Reklama

Reklama

Leśnik przeprowadził eksperyment z kleszczami. Daje do myślenia!

Na facebookowym profilu Nadleśnictwa Zamrzenica pojawił się niedawno filmik z eksperymentem, który postanowił przeprowadzić jeden z jego pracowników. Leśnik wybrał się na godzinny spacer do lasu i zbierał do słoika wszystkie kleszcze, które wspinały się po jego nogach. Wyniki eksperymentu są naprawdę przerażające!

Sezon na kleszcze w Polsce rozpoczął się już kilka tygodni temu. Kleszcze, czyli małe pajęczaki, których w Europie występuje aż 70 gatunków żywią się krwią ssaków i ludzi i są nosicielami wielu groźnych chorób bakteryjnych, wirusowych i pierwotniakowych takich jak borelioza, gorączka krwotoczna i anaplazmoza, które przenoszą później na swoich żywicieli. 

W Polsce najliczniej występuje kleszcz pospolity, nazywany też pastwiskowym, którego spotkamy w lasach, na łąkach, pastwiskach, ale także przydomowych ogródkach i parkach. Kleszcze spotkać więc możemy w zasadzie wszędzie, ale są miejsca, w których występują najliczniej. Jedno z takich miejsc postanowił odwiedzić leśnik z nadleśnictwa Zamrzenica i przeprowadził niepokojący eksperyment. 

Zobacz również: Kleszcze w ogrodzie: Jak się ich pozbyć?

Leśnik przeprowadził eksperyment z kleszczami. Efekt godzinnego spaceru w lesie przeraża!

Leśnik zdecydował się na eksperyment, by pokazać jakich miejsc należy unikać w trakcie leśnych spacerów i jednocześnie uświadomić widzom, ile kleszczy jest już w polskich lasach. Do eksperymentu wybrał on miejsce, w którym bytują duże ssaki takie jak jelenie, sarny i dziki, z wysoką trawą i dużą ilością paproci. 

Reklama

Leśnik ubrał jasne spodnie i buty za kostkę i zaopatrzył się w słoik na kleszcze. Spacer zaczął się o 12.30 w południe i miał potrwać godzinę. 

Już po 30 minutach spaceru leśnik miał w słoiku około 20 kleszczy, zebranych z nóg! Po godzinie wrócił on do samochodu i unieszkodliwił kleszcze, by móc je wszystkie zliczyć. 

Jak się okazało, godzinny spacer w lesie wystarczył, by leśnik zebrał ze swoich nóg aż 60 kleszczy! Większość z nich to małe nimfy, ale mężczyzna przypomniał, że są one tak samo groźne jak większe, dorosłe kleszcze.

- wyjaśnił. 

Należą do nich miejsca z wysoką trawą, paprociami, zakrzaczeniami oraz wydeptane przez zwierzynę ścieżki - to w tych miejscach kleszcze występują bardzo gęsto i licznie. Lepiej wybierać wytyczone, utarte leśne drogi z udeptaną ziemią i małą ilością roślin. 

Podstawą jest również samoprzygotowanie do spaceru - niezbędne są długie spodnie, skarpety, buty za kostkę i spray lub olejek na kleszcze

Zobacz również: 

Domowy oprysk na mszyce. Ten produkt znajdziesz w lodówce

Dlaczego komary gryzą częściej niektórych ludzi?

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy