Reklama

Wykonaj ten zabieg tuż po zimie. Inaczej tuje zbrązowieją i uschną

Tuje, szczególnie te rosnące w szpalerze, są wyjątkową ozdobą ogrodu. Wszystko jednak do czasu. Aby zachwycały idealnym, zielonym i zwartym wyglądem należy poświęcić im nieco uwagi. Dla ich dobrej kondycji istotne jest szczególnie przycinanie. Kiedy przycinać tuje po zimie? Złap za nożyce w konkretnym terminie. Potem będzie za późno.

Kiedy przycinać tuje na wiosnę? Tego terminu pilnuj jak oka w głowie

Tuja to jeden z najpopularniejszych w Polsce krzewów ogrodowych. Zimozielona roślina ozdabia otoczenia naszych domów przez cały rok, ciesząc oko zielenią swoich gałązek nawet podczas najbardziej niesprzyjającej pogody. Co więcej, zasadzona w szpalerze z czasem mocno się zagęści, tworząc naturalny płot. Aby tak się jednak stało, należy poświęcić jej nieco uwagi.

Jednym z bardziej istotnych zabiegów w przypadku pielęgnacji tui jest podlewanie. Roślina powinna zostać obficie nawodniona późną jesienią (jeszcze przed pierwszymi przymrozkami), a także raz zimą. Ważnym jest, by po konewkę sięgnąć w czasie odwilży, kiedy termometry wskażą powyżej 0 st. C. Woda powinna mieć wówczas temperaturę podobną do otoczenia. Podobny zabieg sprawi, że tuje dotrwają do wiosny w lepszej kondycji, a ich łuski nie będą brązowieć na przedwiośniu.

Reklama

Zobacz również: Zamiast opłakanych wraków – bujne i mocarne tuje. Specjaliści nie podlewają ich niczym innym

Posiadacze ogrodowych tui nie powinni również rozstawać się z nożycami. Przycinanie rośliny jest bowiem niezbędne nie tylko z estetycznego punktu widzenia. Owszem, tuja jest jednym z tych krzewów, któremu przy pomocy nożyczek nadać można przeróżnych kształtów. Przycinanie konieczne jest jednak również z uwagi na stymulację krzewu do rozkrzewiania się i szybszego wzrostu. Tuż po śniegach warto więc pilnować konkretnej daty.

Kiedy powinno się przycinać tuje? Doświadczeni ogrodnicy wskazują konkretny termin

Przycinanie tui pozwoli pozbyć się nieestetycznie wyglądających gałązek, a przy okazji również odmłodzić roślinę. Po zimie podobny zabieg jest wręcz obowiązkiem na liście ogrodniczych prac. Kiedy chwycić za nożyce?

Przycinanie tui wykonać można trzy razy w roku. Pierwszy z terminów pod żadnym pozorem nie powinien jednak zostać pominięty. Doświadczeni ogrodnicy wskazują, że pierwsze obcinanie żywotników przeprowadzić należy wczesną wiosną, najlepiej na przełomie marca i kwietnia - zanim roślina rozpocznie wegetację, a przymrozki będą już znikać. Podczas wczesnowiosennego przycinania należy pozbyć się starych i suchych gałązek.

Kolejne cięcie zaplanować należy w okolicach czerwca, kiedy wyrosną już młode gałązki. Ostatnie powinno odbyć się najpóźniej w połowie sierpnia. Wówczas należy jedynie minimalnie skrócić pędy. Co w momencie, kiedy przegapimy ten termin? Przycinanie tui w drugiej połowie sierpnia lub na początku września może mieć dla rośliny tragiczne skutki. Przycięty żywotnik nie zdąży bowiem przygotować się do zimowania i zaleczyć ran po cięciu, przez co może przemarznąć zimą. W takiej sytuacji tylko o krok od zbrązowienia i uschnięcia tui. Jeśli więc zdarzy ci się przegapić ostatni termin przycinania, lepiej zupełnie odpuść sobie ten zabieg, czekając do wiosny.

Zobacz również: Czy można usunąć tuje bez pozwolenia? W przepisach jest jeden haczyk

Jak przycinać tuje żeby były gęste? Pilnuj tych zasad

Tuje uwielbiają odpowiednie przycinanie. Podobny zabieg zachęca je bowiem do wzrostu, sprawiając, że szybko się po nim zagęszczają. Żeby tak się stało wystarczy ciąć je delikatnie, tylko same końcówki.

Jednorazowo powinno przyciąć się tuje o 1/3 długości pędów, maksymalnie do połowy. Skrócenie pędu o więcej niż połowę długości może bowiem zaburzyć równowagę pomiędzy korzeniami a częścią nadziemną.

Zobacz również: Tuje brązowieją od środka? Oto gdzie popełniłeś błąd

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: tuja | przycinanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy