Reklama

Reklama

Bożonarodzeniowe słodkości, których lepiej unikać. To częsty błąd gospodyń

Trudno wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia bez słodkich przekąsek. Wówczas stoły dosłownie uginają się pod ciężarem serników, szarlotek, makowców, miodowników, pierników, ciastek i ciasteczek. Nawet osoby, które na co dzień przestrzegają diety, w okresie świątecznym nie są w stanie oprzeć się ulubionym łakociom. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie ciasta są tak samo zdrowe. Jakich frykasów należy unikać, jeśli nie chcemy nabawić się niestrawności i rozstroju żołądka?

Czas świąt Bożego Narodzenia to dla wielu osób również okres beztroskiego obżarstwa. Na suto zastawionych stołach rządzą wówczas tradycyjne przysmaki. Nie brakuje pierogów, uszek, kapusty, krokietów i różnego rodzaju sałatek. Słonym przekąskom towarzyszą także słodycze - najczęściej w postaci ciast i ciasteczek. Obowiązkowo pojawiają się serniki, szarlotki, makowce i pierniki. Niestety, nie wszystkie są tak samo zdrowe i bezpieczne dla naszego organizmu. Których słodkich przysmaków powinniśmy unikać, jeśli w święta nie chcemy się pochorować?

Unikaj "gotowców". To najgorszy świąteczny wybór

Ciasta i ciasteczka przygotowane w domu to zdecydowanie najlepszy wybór. Nie każdy lubi jednak przyrządzać słodkości samodzielnie. To zajęcie, które wymaga odpowiednich umiejętności, wprawy i jest czasochłonne. Przed świętami Bożego Narodzenia zasypują nas także inne obowiązki. W natłoku pilnych spraw czasami trudno jest wygospodarować chwile na pieczenie łakoci i staranne ich przystrajanie. Wówczas niektórzy sięgają po "gotowce" - dostępne w sklepach mieszanki instant.

Reklama

Producenci wspomnianych mieszanek zazwyczaj na opakowaniach kuszą klientów informacją, że w pudełku znajdują się jedynie starannie wyselekcjonowane składniki. Wystarczy jednak sięgnąć po produkt i przeczytać, co zawiera, by przekonać się, czy zapewnienia są zgodne z prawdą.

Niestety, większość ciast w proszku zawiera szkodliwe substancje, konserwanty i niepotrzebne aromaty, które negatywnie wpływają na zdrowie, podrażniają żołądek i w nadmiarze mogą powodować problemy jelitowe: biegunkę, wzdęcia.

Zobacz również: Przygotuj zamiast jarzynowej! Trzy świąteczne przepisy

W składzie mieszanek instant zazwyczaj na pierwszy miejscu widnieje cukier. "Gotowce" nierzadko wypełnia także syrop glukozowo-fruktozowy, substancje spulchniające, w tym difosforany, pirofosforany, kwaśny węglan sodu oraz substancje zagęszczające takie jak guma ksantanowa. Analizując skład, warto uważać także na sztuczne aromaty i barwniki, emulgatory oraz tłuszcze trans. 

Uważaj na masę makową. Skład tych sklepowych zaskakuje

Przygotowując świąteczne smakołyki, często sięgamy po półprodukty: mrożone ciasta, dostępne w sklepach kremy, pomady i glazury. Zdecydowanie najpopularniejszym świątecznym półproduktem jest jednak masa makowa. Potrzebna jest głównie do makowca. Służy także jako dodatek do rogalików, klusek i bułeczek drożdżowych. W wielu regionach polski jest głównym składnikiem wigilijnej kutii.

Masę makową można zrobić w domu. Jest to jednak zadanie, które wymaga cierpliwości. Nie każda osoba przygotowująca świąteczne menu ma wystarczająco dużo czasu, by własnoręcznie mielić mak. Wówczas najczęściej sięgamy po produkty dostępne w sklepach.

Niestety, na sklepowych półkach aż roi się od "gotowców", których skład  woła o pomstę do nieba.  Wiele popularnych mas makowych zawiera szkodliwe substancje, konserwanty, sztuczne barwniki i niepotrzebne dodatki. Na pierwszym miejscu w składzie zazwyczaj króluje cukier. Często tuż za nim widnieje syrop gluzkowo-fruktozowy - substancja,  która nie ma żadnych wartości odżywczych. W dostępnych w sklepach spożywczych puszkach z masą makową można znaleźć również regulator kwasowości: kwas cytrynowy i substancję konserwującą: dwutlenek siarki, skrobię modyfikowaną.   

Zobacz również: Jak wyczyścić sztuczną choinkę? Będzie wyglądała jak nowa

Fantazyjnie zdobione pierniki? To może być pułapka!

Gdy korzenny zapach unosi się w domu, to znak, że święta są już za rogiem. Pierniki obowiązkowo muszą pojawić się na świątecznym stole. W wielu domach wspólne pieczenie i dekorowanie ciasteczek jest tradycją. Ten zwyczaj kochają zwłaszcza najmłodsi członkowie rodziny.

Do dekoracji pierników służą nam zazwyczaj dostępne w sklepach cukrowe i żelowe pisaki, posypki i masy lukrowe. Zestawy akcesoriów kuszą kolorami, zerkając na nas z witryn. Niestety składy wspomnianych półproduktów często pozostawiają wiele do życzenia. 

- Co prawda nie korzystamy z tych pisaków w zbyt dużej ilości, ale mimo wszystko, warto zastanowić się nad ich użyciem do wypieków. Zwłaszcza że wcale nie są koniecznym elementem "wystroju" ciasta czy pierniczków - bez nich też może być pięknie - tłumaczy Agnieszka Pocztarska, która na Instagramie aktywnie prowadzi profil @czytamyetykiety.

Co kryje się w kolorowych dodatkach do pierników? Specjalistka postanowiła przed świętami Bożego Narodzenia przyjrzeć się popularnym produktom.

- Pisaki najczęściej składają się głównie z cukru i olejów roślinnych, ale oprócz nich, mazaczki takie "lubią" zawierać też: skrobię modyfikowaną, emulgatory (lecytyna jest barwnikiem naturalnym, ale już mający trudniejszą nazwę monostearynian polioksyetylenosorbitolu to syntetyk o wątpliwej opinii w branży, barwniki - w większości są one naturalne, ale już dwutlenek tytanu jest barwnikiem sztucznym, o którym też krąży sporo "ciekawostek" - zaznacza Agnieszka Pocztarska. I dodaje, że  odradza ozdabianie ciast podobnymi produktami.

Zobacz również: Ta babcia pobiera opłaty za świąteczny obiad. "Jeśli nie zapłacą, nie zostaną zaproszeni"

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Święta 2022 | pierniki świąteczne | zdrowe produkty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy