Reklama

Reklama

Klika kropel dosłownie rozpuści ości. Sprytny trik przydatny przed wigilią

Jedni nie wyobrażają sobie bez niego wigilijnej wieczerzy, drudzy rezygnują z jego konsumpcji z powodu zbyt wielu ości. Mowa rzecz jasna o karpiu, który jest nieodłącznym elementem świątecznej kolacji w wielu polskich domach. Podpowiadamy, jak pozbyć się z karpia ości, by nie przeszkadzały podczas jedzenia.

Karp królewski to bez wątpienia jedna z najważniejszych potraw podczas kolacji wigilijnej. Najchętniej spożywamy go w formie smażonej i pieczonej, ale doskonale smakuje także w galarecie. Niestety karp to jedna z tych ryb, u której nadmiar uporczywych ości może skutecznie zniechęcić do jej spożycia. Istnieje jednak sprawdzony sposób na pozbycie się ości z karpia, dzięki czemu bez problemów będziemy mogli rozkoszować się jego wyjątkowym smakiem.

Tajemniczym trikiem na pozbycie się ości z karpia jest użycie soku z cytryny. Pamiętajmy również, że rybę należy przygotować kilkadziesiąt godzin przed jej podaniem, by sok z cytryny mógł zmiękczyć ości.

Reklama

Jak usunąć ości z karpia

Przed filetowaniem karpia zadbaj w pierwszej kolejności o ostry nóż. W tym przypadku najlepiej sprawdzi się nóż giętki i bardzo ostro zakończony, z dobrze wyprofilowaną rękojeścią, dobrze przylegającą do dłoni.

Drugim elementem, równie ważnym jest przygotowanie swojego stanowiska pracy. W tym celu połóż na blacie ściereczkę, a następnie umieść na niej deskę, na której zajmiesz się rybą. Dzięki takiemu zabiegowi deska nie będzie się przemieszczać, co niewątpliwie ułatwi pracę. Jeśli ryba na desce ślizga się, na powierzchni deski również umieść czystą ścierkę.

Czytaj także: Karp prosto z zakonu. Jak benedyktynki ze Staniątek sprzedają własne ryby

Rybę kładziemy w taki sposób, by jej grzbiet był zwrócony w naszą stronę. Z karpia najpierw należy pozbyć się płetw, by nie przeszkadzały w dalszej obróbce ryby. Następnie wykonujemy nacięcie w miejscu łuku skrzelowego na głębokość kręgosłupa. Powolnym, ale pewnym ruchem nóż przesuwamy w stronę ogona, starając się operować nożem na tym samym poziomie głębokości. Dzięki temu dokładnie oddzielimy mięso ryby od kręgosłupa.

Karpia obracamy w drugą stronę, zmieniając kierunek jego głowy, ale nadal zachowując położenie grzbietu względem nas i powtarzamy cięcie na pozostałej części ryby. Z oddzielonych od reszty filetów pozbywamy się największych i najgrubszych ości oraz czyścimy je z pozostałości krwi.

Warto wiedzieć: Ceny karpia rekordowo wysokie

Filety z karpia kładziemy na desce skórą do dołu i nacinamy je pionowo, uzyskując paski o milimetrowej głębokości. Skóra ryby powinna pozostać nienaruszona. Mięso ryby dokładnie nacieramy sokiem wyciśniętym z cytryny, przekładamy do naczynia i odstawiamy na noc do lodówki. Sok z cytryny nie tylko zdecydowanie zmiękczy ości w rybie, ale będzie również stanowił doskonałą bazę do jej zamarynowania

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: karp

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy