Reklama

Reklama

Anna Skura jeździ z psem na skuterze. Fala krytyki w komentarzach!

Anna Skura, prowadząca profil w mediach społecznościowych "whatannawears", to polska podróżniczka i influencerka. Właśnie wywołała burzę jednym nagraniem, na którym jeździ skuterem... wioząc psa bez żadnego zabezpieczenia. Celebrytka nie widzi w tym nic złego, mimo fali krytyki, która pojawiła się w komentarzach pod nagraniem.

Kim jest Anna Skura?

Anna Skura, to jedna z polskich celebrytek i influencerek, która w swoich mediach społecznościowych pokazuje swoje luksusowe życie, pełne podróży. 

 Obecnie mieszka ona na Bali razem ze swoją córką i dzieli się kulisami egzotycznego życia ze swoimi obserwatorami. Obecnie profil Anny Skury obserwuje 406 tysięcy internautów, a liczba ta wciąż rośnie. 

Przeważnie influencerka wzbudza pozytywne emocje w swoich odbiorcach, ale nie tym razem... 

Gwiazdka opublikowała nagranie, na którym chwali się jazdą na skuterze, na którym siedzi wraz ze swoją małą córeczką i... psem. 

Anna Skura w ogniu krytyki. Przewoziła psa skuterem, narażając jego bezpieczeństwo

Skuter to jeden z najpopularniejszych środków transportu na Bali, ale standardy podróżowania w krajach azjatyckich nieco różnią się od tych znanych w Europie. 

Nie przestrzegane są przepisy ruchu drogowego, nie zawsze na głowach podróżujących widnieje kask, a kierujący pojazdami potrafią przewozić na małych skuterach wszystko, także i zwierzęta. 

Reklama

Najwidoczniej ten sposób podróżowania przypadł do gustu również Annie Skurze. Widząc nagranie, na którym przestraszony pies pozostaje w bezruchu w tylnej części skutera, gdy roześmiana influencerka mknie balijskimi uliczkami, internauci nie kryli oburzenia. 

"Moja pierwsza przejeżdża w trójkę. 'Bali' to nasz przyszywany piesek. I tak tutaj na Bali jest to normalne i bardzo popularne spotkać pieski na skuterach, czasami jednego, czasem, dwa, trzy a i nawet cztery" - napisała pod nagraniem Anna Skura. 

Internauci nie podzielali jej entuzjazmu: 

"Boże jaki ten piesek jest wystraszony", "Czemu nie masz kasku??", "Jako że my Europejczycy, jesteśmy z bardziej rozwiniętych krajów, powinniśmy pokazać tym mniej rozwiniętym, że można przewozić psa w bezpieczniejszy sposób. Można zainstalować choćby jakiś koszyk. Takie przewożenie psa jest mega nieodpowiedzialne i to żadne usprawiedliwienie, że tam psy tak jeżdżą, bo mogę się założyć, że mnóstwo psów ląduje na ziemi podczas jazdy", 

"Ten pies się totalnie boi. Widać, że jest cały spięty, uszy ma położone wzdłuż ciała, a przy jeździe musi trzymać się łapkami z całych sił, aby nie spać. Co z tego, że na Bali "tak się jeździ"? To znaczy, że warto brać z takich ludzi przykład? Jeden niebezpieczny zakręt bądź hamowanie, a pies może spaść.. To nie kot, który sobie poradzi przy upadku. Wiem, że post był o czymś innym, swoją drogą - piękny, ale patrząc się na to nagranie nie myślę o nim i Twojej relacji z Melody, a o tej niewinnej psinie" - czytamy w komentarzach. 

Najwidoczniej influencerka nic nie robi sobie z rzeczowych argumentów internautów i nie widzi nic złego w takim traktowaniu zwierząt. Jednak aby zredukować falę krytyki, jaka pojawiła się na jej profilu pod nieszczęsnym nagraniem, gwiazda zmieniła ustawienia na "prywatne".

***
Zobacz również:

Oliwia z "Love Island" pozuje nago w wannie pełnej ogórków

Sandra Kubicka znów ma problemy ze zdrowiem. Przeszła bolesny zabieg

Kim Kardashian znów eksponuje ciało. 41-latka zachwyca formą!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Anna Skura | whatannawears | Bali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy