Reklama

Reklama

Najgorszy błąd grzybiarzy. Interweniuje wtedy policja

Leśnicy i policja mają w ostatnich tygodniach pełne ręce roboty. W polskich lasach regularnie pojawiają się już nie tylko spacerowicze, ale także grzybiarze - deszczowy wrzesień sprawił bowiem, że zaroiło się tam od grzybów. Niestety, nie wszyscy wiedzą, jak bezpiecznie poruszać się po lesie i policjanci coraz częściej biorą udział w akcjach poszukiwawczych!

Sezon na grzybobranie trwa w najlepsze i Polacy masowo wyruszyli do lasów. W sieci nie brakuje informacji, dotyczących tego, kiedy i gdzie warto polować na najlepsze okazy. Niestety, wśród tych porad coraz częściej pojawiają się także informacje o grzybiarzach, którzy wyszli do lasu, ale podczas wędrówki stracili orientację w terenie i nie potrafili już odnaleźć drogi powrotnej do domu. 

Grzybiarze zgubili się w lesie. Policjanci apelują

Taka historia przydarzyła się kilka dni temu grzybiarzom z Wołowa. Jeden z nich zadzwonił na policję i poinformował funkcjonariuszy, że już od 1,5 godziny nie ma kontaktu ze swoim 91-letnim towarzyszem. Do akcji skierowany został świetnie znający topografię terenu patrol ruchu drogowego z Wołowa i po jakimś czasie odnalazł skrajnie zmęczonego, zagubionego seniora.  Jak się okazuje, nie był to jednak koniec akcji - poszukujący kolegi grzybiarz także stracił orientację w terenie i policjanci byli zmuszeni udzielić pomocy również jemu. 

Reklama

To nie jedyna tego typu historia, która przydarzyła się w ostatnich dniach polskim grzybiarzom. Zaledwie wczoraj policja poinformowała o akcji swoich funkcjonariuszy z Czarnej Dąbrówki. W piątek po południu bytowska komenda otrzymała niepokojący telefon - zgłoszenie dotyczyło 70-letniego mężczyzny, który wybrał się na grzyby i zabłądził w lesie w Kleszczyńcu. Jak się okazało, mężczyzna choruje na cukrzycę i pilnie potrzebował pomocy, bo wielokrotne próby odnalezienia drogi do domu mocno go wyczerpały. Akcję poszukiwawczą rozpoczęli policjanci z Posterunku Policji w Czarnej Dąbrówce.

Doskonale znający topografię tego terenu funkcjonariusze zlokalizowali miejsce, w którym przebywał mężczyzna i odwieźli go do domu. Na szczęście, poza zmęczeniem, nie miał innych groźnych objawów. 

Te historie to zaledwie ułamek tego, z czym ma do czynienia polska policja w ostatnich tygodniach. Moda na grzybobranie sprawiła bowiem, że do lasów wyruszyli nie tylko zaprawieni w bojach i dobrze znający teren wędrówek grzybiarze, ale także początkujący wielbiciele tej formy rozrywki. Część z nich charakteryzuje niestety duży luz i nieostrożność, a policja ostrzega, że takie wycieczki do lasów mogą skończyć się tragicznie! 

Policjanci wciąż apelują, by przed wyjściem do lasu poinformować bliskich o swoim położeniu i nakreślić przewidywalny czas wędrówki. Warto także mieć na sobie elementy odblaskowe, naładowany telefon oraz latarkę. To jednak nie wszystko! 

Zobacz także: To miał być zwykły spacer po lesie. Wrócił z ogromnym skarbem!

Jak nie zgubić się w lesie? Nadleśnictwo radzi

Garść porad, dotyczących tego, jak nie zgubić się w lesie, przygotowało dla grzybiarzy oraz wielbicieli leśnych wędrówek Nadleśnictwo Krotoszyn. Według leśników istnieją trzy, podstawowe zasady, które powinien mieć na uwadze każdy grzybiarz.

Czytaj "leśne drogowskazy"

Nadleśnictwo Krotoszyn przypomina, że każdy kawałek lasu poddany został specjalistycznej ocenie, dzięki której wyznaczono jego funkcje gospodarcze oraz ochronne. Las podzielony jest więc na oddziały leśne, mające zazwyczaj równy kształt geometryczny, najczęściej są to prostokąty. 

Każdy z tych oddziałów ma swój numer, z pomocą którego można zidentyfikować go na mapie - numery te znajdują się na betonowych słupkach, które łatwo znaleźć.  Leśnicy radzą, by w sytuacji, gdy zgubimy w lesie drogę, kierować się w jednym kierunku i nie zbaczać z trasy. Wtedy na pewno dotrzemy w końcu na bezdrzewny pas lub drogę i natrafimy na słupek oddziałowy z numerem oddziału, który znajdziemy na mapie. Właśnie dlatego wybierając się do lasu, zawsze warto mieć ją z sobą!  Leśne drogowskazy, które pozwolą nam odnaleźć drogę, to także linie energetyczne czy gazociągi. 

Idziesz do lasu? Zainstaluj aplikację na smartfony

Leśnicy przekonują także, iż dla własnego bezpieczeństwa warto zainstalować specjalną mapę na smartfony, która udostępniana jest w darmowej aplikacji mBDL.  Użytkownik aplikacji znajdzie w niej dokładny opis wszystkich lasów i wiele map tematycznych. Umożliwia ona także zapisanie pokonanej trasy i prostą nawigację do wskazanego punktu.  Leśnicy mają radę także dla tradycjonalistów i przypominają, że każdy grzybiarz powinien mieć zawsze przy sobie mapę oraz kompas. 

Przed grzybobraniem naładuj telefon i zapisz ważne numery

Kolejna rada leśników wydaje się być oczywista, ale nie każdy grzybiarz stosuje się do tej zasady. Zanim zdecydujemy się na wejście do lasu, powinniśmy sprawdzić, czy nasz telefon jest dobrze naładowany, a wcześniej zapisać w nim ważne numery alarmowe oraz numer telefonu nadleśnictwa, na którego terenie się znajdujemy. 

Warto pamiętać także, że prawie każdy smartfon wyposażony jest w odbiornik GPS, odczytujący nasze położenie z dokładnością do około pięciu metrów. To ważne, bo w lesie łatwo zgubić zasięg i warto wtedy skorzystać z tej przydatnej funkcji. Gdy go złapiemy, wystarczy już tylko podać swoje położenie odpowiednim służbom.

Dla bezpieczeństwa grzybiarze powinni wchodzić do lasu co najmniej parami - samotne wycieczki są bowiem jeszcze bardziej niebezpieczne i, jak pokazują przykłady, naprawdę mogą skończyć się tragedią. 

Leśnicy przypominają o jeszcze jednej, ważnej zasadzie. Gdy już zgubimy się w lesie, nie wpadajmy w panikę i spokojnie podążajmy w jednym kierunku, przypominając sobie ich wszystkie, najważniejsze rady. 

Zobacz również: Szykuje się ogromny wysyp grzybów. Wskazano konkretne daty i miejsca!


INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: grzybobranie | niebezpieczeństwa w lesie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy