Reklama

Polacy będą musieli podjąć decyzję. Kluczowy termin przypada w 2024 roku

W 2024 roku Polki i Polacy będą musieli ważną decyzję. Chodzi o to, gdzie zostanie skierowana część środków gromadzonych na emeryturę. Kiedy otwarcie „okna transferowego”?

OFE czy ZUS? Oto jest pytanie. Polki i Polacy już w 2024 roku zdecydują, gdzie trafi część środków zgromadzonych na emeryturę. Zgodnie z Ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, od 2016 roku tego typu okno transferowe ma być otwierane co cztery lata w terminie 1 kwietnia - 31 lipca. 

Trzy lata temu plany związane z otwarciem pokrzyżowała pandemia, dlatego też w przyszłym roku taka okazja pojawi się pierwszy raz od ośmiu lat.

- Składka emerytalna, w wysokości 19,52 proc. uposażenia, w przypadku wyboru OFE jest dzielona następująco: 12,22 proc. trafia do I filara ZUS, 4,38  proc. do II filara ZUS i 2,92 proc. do II filara OFE. W przypadku wyboru ZUS 12,22 proc. trafia do I filara, a 7,3 proc. do II filara zakładu - informuje Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej.

Reklama

Zobacz też: Świadczenie rehabilitacyjne. O te pieniądze możesz się starać po chorobowym

Polacy będą musieli podjąć decyzję. Kluczowy termin przypada w 2024 roku

Dr Antoni Kolek, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego w rozmowie z serwisem parkiet.com poinformował, że podejmowana w 2024 roku decyzja będzie dotyczyć 2,92 proc. podstawy wymiaru składki. Od decyzji będzie zależało, czy środki będą przekazywane do OFE czy też trafią na subkonto w ZUS.

- Decyzja będzie dotyczyć nowych składek, a nie dotychczasowych środków. Dotychczasowe środki pozostają w instytucji, która je ewidencjonowała. Jeżeli nie będziemy zmieniać decyzji podjętej w poprzednich okienkach transferowych, to nic nie trzeba robić. Okienko dotyczy tylko sytuacji, gdy chcemy zmienić przeznaczenie części składki - powiedział ekspert w rozmowie z serwisem.

Serwis podaje, że w obydwu przypadkach zgromadzone środki są dziedziczone. Jeśli chodzi o OFE, to pieniądze są inwestowane na rynku kapitałowym, z kolei na subkoncie ZUS stanowią zapis księgowy. Zakład prowadzi je dla osób będących członkami otwartych funduszy emerytalnych i dla osób, które po 31 stycznia 2014 roku nie zdecydowały się na zawarcie umowy z OFE. Zgromadzone na subkoncie środki podlegają podziałowi w przypadku śmierci, rozwodu lub unieważnienia małżeństwa. Podlegają też corocznej waloryzacji - ich wartość nie może spaść. Z kolei w OFE ich wartość zmienia się z rynkowymi wycenami, co oznacza, że mogą wzrosnąć lub spaść.

Która zatem opcja jest lepsza? Ekspert w rozmowie z parkiet.com zwraca uwagę: - W przypadku osób nastawionych konserwatywnie i stroniących od ryzyka pewnie lepszym wyborem jest ZUS. Z kolei w przypadku osób, które chcą dywersyfikować oszczędności i podjąć ryzyko właściwym wyborem będzie OFE - przyznaje Kolek.

Zobacz też: Ostatnia szansa na zachowanie świadczenia. Wniosek trzeba złożyć do 31 października

Chcesz zmienić decyzję? Oto konieczny wniosek

Jeśli jednak chcemy zmienić decyzję, musimy złożyć w ZUS odpowiedni wniosek - jest dostępny w placówkach, jak i na stronie internetowej ZUS. Jak podaje resort, przekazujemy do ZUS "Oświadczenie o przekazywaniu składki do otwartego funduszu emerytalnego albo zewidencjonowaniu składki na subkoncie prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych".

Wniosek można złożyć osobiście w placówce ZUS, jak i drogą elektroniczną, poprzez Platformę Usług Elektronicznych ZUS (PUE).

Jak podawał w lipcu "Business Insider", według statystyk z końca maja 2023, OFE nadal trzyma oszczędności niemal 15 mln Polaków i Polek. Jak podawał serwis, na kontach znajduje się łącznie niemal 168 mld zł.  Pod koniec 2022 roku w OFE było 14,7 mln osób - to pięć razy więcej niż uczestników Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Zobacz też: Do skrzynek milionów seniorów trafią listy od ZUS. W środku ważna informacja

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: OFE | ZUS | świadczenia | emerytura
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy