Reklama

Reklama

Dantejskie sceny w środku polskiego lasu. Leśnicy apelują do grzybiarzy

O zapadliskach pojawiających się od kilku miesięcy w okolicach Olkusza zrobiło się głośno. Są bardzo głębokie, dlatego Nadleśnictwo Olkusz odgradza te tereny i zakazuje wstępu do lasu. Jak się okazało, przyczyna ich powstawania ma związek z działalnością człowieka sprzed wielu laty.

Zapadliska niedaleko Olkusza, pojawiające się na terenach niezamieszkałych, głównie w lasach, mają nawet do 10 metrów głębokości. Nadleśnictwo Olkusz podjęło czynności, które mają na celu zabezpieczenie tych miejsc.

Zapadliska to efekt działalności górniczej

Jak się niedawno okazało, zapadliska w okolicach Olkusza są efektem funkcjonowania na tym terenie kilku kopalni rud cynku i ołowiu. Ostatnią zamknięto rok temu, a proces powstawania kolejnych zapadlisk niebezpiecznie przyspieszył.

Na początku stycznia bieżącego roku było głośno o dużym zapadlisku, które pojawiło się między Bolesławiem a Hutkami. Szkoda spowodowana działalnością górniczą powstała na terenie leśnym -zaledwie kilkadziesiąt metrów od domów mieszkalnych. Co więcej jego głębokość wynosiła blisko 20 metrów, a promień - około 40 metrów. Gigantyczna dziura do tej pory nie została zasypana.

Reklama

Zobacz też: Zapadlisko w powiecie olkuskim. Lista obszarów zamkniętych się wydłuża

Potem zaczęły powstawać kolejne leje - już jest ich kilkadziesiąt. Ostatnie zauważył w poniedziałek po południu mężczyzna, przechadzający w lesie na terenie Leśnictwa Pomorzany, blisko popularnej wśród spacerowiczów Pustyni Błędowskiej. Zapadlisko jest głębokie na 10 metrów, a jego powierzchnia to około 2,5 arów.

Rzeczniczka prasowa Nadleśnictwa Olkusz ze Służby Leśnej - Maria Gronicz, wyjaśniła stacji tvn24 szczegóły tych zdarzeń.

Obszary, na których powstają zapadliska, są wskazane przez Zakłady Górniczo-Hutnicze jako niebezpieczne - i nic poza tym. Gdy natomiast pojawiają się kolejne leje, leśnicy ustawiają zakazy wstępu do lasu.

Czytaj także: Zapadlisko na cmentarzu w Trzebini zasypane. Ekshumacje nie były możliwe

Do tej pory Nadleśnictwo Olkusz ogłosiło zakaz wstępu już do 16 leśnych obszarów. Zdecydowana większość z nich mieści się na terenie Leśnictwa Pomorzany, a kilka - na terenie Leśnictwa Żurada.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zapadliska | lasy polskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy