Reklama

Reklama

Dlaczego nie mogę schudnąć? Przyczyna może leżeć w chorobie!

Nie jesz słodyczy, ograniczasz kalorie, wodę pijesz hektolitrami, a gdy tylko możesz, ćwiczysz i ruszasz się. Jednak waga stoi w miejscu? Kolejne nieudane próby zrzucenia kilogramów demotywują cię i frustrują. Na dodatek, ciągle porównujesz się ze znajomymi i zauważasz, że innym wystarczy dwa razy pominąć kolację, by móc kupić o rozmiar mniejsze spodnie. Zamiast szukać coraz to bardziej restrykcyjnych diet, warto gruntownie się przebadać. Przyczyna trudności w odchudzaniu może leżeć w chorobie.

Już nawet kilka kilogramów nadwagi, której nie potrafisz się miesiącami pozbyć, może uruchomić błędne koło prowadzące do otyłości. Mechanizm psychologiczny, który za tym stoi, brzmi mniej więcej tak: "skoro nie mogę schudnąć, taka widać moja uroda, zaakceptuję siebie i zjem kolejne ciastko" lub "jeśli chudnięcie idzie mi tak wolno i okupione jest tyloma wyrzeczeniami, to już wolę być gruba". Jeśli ty też miewasz takie myśli, pamiętaj, że osoby, które nie mogą schudnąć, z zadziwiającą wręcz łatwością i w szybkim tempie zyskują kolejne kilogramy.

Reklama

Walkę o mniejszy rozmiar rozpocznij w gabinecie lekarskim od analizy wyników badań z krwi (morfologii z rozmazem, poziomu glukozy, insuliny, hormonów tarczycy i cholesterolu oraz kortyzolu). Bardzo prawdopodobne, że za twoją nadwagę odpowiada coś więcej, niż tylko kilka nadprogramowych kawałków pizzy.

Oto choroby, których skutkiem może być nadwaga, i które znacznie utrudniają odchudzanie

Niedoczynność tarczycy i Hashimoto

Niedobór hormonów wydzielanych przez tarczycę (T3 i T4) oraz zbyt niski poziom zawiadującej tarczycą tyreotropiny (TSH), mają bezpośredni wpływ m.in. na pogorszenie się samopoczucia i stany depresyjne, spadek formy, senność i permanentne uczucie zmęczenia oraz problemy skórne.

Jednak najczęściej występującym i najpowszechniejszym objawem niedoczynności tarczycy jest spowolniony i zaburzony metabolizm, który negatywnie odbija się na sylwetce i prowadzi do otyłości. Chorzy opisują to jako "kilogramy, które przyszły nagle same" lub jako przewlekłą opuchliznę, zwłaszcza na twarzy, oraz towarzyszące temu wzdęcia.

Przyczyny takiego stanu mogą wynikać z zapalenia tarczycy, spowodowanej chorobą Hashimoto, subklinicznej niedoczynności tarczycy lub uszkodzeń mechanicznych albo guza tarczycy. Choć są to różne schorzenia, objawy i leczenie są zwykle podobne - konieczne jest włączenie leku z hormonem oraz odpowiedniej diety.

Lekarze zalecają też całkowitą zmianę stylu życia, mniej stresu, a więcej regularnego ruchu o umiarkowanym natężeniu. Aby wygrać z tą chorobą, poza wizytą u endokrynologa, konieczna jest też konsultacja u dietetyka, diabetologa, a często także psychologa. Dopiero współpraca tych specjalistów przynosi wymierne skutki, a hormony tarczycy i cały metabolizm z czasem wracają do odpowiedniego poziomu. Do normy wraca również waga.

Insulinooporność i problemy z cukrem

Coraz więcej osób z nadwagą lub otyłością zauważa, że mimo prób ograniczania kaloryczności posiłków, nie może schudnąć nawet kilograma. Problem może bowiem leżeć w niewrażliwości tkanek na insulinę, wykształconej jako skutek jej długofalowej nadprodukcji. Źle się odżywiając, unikając ruchu i przybierając kolejne kilogramy, dosłownie zapracowujemy sobie na insulinooporność, a ona powoduje jeszcze większe przybieranie na wadze i błędne koło się zamyka.

Dlaczego tak się dzieje? W dużym uproszczeniu można to wyjaśnić następująco: insulina wytwarzana jest przez trzustkę po to, by obniżać poziom cukru (glukozy) we krwi, gdy jednak dieta zawiera zbyt dużo cukrów czyli węglowodanów, lub gdy mamy zbyt dużo tkanki tłuszczowej (która również stymuluje wytwarzanie insuliny - zwłaszcza tkanka tłuszczowa zlokalizowana w okolicach brzucha) poziom insuliny we krwi jest krytycznie duży, a organizm przestaje na nią reagować.

Insulinooporność leczy się farmakologicznie, ale tu również niezbędna jest restrykcyjna dieta. Nie chodzi tyle o niski ładunek kaloryczny, ale o niski indeks glikemiczny. Wykluczyć z jadłospisu należy więc wszystkie produkty z wysokim IG - białą mąkę (pieczywo, makarony, naleśniki, kluski), biały ryż, gotowane ziemniaki i marchew oraz cukier i wszelkie słodycze. Znając diagnozę i stosując dietę, nawet insulinooporni są w stanie schudnąć. Uwaga! Nieleczona insulipooporność prowadzi do cukrzycy typu 2.

Stres i Zespół Cushinga

Znacznie rzadziej diagnozowaną i podstępną, bo dającą szereg różnych objawów, chorobą, której efektem są m.in. nadmierne kilogramy, jest Zespół Cushinga, objawiający się znacznie podwyższonym poziomem kortyzolu we krwi. Choroba może być spowodowana przez guzy kory nadnerczy, guza przysadki lub być efektem długotrwałego przyjmowania glikokortykosterydów w leczeniu innych chorób.

Sam kortyzol zwany jest hormonem stresu, a jego nadmiar powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej. Jest to mechanizm obronny naszych organizmów jeszcze z czasów prehistorycznych, kiedy to sytuacja stresująca oznaczała prawdopodobne nadejście okresu głodu - ewolucja wykształciła więc system zabezpieczeń przed niedostatkiem energii w postaci skumulowanego tłuszczu.

To wyjaśnia także, dlaczego osoby stale zestresowane bardzo łatwo tyją (jeśli do tego dochodzi jeszcze psychologiczne zajadanie stresu, otyłość mamy gwarantowaną). Jeśli kortyzol we krwi występuje w patologicznych ilościach mimo relatywnie mało stresującego trybu życia - można domniemywać chorobę.

Objawy Zespołu Cushinga to, poza otyłością także trądzik, hirsutyzm, zaburzenia miesiączkowania, nadciśnienie, osteoporoza, nietolerancja glukozy czy karłowatość. Leczenie polega najczęściej na usunięciu guza, który jest odpowiedzialny za wzrost poziomu kortyzolu.

Zespół policystycznych jajników

PCOS, czyli zespół policystycznych jajników, diagnozowany jest już nawet u około 10 proc. dojrzałych kobiet. Schorzenie to polega na nieprawidłowościach w funkcjonowaniu układu hormonalnego i metabolicznego, powoduje wystąpienie na jajnikach licznych torbieli (niedojrzałych pęcherzyków Graafa), które wtórnie jeszcze bardziej utrudniają jajnikom prawidłową produkcję hormonów żeńskich.

W efekcie kobiety cierpiące na PCOS mają nieregularne miesiączki, poważne trudności z zajściem w ciążę, a zbyt duża ilość hormonów męskich sprawia również problemy natury estetycznej. O ile jednak niechcianego owłosienia można pozbyć się depilacją, o tyle silna budowa sylwetki i nadwaga to problemy, z którymi niełatwo od razu wygrać.

W parze z zaburzeniami hormonalnymi i metabolicznymi PCOS często idzie hiperinsulinemia, insulinooporność lub cukrzyca typu 2, o których pisaliśmy wyżej. Żeby zeszczupleć, trzeba najpierw zdiagnozować problem, włączyć leczenie hormonalne i raz na zawsze zmienić swoje nawyki żywieniowe na zbilansowaną dietę z niskim indeksem glikemicznym.

Omówione choroby to najczęstsze, ale nie jedyne przyczyny nadwagi i otyłości. Za nadprogramowe kilogramy mogą też odpowiadać problemy genetyczne, niewydolność serca, zespół metaboliczny i wiele innych. Nie sposób ich wszystkich wymienić - najważniejsze to rozpocząć odchudzanie od kontroli swojego stanu zdrowia. Takie podejście pozwoli uniknąć frustracji z powodu nieskuteczności i efektów ubocznych źle dobranej diety.

Nie czekaj do ostatniej chwili, pobierz za darmo program PIT 2020 lub rozlicz się online już teraz!

Zobacz więcej!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nadwaga | otyłość | hashimoto | odchudzanie | choroby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje