Reklama

Reklama

Mężczyzna pozował do sesji przedślubnej. Zabił go piorun

Do tragicznego wydarzenia doszło w rejonie Jade Dragon Snow Mountain, w południowo-zachodnich Chinach. W popularnym miejscu turystycznym, Spruce Meadow, piorun uderzył w mężczyznę, który pozował do sesji przedślubnej. Niestety, zginął on na miejscu.

W środę, tuż po godzinie 13.30 w niezwykle malowniczym Spruce Meadow w południowo-zachodnich Chinach doszło do tragicznego w skutkach wydarzenia. Mężczyzna, którego chińskie media przedstawiają po prostu jako Ryana, został uderzony przez piorun w chwili, gdy pozował do sesji przedślubnej. 

Na miejsce natychmiast wezwane zostały służby ratunkowe, a poszkodowany przewieziony został do szpitala. Niestety, nie udało się go uratować. Jak podała gazeta "The Paper", osobom, które znajdowały się w pobliżu mężczyzny, nic się nie stało. 

Zobacz również: Wydali na wesele majątek. Goście wyszli po 15 minutach!

Reklama

Mężczyzna zlekceważył alerty pogodowe. Zabił go piorun

Jak podają dziś chińskie media, już kilkadziesiąt minut przed wypadkiem lokalne władze meteorologiczne wydały żółty alert pogodowy i ostrzegały przed bardzo silnymi opadami deszczu oraz gradu z gwałtownymi burzami i błyskawicami. Para musiała więc być świadoma zagrożenia, ale zignorowała wszystkie przestrogi.

Meteorolodzy apelują, by podczas burzy nie opuszczać domu i pozamykać wszystkie okna i drzwi, a jeśli to niemożliwe, trzymać się z daleka od drzew oraz zbiorników wodnych i na wszelki wypadek usunąć z ubrania wszelkie metalowe przedmioty (np. paski). Członkowie grup (nawet kilkuosobowych) powinni także zachowywać między sobą kilkumetrową odległość - wszystko wskazuje więc na to, że pozujący do przedślubnej sesji zdjęciowej złamali większość tych zasad i zapłacili za to najwyższą cenę. 

Zobacz również:

Jaka będzie zima w tym roku? Jackowski nie ma dobrych wieści


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: porażenie piorunem | pioruny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy