Domowa multiwitamina na odporność. Ten magiczny napój pij każdego dnia

Zakwas z buraków warto pić nie tylko w okresie jesienno-zimowych, ale przez cały rok. Liczba korzyści ze spożywania tego niezwykłego napoju jest niezliczona, a przygotowanie bardzo proste. Podpowiadamy jak to zrobić.

Zakwas z buraków to bogactwo witamin i minerałów
Zakwas z buraków to bogactwo witamin i minerałów123RF/PICSEL

Zakwas z buraków to genialny specyfik na wzmocnienie całego organizmu i na poprawę wyników krwi. Warto pić go nie tylko w czasie pierwszych objawów osłabienia czy choroby, ale również profilaktycznie. To naturalny wzmacniacz odporności i ochrona przed wirusami.  Aby go przygotować wystarczy tylko kilka składników dostępnych w każdym sklepie. Działa lepiej niż niejeden apteczny lek na wzmocnienie, dlatego warto pić go każdego dnia.

Kto powinien pić zakwas z buraków?

Zakwas z buraków może pić każdy, kto chce cieszyć się zdrowiem. Lekarze zalecają włączenie go do diety również w wyjątkowych sytuacjach, gdy potrzebne jest szczególne wsparcie dla organizmu. Tyczy się to anemii, słabych wyników krwi, kobiet ciąży oraz karmiących piersią.

Zakwas idealnym dodatkiem do barszczu

Poza codziennym piciem zakwasu jako środka na wzmocnienie, będzie również świetnym dodatkiem do jednego z wigilijnych dań - barszczu czerwonego z uszkami. Ten składnik dodany do warzywno-grzybowego wywaru sprawi, że zupa będzie wyjątkowo smaczna.

Dlaczego warto pić zakwas z buraków?

Zakwas buraczany to pewnego rodzaju multiwitamina - mamy tu pełen zestaw witamin i mikroelementów (z dobrze przyswajalnym żelazem) oraz naturalne probiotyki. Jest to więc to dodatkowe wsparcie po antybiotykoterapii i szansa na szybszą regenerację organizmu po chorobie.

Zakwas buraczany jest łatwy w przygotowaniu. Wystarczy kilka składników
Zakwas buraczany jest łatwy w przygotowaniu. Wystarczy kilka składników123RF/PICSEL

Zakwas to nie to samo co sok

Należy jednak pamiętać, że zakwas buraczany to nie to samo co sok z buraków. Ten pierwszy warto pić każdego dnia, natomiast sok spożywany w większych ilościach może spowodować rozregulowanie układu pokarmowego. Zakwas ma zupełnie inne właściwości niż surowy sok z buraków. Ważne, aby zachować umiar.

Buraki na zakwas można pokroić w kostkę lub w plastry
Buraki na zakwas można pokroić w kostkę lub w plastry123RF/PICSEL

Zakwas z buraków - przepis

Oto przepis na zakwas buraczany, który opracował autor bloga Pantabletka.pl

Po pierwsze, należy zaopatrzyć się w duże naczynie gliniane lub ceramiczne z pokrywką lub po prostu pojemny szklany słoik (ok. 5 l). Naczynie należy umyć oraz wyparzyć, a następnie przygotować zalewę do zakwasu.

Przepis na zalewę:

  • na 1 litr wody wsypać płaską łyżkę soli 
  • można dołożyć liście laurowe, goździki, ziele angielskie, pieprz - wedle uznania 
  • następnie wszystko zagotować (na słój 5 litrowy wychodzi mniej więcej 2 litry zalewy)
  • buraki można zalać zarówno wodą wrzącą jak i ostudzoną

Przygotowanie buraków na zakwas:

Buraki na zakwas powinny pochodzi ze sprawdzonego źródła - najlepiej, aby były ekologiczne. Należy je obrać, umyć i pokroić w kostkę lub plastry.

Na 5 litrowy słoik potrzebne będzie ok. 2-3 kg buraków, z których powstanie 2-3 litry zakwasu. Obrane buraki wrzucić do przygotowanego, wyparzonego naczynia. Można dodać 2-3 główki czosnku oraz korzeń chrzanu, rozmaryn czy tymianek. Przyprawy oraz czosnek umieścić w dolnej części słoja - a na górną warstwę wyłożyć ciasno upchane i grubo pokrojone buraki. Zalać następnie zalewą.

  • Pamiętaj, że nic nie może wystawać ponad poziom zalewy.
  • Słoik należy szczelnie zamknąć, odłożyć i w przeciągu kolejnych dni obserwować proces kiszenia.
  • Po pierwszych dniach może pojawić się piana na powierzchni, którą należy zebrać, żeby nie zapleśniała.
  • Kiszenie buraków będzie trwało od 5-7 dni, w ciągu których należy kosztować napoju.
  • Po kilku dniach zakwas będzie miał intensywny smak i kolor, a słodycz nie będzie już wyczuwalna.

Gotowy zakwas należy rozlać do mniejszych, wyparzonych słoików i trzymać w lodówce - można go tam przechowywać nawet kilka miesięcy.

Maria Sadowska: W covidzie, gdybym żyła z muzyki, to umarłabym z głoduINTERIA.PL