Reklama

Reklama

Produkty, których lepiej nie jeść przed pójściem do łóżka

Sen jest czasem na regenerację całego organizmu. Odpocząć musi również układ pokarmowy. To dlatego lekarze i dietetycy do znudzenia powtarzają, że ostatni posiłek powinniśmy zjeść nie później niż dwie godziny przed snem. Ważny jest jednak nie tylko czas. Duże znaczenie ma również to, co zjemy na kolację. Po jakie produkty nie warto sięgać przed pójściem do łóżka?

Dlaczego niektóre produkty mogą pogorszyć jakość snu?

Żołądek potrzebuje średnio dwóch godzin na strawienie posiłku. Oczywiście szybciej upora się z lekkostrawną zupą czy warzywnym leczo, więcej czasu zajmie mu praca wokół ciężkostrawnych dań mięsnych i mącznych. Dlatego tak ważne jest, by mądrze dobierać produkty, które zjemy na ostatni posiłek przed snem. Optymalnym rozwiązaniem jest lekkostrawna kolacja zjedzona nie później niż dwie godziny przed pójściem do łózka. Jakich produktów należy unikać, by nie pogarszać jakości snu i obudzić się rano w pełni sił witalnych?

Produkty wysokobiałkowe przed snem to zły pomysł

Mięso, przede wszystkim czerwone, jest bardzo wymagającym produktem dla naszych trzewi. Wysokobiałkowe produkty mięsne wydłużają procesy trawienne. Są też obciążające dla nerek. Dlatego nie serwuj sobie przed snem dużych porcji mięsa, bo się nie wyśpisz.

Reklama

Najgorszym rozwiązaniem są mięsa smażone, panierowane i podawane z ciężkostrawnymi sosami. Tymi na bazie tłustej śmietany, mąki czy grzybów, których mamy w tym roku prawdziwy wysyp. Grzyby również są ciężkostrawne i nie powinny być zjadane na kolację.

Rośliny strączkowe mogą pogorszyć jakość snu

Wegetarianie sięgają po nie chętnie, osoby wszystkojedzące zdecydowanie zbyt rzadko. Tymczasem ciecierzyca, soczewica, bób, groch i fasola są cennymi odżywczo produktami, jednak niepozbawionymi wad. Bywają trudne do strawienia. Dość często potrafią przysporzyć sensacji metabolicznych, zwłaszcza jeśli są nieumiejętnie gotowane.

Masz wrażliwy przewód pokarmowy, borykasz się z jelitem drażliwym, a może po prostu zależy ci na dobrej jakości snu? Zrezygnuj ze strączków na kolację. Zwiększysz prawdopodobieństwo spokojnej nocy, bez niechcianych atrakcji metabolicznych.

Słodycze zaburzają sen

Słodycze to duża dawka cukrów prostych, które mogą - zwłaszcza, gdy są zjadane w dużych ilościach - zaburzyć prawidłowość przebiegu następujących po sobie faz snu. Cukier zjadany przed położeniem się spać spłyca fazy snu głębokiego, czasem powoduje wybudzenie w środku nocy i zdecydowanie pogarsza samopoczucie następnego dnia.



Fast food na kolację? To zły pomysł

Produkty typu fast food i tak zwane śmieciowe jedzenie, czyli wszelkiego rodzaju słone przekąski, to prawdziwe bomby chemicznych dodatków do żywności, które nie tylko nie dodają zdrowia, ale nierzadko skutkują zgagą, refluksem i dyskomfortem metabolicznym, który potrafi skutecznie zaburzyć sen.

Alkohol pogarsza jakość snu

Teoretycznie pomaga zasnąć i wielu sięga po kieliszek "czegoś mocniejszego", gdy pojawia się kłopot z bezsennością. Problem w tym, że alkohol najskuteczniej zaburza fazy snu głębokiego i nawet, jeśli uda nam się zasnąć, to wybudzenie o drugiej czy trzeciej nad ranem nie jest pożądanym scenariuszem na dobrą noc.

Alkohol nie jest ani środkiem, ani tym bardziej lekiem na kłopoty ze snem. Może stać się ich przyczyną, gdyż substancja, która pojawia się w organizmie w trakcie metabolizowania alkoholu - aldehyd octowy - spłyca i zaburza sen. 

Czy można pić kawę przed snem?

Kawa jest jednym z najmocniej dyskutowanych produktów spożywczych. Jedni chcą ją mianować lekiem, inni nazywają używką czy wręcz substancją narkotyczną. Wszyscy mają swoje argumenty. Fakty są takie, że najczęściej nie sama substancja jest kłopotem, ale jej dawka. I dokładnie tak jest w przypadku kawy. Warto nauczyć się rozsądnie z niej korzystać, by móc pić ją chociażby dla przyjemności, ale nie robić sobie krzywdy.

Naukowcy są zgodni: nie powinniśmy wypijać więcej niż 3-4 filiżanek kawy dziennie. Ważne też, by nie pić jej zbyt późno. Umowną granicą jest godzina 17.00. Oczywiście, jeśli myślimy o osobie, która zwykła kłaść się spać około 22.00 czy 23.00. Wszystko zależy od indywidualnego rytmu dobowego. Warto jednak zachować zdrowy balans i nie pić kawy później niż 5 godzin przed snem, bo kofeina może negatywnie wpłynąć na przebieg faz sennych. Pogorszyć jakość snu i odbić się negatywnie na naszym samopoczuciu następnego dnia. Codzienne nawyki determinują jakość naszego życia.

Ewa Koza, mamsmak.com

***

Zobacz również:

Siedem sprawdzonych porad na lepszy sen

Zioła, które zapewniają zdrowy sen

Spała nago przez tydzień. Oto wynik eksperymentu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje