Reklama

Reklama

Pracownik Disneylandu zrujnował romantyczne zaręczyny!

Disneyland w Paryżu przeprosił młodą parę, której nadgorliwy pracownik zrujnował romantyczne zaręczyny! Gdy zakochany mężczyzna ukląkł przed wybranką, by poprosić ją o rękę, nagle zza jego pleców wybiegł pracownik Disneylandu i wyrwał mu pudełeczko z pierścionkiem!

Trudno wyobrazić sobie gorsze zaręczyny, niż te przerwane nagle w połowie prze obcą osobę! Taka historia spotkała parę zakochanych, która wybrała się na romantyczną wycieczkę do Disneylandu. 

Mężczyzna postanowił oświadczyć się w tym miejscu swojej wybrance i w tym celu zaprosił ją na podest, a wokół nich zebrała się grupka widzów. To mogły być naprawdę wyjątkowe zaręczyny, gdyby nie fakt, że zostały nagle przerwane przez pracownika Disneylandu, ściśle przestrzegającego panujących w parku zasad! 

Mężczyzna chciał oświadczyć się w Disneylandzie. Zaręczyny zrujnował nadgorliwy pracownik!

Na filmiku zamieszczonym oryginalnie w serwisie reddit.com widać, jak ubrany na biało mężczyzna klęka przed kobietą w niebieskiej sukience i prosi ją o rękę. Scena rozgrywa się na tle bajkowego zamku, a zebrani wokół pary widzowie są zachwyceni zaręczynami.  Nagle zza pleców zakochanego mężczyzny wybiega pracownik Disneylandu i wyrywa mu pudełeczko z pierścionkiem z ręki!

Reklama

Pracownik szybko zbiega po schodach i ruchem ręki zaprasza parę na dół. Skonsternowany mężczyzna schodzi posłusznie po schodach i tłumaczy pracownikowi, że jego wybranka właśnie powiedziała "tak". Ten odpowiada, że "to świetnie, ale tutaj będzie jeszcze lepiej" i wskazuje im miejsce pod wzniesieniem. 

Filmik opublikował przyjaciel młodej pary, który napisał z wyrzutem, że "Disneyland w Paryżu zniszczył ich najszczęśliwszy dzień w życiu". Pod filmikiem momentalnie pojawiły się komentarze, że pracownik postąpił zbyt pochopnie i nie powinien przerywać tej romantycznej chwili:

- piszą, krytykując pracownika parku i chwaląc mężczyznę, któremu udało się zachować spokój w tej stresującej chwili. 

Disneyland przeprosił już parę za zaistniałą sytuację, a rzecznik parku rozrywki przyznał, że żałuje jak sobie z tym poradzono. Dodał także, że zaoferowano już parze zadośćuczynienie. 

Zobacz również:

Nie żyje "dziecko Gerbera". Jej twarz znał cały świat 





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy