Gęsina w opinii zdecydowanej większości - i pewnie głównie z racji dużej kaloryczności - uchodzi za mięso kulinarnie nieatrakcyjne i sukcesywnie przegrywa w starciu z arcypopularnym w Polsce kurczakiem czy też wieprzowiną lub wołowiną. Statystyki są pod tym względem bezlitosne. Podczas gdy przeciętny Polak zjada ok. 27 kilogramów kurczaka rocznie, to spożycie gęsiny plasuje się na poziomie sięgającym zaledwie 17 gramów. Stereotypowe podejście sprawia, że o walorach tego gatunku mięsa wspomina się tylko przy sporadycznych okazjach, a szkoda. Obecne w gęsinie nienasycone kwasy tłuszczowe - kwasy omega-3 oraz kwasy omega-6, niacyna czy składniki mineralne stanowią podstawę dobrego zdrowia. Obniżają m.in. poziom złego cholesterolu, wspierają pracę mózgu oraz stymulują do działania układ pokarmowy. Z jakich powodów warto włączyć gęsinę do jadłospisu? Jak często po nią sięgać? Na co zwrócić uwagę przy jej zakupie? Z którymi przyprawami i produktami komponuje się najlepiej? Jak to się stało, że tłuszcz z gęsi uchodzi za afrodyzjak? Podpowiadamy.