Nie ma chyba Polaka, który nie zachodziłby w głowę: dlaczego chodniki zawsze układane są pod kątem prostym. Planiści, zamiast wyznaczyć najkrótszą pieszą trasę na przystanek czy do osiedla z ogromnym zamiłowaniem każą nam nadkładać drogi. Nie wszyscy stosują się do wyznaczanych kostką brukową tras i skracają sobie drogę idąc na przełaj przez trawniki - o czym w wielu miejscach świadczą wydeptane ścieżki. Tymczasem okazuje się, że jeśli zlekceważymy zakaz deptania trawników, możemy słono za to zapłacić.