Reklama

Reklama

Boho Beautiful pokazała w sieci swój poród. Fani zachwyceni!

Juliana i Mark Spicoluk, działający w sieci pod pseudonimem Boho Beautiful to małżeństwo, które określa się parą współczesnych nomadów. Żyją jak hipisi, praktykują jogę i uczą swoich fanów sztuki uważności. Ich działalność w sieci przynosi efekt, bo na swoim koncie na Instagramie zgromadzili już ponad 404 tysiące obserwujących.

Juliana i Mark Spicoluk, czyli Boho Beautiful znaleźli sposób na życie i zrobili to, o czym marzą miliony - żyją w otoczeniu przyrody, podróżują i zarażają innych miłością do życia w zgodzie z naturą, weganizmu i medytacji. Ich Instagram obfituje w zdjęcia, które są żywym dowodem na to, że znaleźli szczęście i spokój. 

Influencerzy, którzy żyją jak nomadzi. Aż trudno uwierzyć!

Ogromną pasją Boho Beautiful są podróże - para zwiedziła już spory kawałek świata i oboje zgodnie przyznają, że w każdym miejscu na ziemi potrafią stworzyć dla siebie dom. Warunek jest jeden - bliskość natury i plaży oraz miejsce do praktykowania jogi i nagrywania filmików z treningami, którymi potem dzielą się z fanami w sieci. Juliana i Mark Spicoluk ze swojej pasji uczynili sposób na życie - sprzedają swoje programy treningowe i dzięki temu mogą pracować z każdego miejsca na ziemi. Para ukochała sobie egzotyczne kierunki, takie jak Kostaryka czy Nikaragua i to właśnie tutaj czują się najlepiej. 

Influencerka pokazała w sieci swój poród! Fani zachwyceni!

Juliana i Mark zostali w tym roku rodzicami i już kilka dni po porodzie podzielili się z fanami wyjątkowym filmikiem. Widać na nim szczęśliwą młodą mamę odpoczywającą z malutkim synkiem, ale także kilka kadrów z domowego porodu. Juliana zdecydowała się na domowy poród, w towarzystwie swojego męża i... ukochanego kota. 

- Owinięci w nasz mały kokon samotności, nasza trójka, nawiązywanie więzi, nauka i rozkwit w naszej nowej trzyosobowej rodzinie. ⁣⁣Jest tak wiele do podzielenia się, a my czujemy się zmuszeni i podekscytowani, aby to zrobić. ⁣Poród w domu, zdrowa ciąża, a teraz powrót do zdrowia - ⁣co za burzliwie ekspansywna podróż. ⁣⁣Ale na razie ⁣to rozłączenie służy nam bardziej, niż cokolwiek z nas mogłoby sobie kiedykolwiek wyobrazić - napisała Juliana na Instagramie, dzieląc się z fanami intymnym filmikiem. 

Ci zareagowali natychmiast, zasypując parę gratulacjami i komplementami. Niektórzy pisali nawet, że ten filmik to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie ostatnio widzieli. 

Reklama

Dziś synek pary ma już kilka miesięcy, a na koncie swoje pierwsze treningi jogi. Zazdrościcie im tej sielanki? 

Wytatuowana influencerka, która żyje jak hipiska!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje