Reklama

Reklama

W Polsce rocznie do śmieci trafia niemal pięć milionów ton jedzenia

Polacy marnują prawie pięć milionów ton żywności rocznie - wynika z badań przeprowadzonych w ramach trzyletniego projektu PROM. To pierwszy projekt, który dokładnie bada skalę marnowania jedzenia w Polsce. Ponad połowa wyrzucanej do śmieci żywności pochodzi z gospodarstw domowych.

Trwający ponad trzy lata projekt PROM formalnie zakończy się z końcem listopada. W jego pierwszej, badawczej fazie, dwa zespoły badawcze Instytutu Ochrony Środowiska (IOS-PIB) oraz Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie (SGGW), przeprowadziły w 2019 r. analizę, których celem było oszacowanie ilości marnowanej żywności w Polsce. "Analiza została przeprowadzona w ogniwach: produkcja podstawowa (pozyskiwanie surowca), przetwórstwo, transport i magazynowanie, handel, gastronomia i gospodarstwa domowe (konsumenci)" - poinformowała PAP jedna z autorów badania, prof. dr hab. Danuta Kołożyn-Krajewska, kierownik Zakładu Higieny i Zarządzania Jakością Żywności z Instytutu Nauk o Żywieniu Człowieka Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, kierownik projektu PROM

Reklama

Badania pokazały, że łączna, oszacowana wielkość strat to prawie 5 mln ton żywności rocznie. "W zasadzie ucieszyliśmy się, że nie jest to 9 mln ton, gdyż takie dane były podawane dotychczas. Trzeba jednak zaznaczyć, że do czasu realizacji projektu PROM nie wykonano w Polsce tak kompleksowych badań na temat skali marnotrawstwa żywności" - podkreśliła prof. Kołożyn-Krajewska. I dodała, że jest to pierwsza tego typu inicjatywa badawcza w naszym kraju. Zastrzegła też, że uzyskane szacunki mogą być obarczone błędem ze względu na trudności w pozyskaniu danych, szczególnie z niektórych sektorów i zbyt małą próbę badawczą.

Badania wskazują jednoznacznie, że największy udział w marnowaniu jedzenia mają konsumenci - aż 60 proc. wyrzucanej żywności pochodzi z gospodarstw domowych. Produkcja i przetwórstwo żywności odpowiada za 30 proc. wyrzucanego jedzenia, a podczas transportu i magazynowania marnuje się mniej niż 1 proc. Handel odpowiada za straty na poziomie ok. 7 proc. a gastronomia niewiele powyżej 1 proc.

- powiedziała Kołożyn-Krajewska.

Jak zaznaczyła, trudno jednoznacznie stwierdzić, czy problem w skali ostatnich lat się nasila, czy słabnie. "Z jednej strony obserwuje się większe zainteresowanie konsumentów zachowaniem pro-środowiskowym, z drugiej wciąż za mało uwagi przywiązuje się do marnowania żywności" - powiedziała. Stwierdziła też, że na każdym z etapów są możliwości realnego ograniczenia strat. Co zatem można zrobić, aby nie marnować aż takich ilości żywności? Według autorów badania zmniejszaniu skali marnotrawstwa sprzyja edukacja, rozwiązania systemowe i kampanie społeczne.

"Edukacja, edukacja, edukacja. W zasadzie nie ma innego sposobu. Kraje, w których przeprowadzono działania uświadamiające, edukacyjne kampanie społeczne, warsztaty, wdrożono aplikacje pomagające nie marnować żywności itp., zanotowały zmniejszenie skali marnotrawstwa" - odpowiedziała Kołożyn-Krajewska.

Francja najlepiej radzi sobie z marnowaniem jedzenia

Jako przykład skutecznych działań badaczka podała rozwiązania przyjęte we Francji, która jest światowym liderem w walce z marnotrawstwem jedzenia. Wprowadzono tam szereg rozwiązań prawnych i rygorystyczne przepisy, które mają ograniczyć ten problem o połowę do roku 2025. "Francuski model walki z marnotrawstwem jest systemem nakazowym, wprowadzającym kary i mandaty w odniesieniu do kanału dystrybucji. Francuskie supermarkety o powierzchni powyżej 400 metrów kwadratowych są zobowiązane przekazywać w darze żywność dobrej jakości, której termin ważności zbliża się ku końcowi, instytucjom charytatywnym oraz bankom żywności. Te z kolei muszą zawierać umowy o współpracy z organizacjami humanitarnymi w celu przekazywania darów żywnościowych" - czytamy w "Strategii racjonalizacji strat i ograniczania marnotrawstwa żywności", która została przygotowana w ostatnim, końcowym etapie projektu PROM przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Prof. dr hab. Kołożyn-Krajewska w rozmowie z PAP podkreśliła, że istotne w ograniczeniu skali marnotrawienia żywności jest przekazywanie żywności bezpiecznej do spożycia dla osób potrzebujących, np. poprzez Banki Żywności. Np. Włosi nie stosują kar i przymusów, a wykorzystują w swoim prawie system zachęt do przekazywania żywności na cele charytatywne. W 2003 roku wprowadzono tam ustawę zwaną Prawem Dobrego Samarytanina, która stworzyła nowe możliwości dla pozyskujących żywność organizacji pozarządowych, w tym banków żywności. "Konieczne są także kampanie społeczne promujące nie marnowanie żywności, zero waste itp." - zauważyła Kołożyn-Krajewska. W ramach projektu PROM została przeprowadzona taka kampania pod hasłem "Jedz bez wyrzutów".

Powód marnowania jedzenia? Robimy zakupy w zły sposób

Najczęściej wskazywanym powodem wyrzucania żywności przez konsumentów, jest jej zepsucie (65,2 proc. wskazań), przeoczenie daty ważności (42 proc. wskazań), przygotowanie zbyt dużej ilości jedzenia (26,5 proc. wskazań) czy zbyt duże zakupy (22,2 proc. wskazań). To pokazuje, że jednym z kluczowych czynników sprzyjających marnowaniu jedzenia jest nieodpowiednie przygotowanie się do zakupów oraz same zakupy. Potwierdzają to badania, z których wynika, że tylko czterech na dziesięciu dorosłych Polaków sprawdza zawartość lodówki przed zakupami (41,9 proc.). Jeszcze mniej osób (39 proc.) przygotowuje sobie listę niezbędnych produktów.

Efekt? Prawie co piąty Polak (18,9 proc.) regularnie kupuje produkty, których wcześniej nie planował kupić i robi zakupy "na zapas" (16,7 proc.). Jednocześnie połowa Polaków przyznaje, że nigdy nie nabywa produktów, które są pełnowartościowe, ale trochę gorzej wyglądają, np. małych, niekształtnych warzyw bądź owoców (50,9 proc.) lub produktów w zdeformowanych opakowaniach (50,3 proc.). Jednocześnie konsumenci nie rozróżniają dat umieszczanych na opakowaniu. Tylko 36 proc. z nich wie, że data "najlepiej spożyć przed" oznacza termin gwarantowanej przez producenta jakości żywności, ale po upływie tego terminu produkt wciąż jest zdatny do jedzenia. Natomiast data "należy spożyć do" oznacza termin przydatności do spożycia. Ponad 60 proc. konsumentów nie rozróżnia tych dat.

Głównym powodem marnowania jedzenia jest niedojadanie porcji

Ciekawe jest - zauważają eksperci - że główne przyczyny marnotrawstwa żywności to pozostawianie przez konsumentów niedojedzonych porcji. "Zaskoczyła nas stosunkowo niewielka skala marnowania żywności w gastronomii. Wiemy jednak, że jest to wartość niedoszacowana. Tutaj także potrzebna jest edukacja konsumentów i namawianie ich do zabierania (jeśli jest to możliwe) resztek z własnego talerza, które nadają się do późniejszej konsumpcji" - skomentowała Kołożyn-Krajewska. We Włoszech wypromowano nawyk zabierania do domu niedokończonego posiłku zamawianego w restauracji. "Kiedyś taki zwyczaj był rzadkością, jednak teraz stał się wynikiem zmiany kulturowej wśród osób o wyższych dochodach, które chcą oszczędzać żywność nie tyle z potrzeby, co z niechęci do marnowania. W restauracjach oficjalnie wprowadzono torby na żywność na wynos tzw. family bag" - czytamy w "Strategii racjonalizacji strat i ograniczania marnotrawstwa żywności".

Marnowanie żywności to jedno z najbardziej wstydliwych zjawisk współczesnego świata. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (Food and Agriculture Organization of the United Nations, FAO) podaje, że na świecie co roku marnuje się 1,3 mld t żywności nadającej się do spożycia. Jest to aż 1/3 całej produkowanej żywności. Kraje członkowskie ONZ, zgodnie z celem przyjętym w Agendzie na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2030, zobowiązały się m.in. do podjęcia działań, które do 2030 roku ograniczą o 50 proc. ilość marnowanej żywności. W samej Unii Europejskiej marnuje się rocznie 88 mln t żywności, średnio 173 kg na mieszkańca. Ilość ta stanowi ekwiwalent 20 proc. całej produkcji żywności w UE, a spowodowane tym straty sięgają 143 mld euro rocznie. Gospodarstwa domowe odpowiadają za niemal 47 mln t wyrzucanego jedzenia o wartości ok. 98 mld euro rocznie.

Liderem projektu PROM jest Federacja Polskich Banków Żywności, a partnerami Instytut Ochrony Środowiska - PIB, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa oraz Polskie Towarzystwo Technologów Żywności. Projekt był finansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.

Przeczytaj też:

Dzięki temu trikowi banany będą dłużej świeże. Nie każdy o nim wie

Kim są freeganie? Nie kupują jedzenia, tylko znajdują je w śmietnikach

Jak zrobić pizzę z patelni? Pomysł na szybki i smaczny obiad

* * *

Zobacz więcej:

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: marnowanie jedzenia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje