Reklama

Reklama

Alkorewolucja w Polsce. Kolejne miasto chce nocnej prohibicji

Krakowianie i turyści nie kupią już alkoholu na Kazimierzu i Rynku Głównym? Radni przygotowali projekt uchwały zakazującej sprzedaży alkoholu nocą w centrum miasta.

Kraków ma już dość pijanych imprezowiczów. Będzie prohibicja?

Komisja Praworządności i Porządku Publicznego Rady Dzielnicy I Stare Miasto z Krakowa przygotowała projekt uchwały o zakazie sprzedaży alkoholu nocą w obrębie Starego Miasta i Kazimierza. Radni zwrócili się też z wnioskiem do prezydenta miasta o tymczasowe zawieszenie wydawania nowych zezwoleń na handel procentowymi trunkami na tym obszarze.

Prohibicja miałaby obowiązywać w godzinach nocnych i dotyczyć sprzedaży alkoholu w sklepach. Puby i bary mogłyby nadal prowadzić handel jak dotychczas.

W uzasadnieniu projektu radni zwracają uwagę, że całodobowa i powszechna dostępność do trunków przyczynia się do rozwoju alkoholizmu oraz że ich projekt jest odpowiedzią na apel Zespołu Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych w związku z obchodzonym w sierpniu przez kościół katolicki miesiącem trzeźwości.

Reklama

Wśród mieszkańców centrum miasta od lat pojawiają się skargi na pijanych imprezowiczów, którzy hałasują w nocy i zakłócają im spokój.

Jak podaje “Dziennik Polski" w odpowiedzi na projekt zgłoszony przez radnych Urząd Miasta Krakowa planuje przeprowadzenie konsultacji społecznych w tej sprawie. Mieszkańcy w ankiecie mieliby określić, na jakim obszarze chcieliby wprowadzenia prohibicji: czy miałaby ona obowiązywać na terenie całego miasta, czy tylko dzielnic, które złożą w tej sprawie wniosek. Krakowianie będą także pytani o godziny, w jakich ich zdaniem powinien obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu.

Zobacz również: Kobiecy alkoholizm. „Flaszki ukrywałam gdzie popadnie. Bałam się”

Nocna prohibicja: Kto i kiedy może ją wprowadzić?

Władza wprowadzenia nocnej prohibicji przysługuje w Polsce samorządom. Na podstawie ustawy  “O wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi" mogą one zakazać sprzedaży trunków w miejscach, gdzie kupujący nie może ich spożyć, między godziną 22 a 6.

Zakaz sprzedaży alkoholu może być wprowadzony tylko, gdy przemawia za tym szeroko rozumiany porządek publiczny. Innymi słowy, samorządy mogą wprowadzać nocną prohibicję wyłącznie, jeśli dzięki niej podniesie się poziom bezpieczeństwa, zdrowia czy moralności publicznej. Ponadto zakaz musi być realnym rozwiązaniem problemu i w jak najmniejszym stopniu ingerować w konstytucyjnie zagwarantowane wolności i prawa obywatelskie. Zatem jeśli samorząd dysponuje innymi narzędziami do osiągnięcia tych celów, one powinny zostać zastosowane w pierwszej kolejności, a dopiero później należy sięgać po ów zakaz.

Zobacz również: Fazy alkoholizmu. Po tym rozpoznasz nadchodzące uzależnienie

Kraków nie będzie pierwszy

Kraków to niejedyne polskie miasto, w którym obowiązywałaby nocna prohibicja. Podobne zakazy wprowadziły już między innymi Poznań i Wrocław. Od 2018 r. na Starych Miasta obu wojewódzkich stolic nie można kupić alkoholu po 22. Spragnieni tej używki muszą zaczekać do 6 rano, aby móc zaopatrzyć się w trunki. Zakaz dotyczy jedynie sklepów, toteż puby i bar funkcjonują według tej samej formuły, co w innych nieobjętych prohibicją miastach. Pierwszym polskim miastem, które wprowadziło prohibicję, był Toruń. Od 2017 r. obowiązywał tam zakaz sprzedaży wina i wódki na stacjach benzynowych.

W Rzeszowie prohibicja odwołana

W stolicy Podkarpacia radni także 2018 r. podjęli uchwałę o zakazie handlu alkoholem w godzinach nocnych na terenie dwóch osiedli w centrum miasta, powodem miało być podniesienie bezpieczeństwa mieszkańców. Właściciele sklepów monopolowych z tego obszaru zaskarżyli jednak decyzją w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, który po przyjrzeniu się dowodom (policyjne statystyki wskazywały wzrost przestępczości po wprowadzeniu prohibicji, co naruszało podstawowy powód jej wprowadzenia, czyli bezpieczeństwo mieszkańców) nakazał zdjęcie zakazu. Władze miasta zastosowały się do polecenia i nie podejmowały dalszych prób ograniczenia sprzedaży alkoholu nocą w Rzeszowie.

Gdańsk testuje prohibicję i walczy z “przystankowym" modelem picia

Gdańsk na wprowadzenie prohibicji w reprezentacyjnej dzielnicy Śródmieście zdecydował się w kwietniu 2022 r. Od tego czasu w centrum miasta obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu między 23 a 7. Uchwała ma obowiązywać rok, jeśli po tym czasie okaże się, że zdała swoją funkcję — zostanie przedłużona. Na tej samej sesji gdańscy włodarze podjęli też decyzję o ograniczeniu hałasu w “Śródmieściu". Tak zwana uchwała antyhałasowa zakazuje używania urządzeń nagłaśniających na zewnątrz i w lokalach (chyba że właściciele zadbają o ich wygłuszenie) w godzinach od 22 do 6.

Radni zdecydowali o ustanowieniu nocnej prohibicji po tym, gdy badania ankietowe wykazały, że 70 proc. mieszkańców Śródmieścia jest niezadowolonych z hałasu. Jak podała Rzeczpospolita, okazało się, że tani (a przynajmniej tańszy niż w pubie czy barze) alkohol i jego duża dostępność wpływała na obniżenie wieku inicjacji alkoholowej do 11 - 13 lat. Badania przeprowadzone na zlecenie Rady Miasta wykazały również nowy model spożywania alkoholu określany jako przystankowy. Koneserzy mocnych trunków szybko wypijali w miejscach publicznych (przeważnie właśnie na przystankach) alkohol kupiony w sklepie, po czym rozpoczynali całonocne, suto zakrapiane kolejnymi porcjami alkoholu libacje. Aby temu przeciwdziałać, zdecydowano się zakazać sprzedaży alkoholu w sklepach oraz na stacjach paliw w centrum miasta. 

Czy Kraków dołączy do listy miast, w których obowiązuje prohibicja? Czas pokaże, na razie nieznane są szczegóły konsultacji, które mają być przeprowadzone wśród mieszkańców.

Zobacz również: „Zabiła męża, a potem trafiła do nas”. Z pamiętnika pracowników izby wytrzeźwień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy