ranking zamyka Oslo, w którym "city break" kosztuje 2305,28 zł.

W tym ostatnim przypadku szczególnie musimy liczyć się z naprawdę dużymi wydatkami, zwłaszcza jeśli chodzi o jedzenie i alkohol. Za kieliszek wina możemy zapłacić ok. 49,28 zł, a dwuosobowa kolacja z winem to średni koszt nawet... 734,87 zł!

Atrakcje turystyczne również mogą przyprawić o zawrót głowy. Za zwiedzanie miasta autobusem turystycznym zapłacimy 126,69 zł, za wstęp do Norweskiego Muzeum Ludowego 84,48 zł, a za bilet do Muzeum Narciarstwa - 75,09 zł.

Przeczytaj też:

Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji. Oto historie kobiet, które przerwały ciąże

Wybrano najpiękniejszą rezydencję świata. To Chata Podcieniowa w Małopolsce

Edyta Górniak w ogniu krytyki! Znany ksiądz apeluje, by gwiazda się opamiętała!

* * *

Zobacz więcej:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje