Reklama

Reklama

Jakub Frank: Mesjasz i mistyk zakochany w Polsce

Wyznania zmieniał jak rękawiczki, organizował orgie, uważał się za mistyka i ogłosił mesjaszem, Polskę zaś uważał za ziemię obiecaną żydów. Jakub Frank — kabalista, alchemik i chrzestny syn króla Polski Augusta III Sasa.

Trzeci mesjasz wreszcie nadszedł 

Jakub Lejbowicz urodził się w 1726 r. na Podolu w rodzinie żydowskiej. Przyszedł na świat w czasie, gdy wyznawcy religii mojżeszowej byli przekonani, że lada dzień na Ziemi pojawi się zbawiciel. Mieli za sobą już mesjańskie przyjście Sabbataja Cwiego w 1648 r. oraz Baruchja Ruso, który w 1700 r. ogłosił się jego następcą. W wyniku tych wystąpień powstała w ramach judaizmu ruchu sabbatystów (od nazwiska Sabbataja), którzy wierzyli, że niedługo nadejdzie kolejny zbawca. Do tej heretyckiej sekty należał ojciec Jakuba i właśnie z tego powodu ich rodzina musiała opuścić w 1727 r. Rzeczpospolitą — udali się na Wołoszczyznę (wówczas będąca częścią Imperium Osmańskiego). 

Reklama

Jakub Frank mistykiem 

 Zobacz również: Przepowiednia polskiej stygmatyczki. Co zobaczyła Alicja Lenczewska?

Duch Święty zstępuje na Jakuba

W 1752 r. Frank poślubił córkę wybitnego teologa sabbatanistycznego — Jehudy Towy ha-Lewiego i przeniósł się do Salonik, gdzie założył własny dom nauki. To tam w obecności uczniów zstąpił na niego Duch Święty, co ich zdaniem było dowodem albo na to, że ich nauczyciel jest kolejnym wcieleniem Baruchja Ruso, albo mesjasza. 

W 1755 r. wysłany przez salonicką sektę koniozo (wyznawcy Sabbataja i Baruchja) Jakub Frank przybył do Rzeczpospolitej, by głosić swe nauki. Wzywał do zerwania z Talmudem i uznania Zohar — mistycznego tekstu zawierającego podstawy kabały — za najważniejszy oraz uznawał istnienie jednego Boga w trzech osobach boskich.

Lanckorońska orgia

27 stycznia 1756 r. odbywał się w Lanckoronie jarmark. Frank postanowił skorzystać z tej okazji i spotkać się tam ze swoimi wyznawcami. Nie przybył tam jednak sam, a w towarzystwie dwóch niewiast — jedna miała być porwaną wnuczką króla polskiego, a druga strażnikiem Jakuba.

Frank dla swoich zwolenników urządził zabawę w domu jednego z nich, na którą wtargnęli talmudyści (żydzi, którzy uważali Talmud za najważniejszą księgę). Uczestnicy biesiady zostali aresztowani i rozpoczęło się śledztwo w ich sprawie, które wykazało, że uczestnicy zabawy tańczyli wokół nagiej kobiety i całowali jej piersi. Świadkowie procesu (nie bez zachęty ze strony kata z biczem) wyznali, że frankiści to rozpustnicy obcujący z cudzymi żonami oraz swoimi krewnymi i powinowatymi. Zeznano również, że mieszają oni judaistyczne nabożeństwa z bezbożnymi skokami, tańcami i śpiewem.

Franka uznano za winnego głoszenia nauk sprzecznych z Talmudem i organizowania orgii — wydalono go z Polski. Został przekazany Turkom i powrócił do Salonik.

Jak uciec przed represjami? Przejść na islam

13 czerwca 1756 r. żydzi obłożyli sabbatystów klątwą. Heretycy mieli być wyłapywani i więzieni. Coraz mocniej atakowany przez nich Frank znalazł sposób, aby uchronić się przed represjami — przeszedł na islam. Skoro stał się wyznawcą Allaha prawo żydowskie nie mogło go już dotyczyć. 

Tymczasem w Rzeczpospolitej biskup diecezji kamienieckiej, Mikołaj Dembowski ostrzył sobie zęby na frankistów. Był zdania, że zdoła ich przekonać do przejścia na katolicyzm. Dembowski zorganizował publiczną dysputę między talmudystami a zwolennikami Franka, podczas której orzekł, że to Zohar jest ważniejszą księgą. Jednocześnie frankiści oskarżyli żydów o bezczeszczenie hostii i świętych obrazów oraz zabijanie chrześcijańskich niemowląt i picie ich krwi. Efekt? Talmud palony na stosie i 13 żydów skazanych na śmierć. Dembowski nie zdążył jednak ochrzcić sabbatystów, bo zmarł w 1757 r.

Zobacz również: Święta Anna objawiła się w polskiej wsi. Jakie było jej przesłanie?

Król Polski ojcem chrzestnym Jakuba

W 1758 r. król August III Sas wydał glejt zapewniający sabbatystom bezpieczeństwo na terytorium Rzeczpospolitej. Jeszcze tego samego roku Jakub Frank po raz kolejny postawił stopę na polskiej ziemi, a konkretnie we wsi Iwanie. Tam w 1759 r. ogłosił się trzecim (po Sabbataju i Baruchju) mesjaszem — wcieleniem Jezusa, jego 12 braci zaś przybrało imiona ewangelicznych apostołów. 

Jako wcielenie Chrystusa ogłosił, że droga do zbawienia prowadzi przez katolicyzm. Zachęcał swoich wyznawców do chrztu, bo zapewnia on nieśmiertelność — nie tylko w sensie duchowym. Jego wyznawcy wierzyli, że Jakub czyni cuda. Sam Jakub przeszedł na katolicyzm, przyjmując chrzest najpierw we Lwowie i przybierając imię Józef, a dwa miesiące później w Warszawie, gdzie jego ojcem chrzestnym był sam król August III Sas, a Jakub Frank stał się Józefem Dobruckim 

Jasnogórskie więzienie i prawosławie

Jeśli mesjasz obiecuje, że chrzest zapewni ci nieśmiertelność ciała, a potem widzisz jak 60 twoich nowoochrzczonych braci, umiera zabranych przez zarazę, to zaczynasz podawać w wątpliwość nauki człowieka, którego uważałeś za zbawiciela. Część frankistów pozostała ślepo zapatrzona w Józefa, jednak u innych stracił on autorytet, co doprowadziło do podziału zwolenników Dobruckiego. Najbardziej zagorzali przeciwnicy donieśli na niego do katolickich duchownych. 

26 stycznia 1760 r. Józef Dobrucki niegdyś Jakub Frank stanął przed sądem konsystorskim. Trudo się dziwić, że katoliccy księża uznali za szkodliwego człowieka, który twierdził, że jest zbawicielem, a w dodatku nie znał Nowego Testamentu. Sprawy nie polepszało dwanaście "sióstr", z którymi Dobrucki utrzymywał kontakty intymne. Uznano, że należy oddzielić go od żydowskich konwertytów — został osadzony w klasztorze na Jasnej Górze, gdzie spędził 13 lat.

W tym czasie jednak nie próżnował. Spisał wówczas swoje mistyczne nauczanie, do którego włączył kult Matki Boskiej. Podobno pod wpływem widoku jasnogórskiego obrazu Józef uznał, że uwięziona jest w nim Szechina, którą należy uwolnić. Szechina to termin oznaczający obecność Boga na świecie, a także jego żeński aspekt.

Przebywając na Jasnej Górze, Dobrucki wysyłał poselstwa na Podole, Morawy, Węgry, do Mołdawii, Niemiec i Moskwy. Miał obiecać, że w zamian za jego uwolnienie 200 tysięcy żydów nawróci się na prawosławie. Czy Rosjanie uwierzyli — nie wiadomo, ale faktem jest, że podczas walk z konfederacją barską w 1773 r. uwolnili Franka. Nie mógł on jednak pozostać w Polsce, bo groziło mu ponowne uwięzienie. Wraz z córką Ewą i swoimi zwolennikami udał się najpierw na Morawy, a potem do Austrii, gdzie w 1775 r. udzieliła mu audiencji Maria Teresa. Frank przekonał cesarzową, że jest żydowskim reformatorem, który chce by wyznawcy judaizmu przeszli na katolicyzm. Maria Teresa wspierała go aż do swojej śmierci. 

Ewa Awacza nieślubna córka Katarzyny II, kochanka Józefa II

W Austrii Jakubowi Frankowi towarzyszyła jego córka — Rachela Frank znana też jako Ewa Frank bądź Ewa Awacza. Miała to być kobieta wyjątkowej urody, której nie mógł oprzeć się następca austriackiego tronu — późniejszy Józef II. Kobieta została jego kochanką, co wpływało na pozycję jej i ojca.

Podczas pobytu w Austrii Jakub Frank zaczął też rozpuszczać plotki, że Ewa jest w rzeczywistości nieślubną córką Katarzyny II — carycy Rosji, a Jakub to tylko strażnik księżniczki. Te plotki stały się przyczyną domniemanych powiązań Franka z Romanowami. 

Do końca wierny Polsce 

Gdy Józef II wstąpił na tron, rozpoczął on walkę z wszelkimi sektami, w tym frankistami. Nie mając innego wyboru Jakub Frank wraz z córką i wyznawcami wynajęli zamek w Offenbachu nad Menem, gdzie przywódca sekty dokonał swojego żywota 10 grudnia 1791 r. Leżąc już na łożu śmierci, Jakub wciąż marzył o powrocie do Polski. Uważał ją za ziemię obiecaną i wyjątkową. Jan Doktór — autor książki "Śladami mesjasza-apostaty. Żydowskie ruchy mesjańskie w XVII i XVIII wieku a problem konwersji" przywołuje jego słowa: "W Polszczę ukryte jest wsze dobro całego świata".

Po śmierci Jakuba Franka jego wyznawcy przez jakiś czas gromadzili się wokół Ewy, ale ostatecznie sekta się rozpadła. 

Postać Jakuba Franka tak zainspirowała Olgę Tokarczuk, że stał się on główną postacią jej powieści - “Ksiąg Jakubowych".

Zobacz również: To wydarzy się już niebawem. Spełnienie wizji św. Faustyny o apokalipsie?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: jakub frank | historia Polski | mesjasz | Olga Tokarczuk | Księgi Jakubowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy