Reklama

Reklama

​Otyłość uszkadza mózg

Najnowsze ustalenia badaczy z Uniwersytetu Princeton nie przynoszą dobrych wieści dla osób, które bezskutecznie próbują schudnąć. Otyłość, szczególnie brzuszna, powoduje uszkodzenie komórek nerwowych i upośledza pracę mózgu.

Otyłość powoduje uszkodzenie pamięci i trudności w uczeniu - alarmują badacze z Uniwersytetu Princeton. Grupa naukowców pod kierownictwem Elizabeth Gould przeprowadziła interesujący (i dający do myślenia) eksperyment na myszach, który wyraźnie dowodzi, że otyłość to nie tylko sprawa estetyki czy kondycji fizycznej, ale także kwestia sprawności intelektualnej.

Podczas badania, przez 12 tygodni podawali myszom pokarmy wysokotłuszczowe. Po upływie tego okresu odnotowano, że grupa zwierząt poddanych eksperymentalnej diecie była o 40 proc. cięższa niż pozostałe.

Reklama

Następnie zbadano kondycję intelektualną otyłych myszy. Okazało się, że im wyższa waga badanych zwierząt, tym gorzej radziły one sobie z pokonywaniem labiryntu, który zbudowano na potrzeby eksperymentu. Znacznie słabiej zapamiętywały rozmieszczenie obiektów. Dlaczego?

Zespół Elizabeth Gould wyjaśnił różnice między obiema grupami myszy zmianami neurologicznymi w obrębie hipkampu. Znajdujące się tam neurony - w przypadku myszy z nadwagą - były uszkodzone. Mówiąc konkretnie, kolce dendrytyczne, czyli znajdujące się na końcach neuronów wypustki były mniej rozwinięte. Właśnie te kolce odpowiedzialne są za przekazywanie informacji. Stąd prosty wniosek, że mniej rozwinięte komórki nerwowe, to większe trudności w uczeniu się i gorsza pamięć.


W badaniu ustalono także, że nadmiar tłuszczu, szczególnie trzewnego, czyli znajdującego się w okolicach pasa, przekłada się na zwiększoną produkcję w neuronach substancji zwanej mikroglejem. To właśnie ona uszkadza wypustki komórek nerwowych.

Nie jest to pierwsze doniesienie naukowców mówiące o tym, że otyłość nie tylko poważnie szkodzi naszemu zdrowiu, ale także obniża sprawność intelektualną.

W jednym z badań obejmujących grupę kobiet po menopauzie ustalono, że wzrost masy ciała, który następował w wyniku zmian hormonalnych po przekwitaniu, był równoznaczny z pogorszeniem się pamięci, a pacjentkom, dla poprawienia sprawności umysłu, polecano właśnie obniżenie wagi.

W innym eksperymencie, tym razem przeprowadzonym na Uniwersytecie w Illinois, ustalono, że dzieci z otyłością brzuszną mają gorszą pamięć i gorzej radzą sobie w szkole. Było to związane - podobnie jak w badaniu Gould - z zaburzoną aktywnością hipokampa.

Wiadomo też, że osoby otyłe mają większą skłonność do zachowań impulsywnych. Jak ustalili badacze z Uniwersytetu Chilijskiego w Santiago, pracujący pod kierunkiem dr Sussanne Reyes, właśnie ten rodzaj zaburzenia sprawia, że jeszcze trudniej zapanować nad chęcią podjadania. Ten mechanizm odpowiedzialny jest też za zamknięty krąg - im więcej jemy, tym trudniej zapanować nam nad nawykiem jedzenia.

Specjaliści, którzy zajmują się kwestią leczenia otyłości, cytują też badania wskazujące na to, że otyłość zwiększa ryzyko depresji, a osoby, które w młodości miały sporą nadwagę, są obarczone większym ryzykiem zapadnięcia na chorobę Alzheimera w podeszłym wieku.


kaś

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nadwaga | odchudzanie | dieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje