Reklama

Reklama

Nazywali go "syberyjskim prorokiem". Co zobaczył jasnowidz Rasputin?

Mistyk, jasnowidz, "święty cham", syberyjski prorok, a może po prostu charyzmatyczny szarlatan o spojrzeniu hipnotyzera? Historia oszałamiającej kariery Grigorija Rasputina na dworze rosyjskiego cara Mikołaja II, a także jego spektakularnego upadku i śmierci do dziś rozpala wyobraźnię. Czy prosty syberyjski chłop z głębokiej Syberii rzeczywiście dysponował nadnaturalnymi mocami i darem jasnowidzenia?

Kiedy dokładnie urodził się Grigorij Jefimowicz Rasputin - nie wiadomo. Jako przybliżone daty podaje się 10 stycznia i 22 stycznia 1869 roku. Dzieciństwo i młodość spędził w syberyjskiej wiosce Pokrowskoje. Nic nie wskazywało na to, że jego przyszłość będzie tak silnie związana z mistyką i wiarą. Rasputin jako nastolatek parał się kradzieżą, stał na czele bandy chuliganów i drobnych przestępców, którzy terroryzowali sąsiadów. Jeden z nich uznał któregoś dnia, że miarka się przebrała i poczęstował młodego Grigorija ciosem pałki w głowę. Był to punkt zwrotny w życiu Rasputina. 

Reklama

Czytaj również: Stygmatyczka oskarżona o "mistyczne oszustwo". Kim była Marta Robin?

Rasputin. Przebudzenie mocy

Rekonwalescencja po mocnym ciosie w głowę trwał wiele dni, które Rasputin spędził w malignie, nie mogąc nawet podnieść się z łóżka. Gdy zaczął odzyskiwać siły, jego osobowość zmieniła się diametralnie. Zwrócił się ku życiu duchowemu, ascezie, zaczął też wieszczyć. Jego pierwszą przepowiednią była zapowiedź śmierci jednego z mieszkańców Pokrowskoje.

Gdy rzeczywiście się spełniła, sąsiedzi zaczęli szukać u świeżo upieczonego proroka porady duchowej, uzdrowienia, odkrycia przyszłych wydarzeń. Sam Rasputin chłostał się, pościł, wpadał w trans, unikał innych ludzi. 

Krótko posmakował też życia zakonnego, jednak opuścił mury seminarium zgorszony rozpustnym życiem mnichów - co dziwne, gdyż sam wcale nie unikał grzechów cielesnych. 

Kolejne lata spędził w rodzinnej wsi, aż do dnia, w którym zobaczył Matkę Boską.

Maryja wysyła Rasputina w drogę

Rasputin oznajmił swoim bliskim, że w czasie pracy na polu miał widzenie. Przyszła do niego Matka Boska, która kazała mu wyruszyć do Sankt Petersburga i tam głosić słowo boże. Mistyk posłuszny jej słowom wyruszył w drogę, choć w stolicy Imperium Rosyjskiego nie znał nikogo, kto pomógłby mu się tam osiedlić.

Okazało się, że nie jest to dla Rasputina żaden problem. Bardzo szybko zyskał rozgłos, gdy w trakcie nabożeństwa odprawianego przez patriarchę prawosławnej cerkwi ogłosił swoje własne mistyczne doświadczenia z Pokrowskoje. 

Chociaż był zwykłym, niepiśmiennym chłopem z głębokiej Syberii szybko stał się sławny wśród mieszczan, ludzie ze wszystkich klas zgłaszali się do niego o poradę duchową, prosili o modlitwę i wstawiennictwo. Nie minęło wiele czasu, a Rasputinem zainteresował się sam car Mikołaj II. 

Sprawdź także: Veronica Lueken przed śmiercią ujawniła przepowiednię dla Polski. Oto słowa wizjonerki

Na carskim dworze

Rodzina Romanowów zaprosiła Rasputina na carski dwór licząc, że jego mistyczne talenty i dar uzdrawiania pomoże choremu na hemofilię carewiczowi Aleksandrowi. Czy przypisać to naturalnej remisji, czy modlitwom i medytacjom mistyka, faktem jest, że objawy choroby chłopca rzeczywiście się wycofały. Zapewniło to Rasputinowi od razu bardzo silną pozycję na dworze. Jego rad i podpowiedzi skłonna była najbardziej słuchać caryca Aleksandra, żona Mikołaja. 

Ogromna charyzma tego pozbawionego manier i obycia mężczyzny pozwoliła mu umocnić jeszcze bardziej własną pozycję i dokonywać wręcz niezliczonej liczby podbojów miłosnych wśród arystokratek i dwórek.

Z czasem na carskim dworze wytworzył się swego rodzaju trójpodział władzy - car Mikołaj wyruszył na wojnę, więc w polityce wewnętrznej opierał się na radach carycy Aleksandry.

Ona z kolei bardzo poważała rady i opinie Rasputina. Doszło do tego, że mistyk osobiście decydował o obsadzeniu urzędów i ministerstw. A że opierał się na swoich wizjach i objawieniach, wybory te były często bardzo kontrowersyjne. Ogromne wpływy jasnowidza szybko zaczęły przeszkadzać wielu arystokratom.

Ostatnia przepowiednia Rasputina

"Jeśli zabiją mnie wynajęci mordercy, wtedy ty, rosyjski carze, nie będziesz musiał się nikogo bać. Ale jeśli morderstwo popełnią twoi krewni, wówczas nikt z twojej rodziny nie przeżyje dwóch lat" - napisał Rasputin do cara Mikołaja II niedługo przed swoją śmiercią.

Z pewnością przeczuwał już, że jego pozycja na dworze i życie wiszą na włosku. Grupa monarchistów z księciem Feliksem Jusupowem na czele zawiązała spisek na życie samozwańczego mnicha. Zwabiono go obietnicą miłosnych zdobyczy do domu słynącej z urody księżnej Iriny Aleksandrownej, gdzie podano mu wino i ciasto zatrute cyjankiem. Zamachowcy z przerażeniem stwierdzili jednak, że Rasputin po spożyciu trucizny nie wykazywał żadnych objawów zatrucia, o szybkiej śmierci nie wspominając.

Jusupow strzelił więc do wizjonera z pistoletu. Ten - otruty i raniony kulą w pierś - rzucił się na księcia, próbując go udusić. Padły kolejne strzały, po których Rasputin w końcu upadł. Dla pewności zamachowcy pałką zmiażdżyli mu głowę, a następnie związane ciało spławili w mroźnych nurtach Newy. Późniejsze śledztwo wykazało, że przyczyną śmierci Rasputina było... utopienie.

Grigorij Jefimowicz Rasputin został zamordowany w ostatnich dniach grudnia 1916 roku. 17 lipca 1918 roku rodzina Romanowów została zamordowana przez bolszewików. Czy ostatnia przepowiednia mistyka się spełniła? Księżna Irina Aleksandrowna, która brała udział w spisku, była siostrzenicą Mikołaja II...

***

Zobacz także:

Przepowiednia z Tęgoborzy. Co mówi o losach świata?

Przepowiednia ojca Klimuszko. Co zobaczył franciszkański jasnowidz?

Ujawniono treść listów ojca Pio. Ma dla nas siedem rad

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rasputin | Rosja | rodzina Romanowów | carska rosja | mistyka | przepowiednie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy